Luźne dysputy

Dr House/House, M.D.

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Marek_Sobczak » 31 maja 2011, o 19:47

A ja piszę po skończeniu oglądania siódmego sezonu :) Powiem wam, że potrafi mnie ten serial odciągnąć od życia i wciągnąć na 43 minuty w świat lekarzy, którzy nie muszą czekać w kolejce na wykonanie prześwietlenia przez 3 dni. No i James Hugh Calum Laurie a raczej scenarzysta tworzący postać House'a ma wspaniale pokręconą psyche oraz sarkazm na poziomie niespotykanym wśród śmiertelników. W prawdzie trzeba przyznać, że siódma seria straciła na charakterze (ale jednak i tak warto było obejrzeć). Z zapowiedzi twórców wynika że jeszcze jedna seria ma powstać. Zobaczymy co przyniesie jutro.
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Reklama

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Rachel » 2 cze 2011, o 18:08

Ja oglądałam na razie tylko sześć, ale muszę przyznać, że najbardziej podobały mi się trzy pierwsze. 4 i 5 były... niezłe, ale 6 już niezbyt przypadło mi do gustu. Za dużo tego dobrego :?
*
Pisarzem może nazywać się każdy. Nie każdego pisarzem nazwą.
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 150
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 79

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Dżon » 2 cze 2011, o 18:50

To już tego tyle jest? Ja jak zwykle się wypowiem marudnie - moje antysłużbozdrowne nastawienie sięga tak głęboko, że nigdy nie mogłem zrozumieć co ludzie widzą w oglądaniu serialu o lekarzu. Owszem, może i jest cynicznym sukinsynem, ale mało to takich? Ja jestem fajniejszy. O. I też wredny.
I nigdy nie mogłem zrozumieć po co oglądać serial, w którym co drugie słowo trzeba sprawdzać w googlach jeśli się nie skonczyło studiów medycznych.
Ogólnie rzecz biorąc na mnie - straszna nuda.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Corvus26 » 2 cze 2011, o 20:38

Z tego tematu dowiedziałem się, że siódmy sezon już jest w całości na co czekałem od dawna. Obejrzałem dopiero dwa odcinki, a wydaje mi się, że są lepsze od wszystkich innych, chociaż może dla tego, że miałem długą przerwę.
Dżon może i jest w tym serialu trochę czystej medycyny, na którą osobiście prawie nie zwracam uwagi, ale umieszczenie większości akcji w szpitalu daje przede wszystkim łatwą możliwość wplatania w każdy odcinek nowych postaci z ciekawymi historiami.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 732
Reputacja: 290

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Marek_Sobczak » 12 wrz 2011, o 16:37

TO proponuję już zbierać siły na 8 sezon House. A w nim House w więzieniu, potyczki z prawem, walka o przetrwanie i vicodin, kolejne przypadki, nowi lekarze i wiele wiele innych. W sieci pojawiły się pierwsze zapowiedzi. Znamy też tytuł odcinka 8x01 - Tweenty Vicodin. Premiera już 3 października. Można zaznaczyć w kalendarzu i odliczać czas. Przynajmniej tak jest w moim wypadku :)
Załączniki
Clipboard02.jpg
Clipboard02.jpg (95.42 KiB) Przeglądane 56 razy
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez nanny_ogg » 12 wrz 2011, o 23:17

Nie cierpię gościa- może dlatego,że spotkałam podobne indywiduum na ścieżce swego życia i zapewniam, to wcale nie jest śmieszne :!: A serial ogglądałam, ale mój entuzjazm oggraniczył się do sezonu I...
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez VimesVetinari » 16 paź 2011, o 14:37

Ja również jestem fanką dr Housa i ogólnie Hugh Laurie (wiecie, że on też śpiewa?). 7. sezon trochę mniej mi się podobał niż reszta, ale 8. już całkiem nieźle się rozkręca. Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki :)
"Gdzie jest moja krówka?"
Avatar użytkownika
VimesVetinari żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 136
Lokalizacja: Kraków/Kielce
Reputacja: 75

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Corvus26 » 16 paź 2011, o 19:17

Mi się 7 sezon podobał, chociaż przeżyłem szok, kiedy się dowiedziałem że wystartował 8 po takim zakończeniu :shock: . Niesamowita była nowa członkini zespołu i jej reakcje na zachowanie Housea. Teraz znowu mam dylemat czy nie poczekać do końca sezonu i oglądać na ile pozwolą mi czas/oczy czy obejrzeć to co już jest :? . Chyba tym razem mi się nie uda chyba że odświeżę sobie sezon dajmy na to 3 ;)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 732
Reputacja: 290

Re: Dr House/House, M.D.

Postprzez Marek_Sobczak » 16 paź 2011, o 19:31

Ja jestem po seansie pierwszego odcinka ósmego sezonu. Powiem wam, że lekka zmiana konwencji (trochę wymuszona akcją) bardzo mi odpowiada i z niecierpliwością będę wyczekiwał kolejnych odcinków.
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Z drugiej strony dochodziły głosy... Przerażające głosy... Głosy, których typografia absolutnie nie zdoła przekazać, dopóki nikt nie stworzy linotypu z pogłosem, a najlepiej również czcionki wyglądającej jak dźwięki wydawane przez głowonoga.

Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Sushi