Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

Ekranizacje

Filmy, animacje, sztuki teatralne, gry komputerowe, planszowe, RPG itp. w temacie Pratchetta.

Re: Ekranizacje

Postprzez Wiewiora » 21 cze 2008, o 22:19

Jak tak was czytam to zaczynam się cieszyć że nie miałam okazji obejrzeć żadnej z wyżej wymienionych ekrani zacji. :|
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Reklama

Re: Ekranizacje

Postprzez Gutex » 31 paź 2008, o 02:18

akurat ja po prostu kocham blask fantastyczny a żeby ekranizacja się udała to musi ją zrobić Hallmark a nie BBC.
Jak mogli obsadzić Jansona jako Rincewinda -powinien go zagrać Eric Idle który bardziej mi pasuje z postury i potrafi być tak przeuroczo zgryźliwy. Jako DwuKwaiata dałbym tego japończyka z Heroes(Masi Oka)
Gutex
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 10

Re: Ekranizacje

Postprzez Jahoo » 31 paź 2008, o 16:26

Pamietam jak ogladalem pierwszy raz Sztuke Swiata Dysku. I stwierdzilem ze jedyna osoba ktora nie pasuje do mojego wyobrazenia to Marchewa. Jest taki za ladny, przystojny a czytajac wydawal mi sie bardziej zwyczajny.

No to się myliłeś...
Marchewa to przystojny człowiek. Rudy, ale przystojny. Wszyscy go lubią... Itd. Itp. Po prostu, Marchewa nie był zwyczajny, więc nie wyglądał zwyczajnie.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje

Postprzez hilliel » 16 lis 2008, o 22:22

Jahoo napisał(a): Marchewa to przystojny człowiek. Rudy, ale przystojny.

A to się wyklucza? oO

Dzisiaj oglądałyśmy Wiedźmikołaja. I, macie rację, Herbatka świetny. Tylko Hex taki jakiś.. mało skomplikowany był. ;p
Avatar użytkownika
hilliel
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje

Postprzez 4jola » 24 sty 2009, o 18:54

Kayol napisał(a):Chm...
Moim zdaniem żadna ekranizacja nie będzie wystarczająco dobra. Książki Pratchetta są po prostu zbyt pełne aluzji i dowcipu, żeby ktoś mógł wykroić z tego scenariusz na jeden film ;) . Terry rządzi!!!!!!!!!!!!!!!! :lol:

Gdyby Pratchett chciał,żeby jego opowieści były filmami,pisałby scenariusze.Całym swym jestestwem wyrażam protest przeciw filmowaniu jego książek.Wiem,wiem-kasa,takie czasy,to nie oglądaj...Nie będę oglądać,jak bony-dyny.Po tym jak zrąbano Władcę Pierscieni?Czy chciałeś,czy nie i tak większość fragmentów musiał człowiek łyknąć-choćby z reklam.I już po twoim wspaniałym wewnętrznym świecie!A poza tym,skoro to takie wierne adaptacje,to szkoda "czasu i atłasu"na ich kręcenie,czyż nie?"Jak zwykle książka była lepsza",powiedziała koza zjadając taśmę filmową.
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1550
Reputacja: 564

Re: Ekranizacje

Postprzez Senthe » 9 lut 2009, o 18:02

całym swym jestestwem nie mam nic przeciwko.
jeżeli choć kilka osób będzie zaintrygowanych, jeżeli ktoś zainteresuje się Światem Dysku ze względu na fajny film, jeżeli dzięki temu Terry ma mieć nowych czytelników, a ja partnerów do dyskusji, jeśli ma to zmienić czyjeś spojrzenie na świat - dlaczego nie?
różnie bywa. pratchetttyzm należy szerzyć (;
zresztą muszę powiedzieć, że przy Hogfatherze całkiem nieźle się bawiłam (:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Ekranizacje

Postprzez Desaxe » 27 lut 2009, o 20:15

co jak co...HOgfather wprawdzie fajny, głos Śmierci doskonały, Herrbatka świetny, Susan może nie do końca udana... ale gdy zobaczyłem i usłyszałem Jerremy'ego Ironsa jako Vetinariego w "Kolorze Magii" to mało z krzesła nie spadłem :mrgreen:
najgenialniej oddająca osobą i stylem gry aktora postac w filmie z pratchettowym rodowodem. Dokladnie tak go sobie wyobrażałem - jego i to "znaczące uniesienie brwi" ;)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Ekranizacje

Postprzez Madlenita » 9 mar 2009, o 16:07

A ja jeszcze nie widziałam Koloru magii... Choćby dla Vetineriego (skoro twierdisz, że tak udany) chcę to obejrzeć...
Madlenita
Student Magii
 
Posty: 79
Reputacja: 0

Re: Ekranizacje

Postprzez Herbata » 18 maja 2009, o 22:44

Desaxe napisał(a):ale gdy zobaczyłem i usłyszałem Jerremy'ego Ironsa jako Vetinariego w "Kolorze Magii" to mało z krzesła nie spadłem :mrgreen:
najgenialniej oddająca osobą i stylem gry aktora postac w filmie z pratchettowym rodowodem. Dokladnie tak go sobie wyobrażałem - jego i to "znaczące uniesienie brwi" ;)


A mnie się właśnie Vetinari nie podobał. Irons jest świetnym aktorem i moim zdaniem akurat do tej roli psuje jak ulał, ale jakoś mu nie bardzo wyszła. Chyba za bardzo się starał połączyc dwie patrycjuszowskie postaci: Havelocka z tym prawdziwym koloromagicznym patrycjuszem (nie pamiętam nazwiska). Ogólnie "Kolor magi" bardzo mnie rozczarował...
Jeśli idzie o "Wiedźmikołaja" zgadzam się, że mój imiennik był doskonały - dokładnie taki, jakim pan Herbatka byc powinien. Cały film o niebo... dwa, trzy nieba lepszy od "Koloru", ale i tak to nie to czego oczekiwałbym po ekranizacji Terrego
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: Ekranizacje

Postprzez Hipnofobia » 27 cze 2009, o 20:00

co jak co...HOgfather wprawdzie fajny, głos Śmierci doskonały, Herrbatka świetny, Susan może nie do końca udana...

Mi na początku nie podobał się Śmierć, jakieś taki plastikowy się wydawał :D
Co do Teatime'a- jestem absolutnie zachwycona. Susan też nie mogę niczego zarzucić.
Napisałam kiedyś recenzję "Wiedźmikołaja" na polski, ale nie spodobała się mojej polonistce, bo ona kompletnie nie czuje klimatu Pratchetta. Jej strata :mrgreen: .
Żółwie to cynicy. Zawsze oczekują najgorszego.
Avatar użytkownika
Hipnofobia
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 22

Re: Ekranizacje

Postprzez Desaxe » 28 cze 2009, o 22:24

Hipnofobia napisał(a):Napisałam kiedyś recenzję "Wiedźmikołaja" na polski, ale nie spodobała się mojej polonistce, bo ona kompletnie nie czuje klimatu Pratchetta. Jej strata :mrgreen: .


nie każdy umysł godzien jest oświecenia ;) mój tata jest polonistą i mówił, że po tym, jak kilka razy miał jakąś pracę na jego temat, to sam mnie zagaił o jakąś książkę - dałem mu Trzy wiedźmy, a potem Straż! Straż! i mu się spodobało. Jednak jako wieloletni fan Tolkiena traktuje dzieła Terry'ego chyba jako rodzaj pastiszu książek tego pierwszego

A co do ogólnej opinii Herbatki o Kolorze Magii, to się zgadzam, słabiutki, po Hogfatherze spodziewałem się czegoś lepszego... zobaczymy co będzie z najbliższą planowaną ekranizacją :roll:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Ekranizacje

Postprzez Hipnofobia » 30 cze 2009, o 17:52

nie każdy umysł godzien jest oświecenia ;)

Haha, dokładnie :D
Ja jak napisałam kilka prac ze Świata Dysku, to polonistka stwierdziła tylko, że zawsze "jestem gdzieś daleko" :?
Mi się tam Hogfather podobał :P
A jaka jest "najbliższa planowana ekranizacja"?
Żółwie to cynicy. Zawsze oczekują najgorszego.
Avatar użytkownika
Hipnofobia
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 22

Re: Ekranizacje

Postprzez Grom » 30 cze 2009, o 19:11

Irons jako Vetinari był wybitny. Herbatka też był niezły.
Mogli lepiej zrobić Śmierć, bo ta plastikowa maska trochę psuła efekt, chociaż trzeba oczywiście wziąć pod uwagę, że to film niskobudżetowy.
Ale ogólnie Hogfather jest całkiem udany, podobał mi się. ;)
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Ekranizacje

Postprzez Herbata » 22 paź 2009, o 20:30

Odświeżam nieco temat, coby nieco sie powywnętrzniac. Tak naprawdę to wciąż czekam na ekranizację "Morta". To była pierwsza książka dyskowa z jaką się zetknęłam i chyba sam Terry napomykał coś w treści, że konstruował ją tak, jakby pisał scenariusz filmowy.

A co do najnowszej produkcji: Wielkanoc zapowiada się interesująco i robię sobie apetyt na "Piekło pocztowe". Aktorsko też zapowiada się interesująco. Najbardziej cieszę się z Davida Sucheta - lubię go i tyle. Ale mam obawy co do Vetinariego. Charlesa Dance'a widziałam w niejednej produkcji i jakoś nigdy nie zaskarbił sobie mojej sympatii. A tutaj wreszcie będzie można zobaczyc więcej patrycjusza niż w "Kolorze...". Irons byłby idealny.
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: Ekranizacje

Postprzez nanny_ogg » 18 paź 2010, o 21:53

Puk, puk, czy zagląda tu jeszcze ktuś? A propos ekranizacji, ponieważ świat już taki jest,że książki się po prostu przenosi na ekran i już. Sir Terry zresztą przyznaje się do tych ekr.biorąc w nich udział. Osobiście jednak żadna mnie nie ujęła i ja wyobrażam sobie te ekranizacje w reżyserii Terry'ego Giliama a jakże,z udziałem żyjących członków Monty Pythona oraz wielkich brytyjskich aktorów (jakich to oczywiście byłoby do ustalenia), wierzę,że mogłoby się udać. A co sądzicie Wy?
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Dziekan
 
Posty: 1623
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1654

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

Wypadek był zapomniany tak dokładnie, że ludzie nie pamiętali już, że bibliotekarz jest orangutanem. Wydaje się to dość trudne, ponieważ nawet mały orangutan potrafi bez trudu wypełnić sobą całą bezpośrednio dostępną przestrzeń, ale dla magów i większości obywateli był on teraz po prostu bibliotekarzem i tyle. Co więcej, gdyby ktoś kiedyś dał znać, że w Bibliotece jest orangutan, magowie pewnie zwrócili by się do bibliotekarza z pytaniem, czy nie widział zwierzaka.

Straż nocna, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników