Niekoniecznie o Terrym...

Ekranizacja Tolkiena

... i niekoniecznie o fantasy...

Ekranizacja Tolkiena

Postprzez P.S.Ron » 12 lut 2008, o 09:56

Co sądzicie o tym przedsięwzięciu? Chyba nikt nie zaprzeczy, że pod względem wizualnym widowisko jest niesamowite ale.... (zawsze jest jakieś ale) teraz już brak miejsca na własną wyobraźnię (a ta przy czytaniu tolkienowskiej Trylogii pracowała pełną parą) . I już zawsze Aragorn będzie miał twarz Mortensena, a Frodo wymoczkowatego Wooda. A w 2009 na ekrany wejdzie Hobbit - to go or not to go? - that's question.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dag » 12 lut 2008, o 11:31

jak i w większości przypadków - książki zdecydowanie lepsze, ale jak na skomplikowaną fabułę i mnogość wątków, ekranizacja wyszła całkiem nieźle. Tracą ci, którzy jedynie oglądali filmy. Ale z drugiej strony ogląda się rzeczywiście bardzo przyjemnie i właściwie jest to jedna z lepszych ekranizacji sagi fantasy, jakie widziałam...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Corvvin » 12 lut 2008, o 11:56

Ja poszedłem do kina na LOTR będąc człowiekiem, który książkę zna właściwie na pamięć :P I po 10 minutach oglądania, byłem po prostu wściekły widząc ilość błędów, przeinaczeń (czasem wręcz głupich!) i pominięć :D

A potem było już tylko gorzej! Arwena zamiast Glorfindela przy brodzie?!! Nie ma Toma Bombadila?! A przecież, to jedna z najbardziej intrygujących postaci :P

Ale muszę przyznać, że w porównaniu z częścią pierwszą druga mnie jeszcze bardziej zaskoczyła :P Oglądam, oglądam i widzę sceny, których nie znam z książki.. Aż się zaciekawiłem, co będzie dalej, bo widzę że fabuła to jednak nowa.. Ale jak z Faramira zrobili złego oszołoma to już nie zdzierżyłem i na 3 część nie poszedłem :P

Trochę dramatyzuje, wiem ; ) Momentami film śliczny, trzeba obiektywnie przyznać.. Nie dało się pokazać w filmie wszystkiego, z czegoś trzeba było zrezygnować.. Acz pozostaje wielki żal.. Za zabicie marzeń.. Chodzi o to co wspominał wcześniej Ron.. Jak ktoś po obejrzeniu filmu potrafi dalej sobie wyobrażać twarz Gandalfa inną niż ta aktorska, to zasługuje na mój wielki szacunek..
Nie powinno się ekranizować takich książek.. Nie powinno się mordować marzeń.. I banalizować pewnych spraw :P Jakoś wolałem gdy Władcę mogłem traktować jakoś bardziej intymnie.. Bo gdy potem słyszę od znajomych, którymi gardzę "ten pokurcz, z siekierą był śmieszny" (a właśnie, Gimli jeżdżący na dyskorolce!!! wrrr!!!!) to odbieram to jako pewną profanację :P

Taki emocjonalny wpis na szybko, lecę na egzamin z programowania :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Kasia M. » 12 lut 2008, o 14:24

Nie oglądałam. Byłam z klasą na Narnii i już nie pójdę chyba na żadną ekranizację czegokolwiek Fantasy. Zabójstwo wyobraźni.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Mauer » 12 lut 2008, o 16:49

Tolkien nigdy nie napisał, a przynajmniej nie nazywał tego trylogią, sam to wielokrotnie wypominał czytelnikom!


Wielokrotnie przeczytałem książki jeszcze przed filem, i i tak to widze inaczej, dlatego uwazam ze
dla prawdziwych miłośników Tolkiena Film to mniejsze zło. Choć przynaje wielce wpłyneło to na moja kreacje, choćby Gandalfa.

Corvvin, to że Toma Bombadila nie było to pikus, to jest postać niemal z innego cyklu.
Zniszczyło mnie kiedy Pod Jar przybył Gandalf...

Kasiu, bez urazy ale Narnie, moim zdaniem jest bardzo słaba, jesli chodzi o cały świat, po za tym za bardzo moralizatorskie to jak dla mnie.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Corvvin » 12 lut 2008, o 17:36

Desant elfów z Lórien też był niezłą ciekawostką..

Z Bombadilem się nie zgodzę. Przy pierwszym czytaniu prawie zignorowałem tą postać.. Przy kolejnych jednak uznałem za jedną z najciekawszych i najbardziej tajemniczych. (Żyje pośród granic, które sam sobie wyznaczył i których przestrzega - czy to nie piękne?)
Lubiłem teorie, która sugeruje że to sam Iluvatar..
Czytałem też, że syn Tolkiena sugeruje, że Tom to właśnie sam Tolkien, który umieścił siebie wraz z żoną w krainach Śródziemia...

Wycięcie takiej postaci, zabiera wiele tajemniczości tej historii..
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez P.S.Ron » 12 lut 2008, o 17:45

No i ten duet Frodo - Sam. Wspominałem już o nieszczęsnym wypłoszu Woodzie ale następnym kuriozum to to, że wg książki Frodo był z 50 lat STARSZY(!) niż Sam. Fakt - w innej skali czasowej ale i tak nie ma to żadnego odzwierciedlenia w ich wyglądzie a Sam do kolesia w jego wieku zwraca się "Panie Frodo". Ech....
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez _MaLiNka_ » 13 lut 2008, o 11:27

wIESZ MOŻE NIE ZAUWAŻYLIŚMY TYCH DROBNYCH ZMIAN SKÓRNYCH, W KOŃCU NA EKRANIE IDZIE WSZYSTKO UKRYĆ :p A MOŻE JUŻ WTEDY MASKOWANO SWOJE TWARZE JAKIMIŚ TAJEMNYMI ELIKSIRAMI KTÓRE MIAŁY SPAWIĆ,ŻE TOLKIENOWSCY BOHATEROWIE BĘDĄ WIECZNIE PIĘKNI I MŁODZI ...


Ps: Elementem, który mi się wyjątkowo podobał w ekranizacji był wisiorek Arweny!!!
jakbyście mieli za dużo pieniędzy i chcieli je od tak powydawać to poproszę taki na urodziny:)
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 164
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 29

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dag » 13 lut 2008, o 13:07

Co do Narnii, to chyba kwestia tego KIEDY to się czyta. Jak dla mnie to wspaniała saga, cudownie zbudowany świat itp ale dla dzieciaków około 12 lat. Wtedy to się naprawdę czuje... (i wtedy jest jeszcze czas na moralizowanie :D mooże to coś da?)

A teraz uwaga, uwaga, zamykamy oczy i wyobrażamy sobie ekranizacje "Silmarilliona" made in USA :D ... i co? już nie narzekacie na "Władce..." ?

a tak serio, to trzeba wziąść poprawkę na to że wielu rzeczy po prostu nie da się pokazać na ekranie, np pieśni, czy wrażeń bohatera...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez _MaLiNka_ » 13 lut 2008, o 18:21

Pamiętacie z pewnością, (chociaż niektórzy z Was) jak kiedyś leciały w tv (to było około 10 lat temu) opowieści z Narnii w odcinkach... no właśnie wtedy to robiło na mnie wrażenie....a teraz mimo bardz ładnego obrazka już nie bardzo!!
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 164
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 29

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez madziairm » 16 lut 2008, o 16:42

Mauer napisał(a):Zniszczyło mnie kiedy Pod Jar przybył Gandalf...


Haha, masz na myśli ten "olśniewający" zjazd z górki? Mnie rozbroił...

Cały cykl, żeby nie nazwać tego 3logią, przeczytałam ze 3 razy... Filmy widziałam później i ogląda się je całkiem miło, taka przygodówka, ale jakoś za dużo tam HollyShitu wyłaziło (jak wspomniany Gandalf). Zmartwił mnie szczególnie koniec Powrotu Króla.
Ale mimo to trzeba przyznać autorom, że pokazali to w całkiem przystępny sposób dla ludzi, którzy nie zetknęli się z twórczością Tolkiena. Mam tylko nadzieję, że chociaż połowa tych osób sięgnęła po książkę...
Co do Hobbita - jakoś nigdy go nie polubiłam, więc raczej się nie wybiorę do kina. Poza tym mam wrażenie, że chcą zrobić kolejny hicior korzystając z "blasku" LOTR >> wiecie: "...film twórców Władcy Pierścieni... Hobbit. Coming soon... <wziooom>" ^^
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Mauer » 16 lut 2008, o 16:59

Ja jestem xciekaw, czy ktos kiedyś pokusi się o ekranizacje np Toma Bombadila czy Silmarillion
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Alsvithe » 16 lut 2008, o 18:00

Choć to moja ulubiona powieść Tolkiena, jakoś sobie nie wyobrażam, żeby byli w stanie nakręcić Silmarillon. Ba, nie chcę tego :P To dla mnie troche jakby się wziąć za całą mitologię, grecką, nordycką, bez znaczenia... A jeśli nawet to niezbyt wierzę żeby mnie powaliło na kolana. Stworzenie Świata z muzyki doskonałej? Nie; to może być tylko w myśli, wyobraźni. Na ekranie wizja będzie zabita, a i tak nie dotrze raczej do widzów - nie ma co ukrywać, dłużyzn trochę jest. Poszliby tylko wielbiciele Tolkiena i pewno by się rozczarowali.

No i taki troche egoistyczny motyw: teraz nie ma zbyt wiele osób, które to przeczytały. W moim otoczeniu jedna osoba przerobiła z oporami, druga dotarła do połowy i nie była w stanie przełknąć dalej. Taka ogólna dostępność to zabranie czaru historii, do której dostęp mają tylko Ci, którzy to czytać CHCĄ i będą w stanie to zrobić. O.

A Toma Bombadila nie czytałam. Ale obiecuje się poprawić :P
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez madziairm » 16 lut 2008, o 18:15

Alsvithe napisał(a):Taka ogólna dostępność to zabranie czaru historii, do której dostęp mają tylko Ci, którzy to czytać CHCĄ i będą w stanie to zrobić. O.


Wiesz, nie do końca się zgadzam. A to dlatego, że czasem człowiek nie jest świadom istnienia pewnych rzeczy i dowiaduje się o nich przypadkowo. A nóż widelec komuś zaskoczy klapka w głowie "o matko, jak ja mogłem bez tego żyć? już dawno powinienem spalić się na stosie za to heretyckie życie!" i spodoba mu się coś : ]
Ludzie docierają do książek w różny sposób.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Alsvithe » 16 lut 2008, o 18:42

Może nie sprecyzowałam: chodziło mi o ludzi, którzy do każdego filmu podchodzą jak do kilku godzin gdzie mogą się z kimś poobściskiwać albo znudzonym obejrzeć i powiedzieć "szmira" na koniec. Takich, których to nie zainteresuje, pójdą i lekceważąco dadzą do zrozumienia że są ponad to wszystko, po czym wrócą do swych okropnych pustych praktyk *.*

Jakbym miała taki film oglądać obok plastikowej laluni namiętnie przekraczającej podłokietnik aby się dostać do swojego kochasia to nie wiem jak bym się powstrzymała przed czymś przykrym... np. przed wyjściem z kina...
:P
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Dobroć jest w tym, co robimy, nie w tym, do czego się modlimy.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników