Niekoniecznie o Terrym...

Pablo Coelho

... i niekoniecznie o fantasy...

Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 14:26

Nie pisałem więcej w temacie, bo może się rozwinąć.
Ja jednak chciałbym zapytać czy znacie (oczywiście, że tak) tego autora, jak oceniacie jego twórczość i od czego warto zacząć przygodę z Pablem?


Nie znalazłem podobnego tematu, jeśli taki już jest to przenieście mnie, albo po prostu usuńcie go i pokażcie stary temat :)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Reklama

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dżon » 3 gru 2011, o 14:29

A to nie są czasem jakieś romansidła?
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 14:32

Jeszcze nie wiem, podobno fajne. Znaczy dużo osób chwali jego styl pisania. Dużo neguje. Więc uznałem, że warto zapytać osób, które czytają mniej więcej to co ja i są inteligentni i w ogóle *wazeliniarstwo* ;) Ale tak na serio to czekam na Wasze opinie.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dicey Reilly » 3 gru 2011, o 14:37

W książkach z którymi ja miałam do czynienia. Było ich... em... trzy. Bardzo możliwe że w innych jakieś różowe wątki są.
Na podstawie tego co przeczytałam to powiem ci że niezły jest. Moja znajoma narzekała na natłok klimatu 'jak żyć?' ale to kwestia gustu.
Z całej trójki najlepiej pamiętam ;Piątą Górę;.
Ja zaczęłam z Alchemikiem, jego drugą wydaną w Polsce książką, w przeciwieństwie do sporej rzeszy która czytała Pielgrzyma jako pierwszą...
Ja bym na twoim miejszu wzięła jedną z dwóch powyższych najpierw, chociaż może z tak małą ilością przeczytanych tytułów nie mam prawa radzić?
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Pablo Coelho

Postprzez Motopompa » 3 gru 2011, o 15:37

Dicey, ale Alchemika to Paulo Coelho a nie Pablo. Chyba, że błąd Ammira :P
Jeśli jednak chodziło o Paula: Alchemika zdarzyło mi się przeczytać, lat temu chyba ze trzy. Lekko się czyta, szybko zapomina. Jako lektura na dłuższe, khm, posiadówy na Tronie - w sam raz.
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2164
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: Pablo Coelho

Postprzez emerencja » 3 gru 2011, o 16:12

Obawiam się że Pablo czy Paulo to jednak ten sam.

Zastrzegając się, że nie krytykuję gustów tylko ich przedmiot:

- teksty pisane językiem Amwaya (nie wiem czy młodsi z Was wiedzą, co to, ale mogą się łatwo dowiedzieć) i na tym samym poziomie w warstwie głębi odkryć " psychologicznych i filozoficznych oraz egzystencjalnych" - bo takie są pretensje tych tekstów. Podają "Wielkie i Zdumiewające Prawdy o szybkim i łatwym (wbrew dotychczasowym twierdzeniom innych) - szczęściu osiągalnym od dzisiaj, za sprawą przestrzegania dwóch* głębokich wielce i tylko dla was o Czytelnicy odkrywanych prawideł - które i tak łatwo znajdziecie w każdym najtańszym poradniku amerykańskim o "pomysłach na życie" i wypływającym z nich zadowoleniu.

Szmira. I literacko i merytorycznie.
A to nie są czasem jakieś romansidła?
- wg mnie Harlequiny są lepsze - przynajmniej nie udają Filozofii i Innych Wielkich Olśnień... a też zamiast Almanachu - w sam raz ;)

* trzech, siedmiu czy inaczej w zależności od tomu.. Przeczytałam - bo to za mej młodości zaczął się "szał" na tego pana - dwa i pół (wszystkie takie same)... I językowo i głębinowo...
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Pablo Coelho

Postprzez qfas » 3 gru 2011, o 16:39

Zgadzam się z Emmą w 110% - od nazwiska Cohelo mdli mnie, bo kupa to straszliwa. Nie napiszę nic ponad to, co przekazała moja przedmówczyni - psedofilozoficzno-paraintelektualne zbiory złotych myśli na poziomie bloga gimnazjalisty to nie to, co tygryski lubią najbardziej. Podziwiam zaś samą siłę przebicia Paulo - mimo natłoku podobnego badziewia na półkach, udało mu się wymościć sobie całkiem niezłą pozycję na rynku książek o prawdach życiowych.

Anegdotka okolicznościowa. Paulo Cohelo i jego książki był podawany na mojej uczelni na zajęciach z edycji, składania i przygotowywania do druku książek jako przykład "jak rozdmuchać czterdzieści stron standardowych na sto sześćdziesiąt stron w książce". A po co? Czterdziestostronicowej książki nie można sprzedawać po pięćdziesiąt złotych - stusześćdziesięciostronicową już jak najbardziej:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Pablo Coelho

Postprzez Mogget » 3 gru 2011, o 17:02

Hmm, jeśli chodzi o poziom grafomaństwa to mogę go porównać do naszego Pilipiuka - ale ten przynajmniej czasami coś śmiesznego napisze, a Paulo tylko zanudza pseudofilozoficznym bełkotem. Kiedyś przeczytałem prześmieszny parodiujący tego autora artykuł - padłem ze śmiechu :D http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,875 ... kalem.html
Perełka z artykułu "Spojrzał w talerz i przekonał się na własne oka, że gdy zaczniesz już wciągać nitkę makaronu, nie możesz się cofnąć. Musisz iść do przodu, inaczej się zadławisz. Nie wciągniesz makaronu do tyłu. Podobnie jest w życiu. Gdy podejmiesz decyzję, nie odwracaj się, nie patrz do tyłu, lecz idź przed siebie i żyj zgodnie ze sobą. Czasem chciałbyś czerpać życie pełnymi garściami, ale rosołu też nie można czerpać garściami, bo wtedy życie i rosół przeciekają przez palce. Musisz wziąć dobrze wyprofilowaną łyżeczkę, która jest Twoją wolą i skupić się na najistotniejszych, najbardziej interesujących Cię fragmentach. W rosole najczęściej będzie to makaron, makaronem Twojego życia jest miłość." Jego książki rzeczywiście są pisane w ten sposób :P jak zaczynałem gimnazjum byłem w stanie to przetrawić, ale obecnie omijam szerokim łukiem ;)
Prawie nikt na świecie nie pragnie wolności. Ludzie tylko myślą, że jej pragną. To wszystko iluzja. Gdyby naprawdę dano im wolność, większość nie wiedziałaby, co począć.(...) Ludzie w rzeczywistości lubią niewolę.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 643
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław
Reputacja: 364

Re: Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 17:40

No i wszystko jasne. Jednak sądzę, że przeczytam z jedną książkę o ile dam radę. Zawsze warto jest mieć własne zdanie by móc coś potwierdzić, bo nie lubię podczas rozmowy mówić, że ktoś mi kiedyś mówił, że to sheet. Tak więc dzięki za opinię. Oczywiście zachęcam do dalszej dyskusji, a ja wstrzymam się zanim nie przeczytam czegoś z jego tfórczości. :)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Wiedźmikołaj
 
Posty: 301
Lokalizacja: Radom/Kraków/Gorzów/Mysłowice
Reputacja: 163

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dicey Reilly » 3 gru 2011, o 18:05

Motopompa napisał(a):Dicey, ale Alchemika to Paulo Coelho a nie Pablo. Chyba, że błąd Ammira
Po chwili...
emerencja napisał(a):Obawiam się że Pablo czy Paulo to jednak ten sam.
O patrz, już miałabym obciacha do kolekcji xP Dobra nie offtopuję już...

Ładnie to panowie ujęli - czyta się nieźle i łatwo się zapomina, jeśli filozofia cię nie wciągnie. Wyraziliście moej myśli znacznie lepiej niż ja sama, pomijając opinię że to słabe jest. Można przeczytać żeby doświadczenie czytelnicze poszerzyć.
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Pablo Coelho

Postprzez nanny_ogg » 3 gru 2011, o 21:57

Aż musiałam sprawdzić czy mam omamy, czy faktycznie tyle napisaliście o PC... :shock: Uspokoiłam się dopiero po przeczytaniu postów, uff... Nie postradaliście jednak zmysłów i dobrego smaku... :)
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dżon » 3 gru 2011, o 22:03

Ale ta parodia jest genialna :D
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Pablo Coelho

Postprzez Entalpia » 3 gru 2011, o 22:36

Parodię tę wsączyła w mój umysł Eoren już kiedyś. :) Niezłe istotnie.

Co do Coelho, to pierwszą (i jedyną jego książką) jaka wpadła mi w ręce była "Piąta góra". Podobnie jak przedmówcy wpiszę się w nurt krytyki.
Nie powiem, kiedy czytałam po raz pierwszy zachłystywałam się "głębią", "nowym spojrzeniem", "uduchowieniem" tego tekstu, ale na swoje usprawiedliwienie wspomnę, że myślałam to jako 13-tatka. Jakoś niedawno złapałam tą książkę, a że zapamiętałam ją pozytywnie, zaczęłam czytać.
Po czwartej czy piątej stronie nudnej jak flaki z olejem odłożyłam z niesmakiem. Nie tyle fabuła(poniekąd całkiem ciekawa), co styl literacki mnie odstręczył - nadęty, przesadnie "filozoficzny".
Jednak to prawda, że
wszystko przemija porywane przez nieubłaganie mijające dni naszego życia. Tak krótkiego, a jednak ciągle życia. Tak zmiennego w swej naturze, jak...
gusta literackie.

Przypomina mi się tu powiedzonko mojego profesora od historii z ogólniaka, że "jak się tą całą wodę wyleje, to żeby tak chociaż kilka rodzynek zostało". U Coelho, moim zdaniem zbytnio rodzynkami pożywić się nie da. :P
"Swoje zapasowe asy trzymaj długo blisko nerek
Póki nie zostanie ci już nic innego."
Avatar użytkownika
Entalpia żeńska
Student Magii
 
Posty: 22
Lokalizacja: Kraków - Daleki Wschód (...Polski) w tę i z powrotem
Reputacja: 110


Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki.
Cutangle przemyślał tę tezę.
- Myślę, że w tym pani się myli - oświadczył. - Chyba z tysiąc razy wchodziłem do tej samej rzeki.
- Tak, ale ona nie była ta sama.
- Nie była?
- Nie.
Cutangle wzruszył ramionami.
- Wyglądała zupełnie jak ta sama piekielna rzeka.

Równoumagicznienie, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników