Luźne dysputy

Papier vs e-papier

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Makal » 12 wrz 2010, o 10:56

To jest u mnie różnie. Generalnie - papier. Bo papier ma klimat, papier się mieści do kieszeni, torby, torebki, papier jest wygodniejszy i nie męczy tak oczu jak elektroniczna książka. Poza tym, to jest ta przyjemność, ten zapach.
Ale e-booki używam też. Np. niektóre podręczniki do DnD czy Warhammera. Ale tylko dodatkowe - bo te podstawowe mam w formie klasycznej, bo wygodniej ;d
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Reklama

Re: Papier vs e-papier

Postprzez grace » 24 wrz 2010, o 21:10

Im dłużej myślę o wyjeździe za "morze", tym dłużej jestem skłonna poprzeć ideę posiadania takiego urządzenia.
Otóż pojawił się problem, co mam zrobić, żeby nie rozstawać się z moimi Pratchettami? Nie dam rady zabrać wszystkich, bo same książki zajmą już sporą część dozwolonego bagażu, a gdzie jakieś inne sprawy, typu ciuchy?
Straszne, bo kocham takie papierowe wersje.
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3509
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Papier vs e-papier

Postprzez 4jola » 25 wrz 2010, o 20:42

Jak mus,to mus,Grace.Nie ma,że boli.
Może dasz radę dorwać prawdziwe,żywe książki w jakiejś "biblotece hamerykańskiej"?Może nawet będą po polskiemu?
Szable w dłoń i do przodu!
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1550
Reputacja: 564

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Dżon » 25 wrz 2010, o 21:16

Papier. Nie lubię czytać w komputerze.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2973
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Corvvin » 25 wrz 2010, o 21:29

Chodzą słuchy, że empik ma wystartować ze swoim czytnikiem ebooków. I jeśli cena rzeczywiście byłaby w okolicach 500 zł to byłaby bardzo ciekawa oferta. Prawdopodobnie bym się skusił. Pożyjemy, zobaczymy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Marek_Sobczak » 25 wrz 2010, o 22:22

Wiele wiele książek przeczytałem na mojej nokii 9300. wyodne i nie zajmuje wiele miejsca, jednakowoż nie ma porówniaia z prawdziwą książką. Szczególnie nową nieczytaną prosto z księgarni. Albo zupełnie na drugiej stronie skali - stara kniga z biblioteki wielokrotnie czytana, ze swoją historią i notatkami na rogach. tak czy inaczej - genialny wynalazek chińczyków zwycieża z pikselami :)
Albo w pasiece do ula się spowiadał
A pszczoły miód na serce mu lały...
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Rzeszów/ Zawadka
Reputacja: 2904

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Corvvin » 21 lut 2011, o 10:43

Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Papier vs e-papier

Postprzez Kinga » 21 lut 2011, o 10:48

Ale jeszcze i tak za dużo...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1976
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1858

Re: Papier vs e-papier

Postprzez 1979majkel » 2 mar 2011, o 23:16

To nie jest wcale duzo - tylko na pozor wydaje sie, ze te powiedzmy 550 to sporo (akurat taka kwota bo swojego Kindle3 kupilem wlasnie za tyle) ale patrzac wstecz na swoja i tylko swoja mini biblioteczke widze, ze te ksiazki kosztowaly mnie jakies 5-6 tys, a tutaj, wydajesz (fakt, ze jednorazowo) 500zl i koniec, reszte mozesz sciagnac z internetu lub zakupic wersje legalne.

Fakt, zaden czytnik nie zastapi zapachu ksiazki, jej faktury, czytnikiem nie ubijesz namolnej muchy/komara, nie pacniesz czytnikiem zwierzaka/domownika w nos (naturalnie w zartach) ale sa to, przynajmniej wedlug mnie, aspekty z ktorymi moge sie pogodzic w zwiazku z plusami jakimi sa posiadanie ponad 3 tysiecy ksiazek w urzadzeniu, ktore trzymam jedna reka (i nie omdlewa mi ona po dwoch godzinach czasu gdy trzymam pieciuset stronnicowe tomiszcze), z ekranem ktory w zaden sposob nie meczy oczu (bo nie swieci tylko wyswietla, nie promieniuje) i ktore laduje, przy intensywnym uzywaniu, raz na 3 tygodnie. Czytam co chce, kiedy chce i gdzie chce na urzadzeniu mniejszym niz zeszyt a jak sie upre to i strone internetowa sobie na takim ustrojstwie obejrze - mozna chciec czegos wiecej?

Jedyny "bol" to cena wersji elektronicznej ksiazki wydawanej w Polsce - np za takiego pana Krajewskiego w formie e-booka place 29zl w promocji, gdzie wersja papierowa kosztuje 35zl. Na moj chlopski, w blocie utytlany rozum koszty produkcji ksiazki "normalnej" nijak nie maja sie do wydania elektronicznego ktory powinen byc co najmniej o polowe tanszy i nie przekraczac tych powiedzmy 15-18zl.
1979majkel
Student Magii
 
Posty: 38
Lokalizacja: Wroclaw
Reputacja: 52

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

-Jestem magiem! Widzimy rzeczy, które naprawdę są - wyjaśnił Ridcully. - A w przypadku kwestora również te, których nie ma.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników