przez Brethil » 16 lut 2012, o 19:16
Średnio to historyczne, znaczne bardziej fantastyka i to z gatunku tej, którą można polecić młodszemu rodzeństwu, ale wygrałam, przeczytałam i spodobało mi się.
Cykl "Lewiatan" (na razie dwie części - Lewiatan i Behemot) S. Westerfalda.
Europa w przededniu I wojny światowej. Alek, syn arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i Zofii Chotek, pada ofiarą intryg politycznych i po śmierci rodziców w Sarajewie musi uciekać z Austro-Węgier. Deryn Sharp, która po ojcu baloniarzu odziedziczyła miłość do latania, robi wszystko, aby – nawet podstępem i wbrew prawu – dostać się do brytyjskich Sił Powietrznych. Prędzej czy później losy tej dwójki muszą się zetknąć...
Dodam tylko, że w wersji Westerfalda państwa centralne, zwane potocznie chrzęstami, zajmują się tworzeniem olbrzymich machin bojowych zarówno kroczących jak pływających czy latających, zaś ententa z postdarwinowską Brytanią na czele wystawiają przeciw im oddziały sztucznie hodowanych istot, od świecących w ciemności jaszczurek po dryfujące na prądach powietrznych gigantyczne lewiatany.
Czyta się toto przyjemnie, styl nie jest może wybitny, ale autor nadrabia ciekawymi pomysłami, humorem i prześlicznymi ilustracjami. Dat, miejsc i postaci historycznych trzyma się mniej więcej, ale na końcu każde książki można znaleźć krótki referat o tym jak było naprawdę.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]