Mauer napisał(a):DUZO o takich postaciach mowi nam 'Sztuka...' ( ah sztuka ah sztuka

)
tyle że Ankhmorpork, jest polaczeniem Londynu, Pragi i kilku innych miast, naprawde Praga jest piekna, a jej mosty... zupełnie jak żelazne mosty z Ankh
No właśnie. Piszesz, że Praga jest piękna. A to automatycznie wyklucza podobieństwo do Ankh-Morpork
Parę argumentów przemawiających za Londynem:
Rzeka Ankh - wypisz, wymaluj Tamiza. Wprawdzie obecnie nie można przez nią przejść suchą stopą, bo miasto od kilku (-nastu?) lat walczy o jej oczyszczenie, ale wciąż w niektórych miejscach można ją kroić.
W jednej z książek Pratchett pisze, iż Ankh-Morpork nie "wyrasta". Raczej siedzi przycupnięte. Taki właśnie jest Londyn. Najbardziej płaskie (w sensie urbanistycznym) z wielkich miast.
Multikulturowość. Do Ankh-Morpork ściągają wszelkie rasy i narodowości z całego Dysku.
Podobnie jest z Londynem, gdzie obecnie używanych jest około 300 języków!
No i fakt, że Pratchett jest Brytyjczykiem znającym wszak Londyn i jego charakterystyczny klimat zdecydowanie lepiej niż jakiejkolwiek innej metropolii.