Pratchettowe dyskusje..

Spotkanie z Piotrem W. Cholewą

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Spotkanie z Piotrem W. Cholewą

Postprzez Corvvin » 20 mar 2010, o 17:09

„Przekładnia” – Naukowe Koło Przekładowe UAM zaprasza na spotkanie z tłumaczem serii „Świat dysku” Terry’ego Pratchetta – Piotrem W. Cholewą.

Spotkanie odbędzie się w piątek 26 marca o godz. 16.00 w sali Śniadeckich Coll. Maius (Poznań); poprowadzi je Inez Okulska przy współudziale dr Ewy Rajewskiej.
http://www.amu.edu.pl/teolit/przekladnia


Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Reklama

Re: Spotkanie z Piotrem W. Cholewą, piątek 26 III, 16.00, Coll.

Postprzez grace » 20 mar 2010, o 17:18

najpierw się ucieszyłam czytając to, a potem spojrzałam na plan zajęć... że też akurat wtedy musze mieć 2 ważne wykłady ;/;/;/ grrrr
a chciałam iść...
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3509
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 14:00

W ubiegły weekend na konwencie kultury japońskiej zagościł tłumacz serii o Świecie Dysku (i nie tylko) - Piotr Cholewa (nie pytajcie się, co ma wspólnego z Japonią).

Pan Chlewa podczas 3-godzinnego spotkania (przeważnie takie atrakcje trwają max 3h więc sporo) mówił kilka anegdotek o Terrym, pokazał zdjęcia z brytyjskich konwentów i filmy oraz okładki związane ŚD. Zdradził, że jeszcze sam nie wie jak przetłumaczy Snuff, jednak książka powinna ukazać się jedynie przed świętami. Jeżeli chodzi o "Gdzie jest moja krówka, to sprawa wygląda gorzej bo wydawca nie chce inwestować w kolorowy druk (nie wiadomo, czy się sprzeda, kolekcjonerów u nas jednak jest mało). Wyjaśnił również, zawiłości związane z tłumaczeniem serii o Tiffany i skąd się wzięło Strzyżenie Wiedźm.

Ogólnie spotkanie wyszło bardzo super, pan Piotr okazał się być bardzo fajnym gościem :)
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 14:28

A można by ciut więcej nt. "jak tłumaczył te zawiłości serii o Tiffany"? - bo to jedyne jego tłumaczenie, jakie mam mu za złe i czytam z przykrością... Toteż bardzom ciekawa :)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 15:01

Mówił, że w ogóle nie miał tego tłumaczyć ale pani Dorota zajęła się kompletnie czymś innym i zgodził się pod warunkiem, że zrobi to po swojemu. Pani Dorota uderzała w młodszego czytelnika i ten przekład mu nie bardzo przypadł do gustu. Imię Akwila miało oznaczać wodę i się kojarzyć, lecz Tiffany z celtyckiego też się Brytyjczykom nie kojarzyło i zostawił tak jak było. Zresztą Akwila oznacza orła i to męskie greckie imię. Jeśli chodzi o język figli to były z tm spore trudności, ale nasza wersja jest i tak bardziej zrozumiała.
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 15:05

język figli - to jedno, o co mam do niego "pretensje", a zmienianie głównym, i nie tylko, postaciom imion - to drugie. Akwila - to pestka. Mnie wkurza najbardziej zamiana "Dokuczliwych" na "Obolałych", ale pozostałe zmiany też uważam za ... dziwne..
Stąd moja ciekawość i - nie ukrywam - chęć dalszego .. drążenia tematu ;) :) Zwłaszcza, że mam /podłe i nikczemne, ale inne od niego podanych/ podejrzenia w kwestii "czemu podjął się tłumaczenia". Nie wierzę w prawdziwość tego, co /jak przytaczasz/ powiedział. Jeden powód: skoro Pani Dorota nie "mogła już..itd" to po co przetłumaczył raz jeszcze to, co już było przetłumaczone? Mnie to raczej wygląda na kwestię ... pieniężną + ambicjonalną ("moje będą wszystkie i..lepsze") .. ale może jestem jeno wredna, podła i cyniczna ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 16:46

Raczej nie jest to kwestia kasy, bo sam stwierdził że jak się nie zgodzą na jego warunek to najwyżej nie będzie miał książki, której i tak nie planował :P Po prostu każdy podjął się tłumaczenia po swojemu. jedno czego żałował, że nie dopilnował aby powstało przedsłowie, które tłumaczyłoby owe zmiany. A to że machnął resztę wydaje mi się dość logiczne, jest zachowana ciągłość po prostu. Ale fakt faktem, że dziwnie to wszystko wyszło :P
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez grace » 31 paź 2011, o 16:58

Albi, a czy mogłabyś napisać coś więcej o spotkaniu i tym czego się dowiedziałaś w formie artykułu, który można by na głównej zamieścić?
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3509
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 17:16

Albi - moje pytania i wątpliwości biorą się z podejrzenia iż w którymś momencie pan Cholewa dostał prawa autorskie na całość... Oczywiście to tylko moje supozycje, ale niestety jego działania je potwierdzają [akurat tak się składa że tyż jestem tłumaczem, i o mało co nie dożywotnio literackim, stąd ta "mania prześladowcza" ] ;)

dodatkowo jego "poprawione tłumaczenia" dokonań "Pani Doroty" /też mi się nie podoba jeśli tak ją na owym spotkaniu określił - ale nie byłam, nie słyszałam więc może nie tak to brzmiało/ - wg mnie podzielają los "poprawionych" tłumaczeń "Dobrego wojaka Szwejka", czy "Misia Puchatka" ... :)

Proszę o zrozumienie mego podejścia - znana tłumaczka literatury z języka, z którego tłumaczę spiep..ła totalnie tłumaczenie książki mojego ukochanego autora. Ja nie miałam /i nie będę mieć/ szansy zaprezentować swojej wersji, bo Taż ma dożywotnie prawa... A nawet jak już umrze - jakie wydawnictwo porwie się na "wznowienie" ?

P.S. Uuuppps.. właśnie mi przyszło do głowy, że nie moje ataki mogłyby być przez Ciebie odebrane personalnie - oczywiście atakuję tylko pana Cholewę! /bo żałuję że osobiście nie zdążyłam być w Katowicach/
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez nanny_ogg » 1 lis 2011, o 00:09

emerencja napisał(a):Mnie wkurza najbardziej zamiana "Dokuczliwych" na "Obolałych", ale pozostałe zmiany też uważam za ... dziwne..

- Rozumiem twoje dywagacje na temat Cholewowych intencji bywszych czy też niebywszych (sama mówisz,że nie wiesz dokładnie)- jesteś tłumaczem i może cię wkurzać postawa Cholewy jako tłumacza,który uważa się za najlepszego z najlepszych. Z cytatem powyższym nie bardzo jednak moggę się zgodzić- choć nie czytałam całości tłumaczenia p.Cholewy jednak tłumaczenie p.D.M.G mi osobiście nie odpowiadało. Nie umiałam znaleźć w nim tego specyficznego praczetowskiego klimatu. A co do zmiany nazwiska to chyba oczywiste, po prostu przetłumaczył, nie o to chodzi w tłumaczeniu? Podoba mi się także użyty u niego dialekt Nac Mac Feegli- jak dla mnie u p.Doroty było całe mnóstwo zupełnie niepotrzebnych przeróbek, które nie miały głębszego sensu...
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez grace » 1 lis 2011, o 01:14

W oryginale Tiffany nazywa się Aching, czyli właśnie boląca, obolała. Dokuczliwa by pasowało, gdyby nie fakt, że po polsku bardziej brzmiałoby jako ona dokuczająca innym, niż jej coś dokuczało.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3509
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 1 lis 2011, o 02:14

"Aching" oczywiście sprawdzę (bo mnie dziwnie intryguje końcówka co wedle mej daaaaaaawnej bardzo i oczywiście niepełnej wiedzy wskazuje na aktywny a nie pasywny aspekt czasownikowy.. Ale się nie upieram póki nie sprawdzę*)

Przykro mi odkryć, że nawet tu (forum) jestem osamotniona ;) Ale to norma. Nic to.
I tak się nie ugnę ;) ;) ;) mimo, iż nawet Niania wolała solidaryzować się z młodzieżą ;) :)

I tak jednakowoż zostanę przy swoim. Tolerując prawo czytaczy do innego zdania oczywiście :) /każdy może się mylić, i ma do tego prawo/ :P ;)

* jeszcze nie sprawdziłam, ale "bolący" owszem - tylko kogo? Patrząc na postaci.. Jednak bliższa mi interpretacja "Pani Doroty" - jak haniebnie protekcjonalnie [choć nie wiem czy faktycznie] nazwał tłumacza szanowny pan Cholewa ...
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1263
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 551

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Kinga » 1 lis 2011, o 10:09

Ja też wolę tłumaczenie pani Doroty Malinowskiej-Grupińskiej, nie lubię gwary... w żadnym wydaniu... (mimo, że niektórzy twierdzą, że zdarza mi się jej nieświadomie używać...) A jeżeli chodzi o nazwisko jest mi dosyć obojętne, ale źle mi się czytało następne części z pozmienianymi nazwami/imionami/nazwiskami...

Ale był już gdzie indziej temat o tym, a tu miało być o spotkaniu z Cholewą...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1858

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 1 lis 2011, o 13:27

@emerencja - oczywiście nie biorę Twoich zarzutów personalnie, masz swój punkt widzenia i tyle. Mnie ta sprawa aż tak nie dotknęła bo nie jestem z branży. Nie wiem jednak co Cię oburza w stwierdzeniu "Pani Dorota" - przecież znają się osobiście. Zresztą pan Cholewa mówił o niej jak najbardziej z szacunkiem.

@grace - nie wiem czy znajdę czas, jednak postaram się napisać jak najwięcej w tym temacie :)

Oprócz wymienionych wyżej tematów trochę mówiliśmy o stanie Pratchetta - o tym że walczy z chorobą i w wywiadzie który miał miejsce 3 miesiące temu wyglądał, jakby nic mu nie dolegało. Były też anegdotki, o tym że Terry podczas spotkania w Polsce z fanami zobaczył wielką kolejkę do Henryka Chmielewskiego i się wypytał, kto to jest. Jak się dowiedział od Cholewy, że to nasz znany autor to zmierzył kolejkę wzrokiem i stwierdził, że może być, bo do niego była dłuższa :D
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 86
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 69

Re: Spotkanie z Piotrem W. Cholewą

Postprzez Dicey Reilly » 19 kwi 2012, o 13:00

Dun dun dun...
Pojutrze rano na UG będą warsztaty tłumaczeń fantastyki na których pojawi się pan Cholewa. Tak mi przyszło do głowy czy nie spróbować wypytać go o to i owo, jeśli by mi się udało dokopać do niego byłoby świetnie.
Tu pytanie do Was: macie pomysły na pytania? :D
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Miał raczej cyniczny stosunek do śladów. Instynktownie im nie ufał. Pchały się pod nogi. (Vimes)

Na glinianych nogach, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników