Niekoniecznie o Terrym...

Neil Gaiman

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Neil Gaiman

Postprzez Kata » 14 cze 2009, o 11:28

Trochę wstyd się przyznać ale Gaimana czytałem tylko Amerykańscy Bogowie i Gwiezdny Pył, przy czym ta druga książka jest hmm.. po prostu fajna, to Amerykańscy Bogowie jest po prostu świetną książką którą trzeba przeczytać.
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Reklama

Re: Neil Gaiman

Postprzez Anima Vilis » 17 cze 2009, o 18:11

Kata..wydaje mi sie ze czytałes tez nigdziebądź..Londyn pod i te sprawy? jesli nie to musze ci to pozyczyc
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Neil Gaiman

Postprzez Kata » 22 cze 2009, o 21:54

eee.. tak przeczytałem. Skleroza nie boli, ale trzeba się sporo nabiegać.:P A jeżeli chodzi o Nigdziebądź, to jest genialne ! i tyle :P
Avatar użytkownika
Kata
Student Magii
 
Posty: 47
Reputacja: 0

Re: Neil Gaiman

Postprzez Hipnofobia » 29 cze 2009, o 19:59

Czytałam kiedyś Koralinę i mi się bardzo podobała, ludzie myślą, że to bajka dla dzieci, ale to nieprawda. "Przepełnia ją subtelna groza", jest to książka która nie przeraża, ale bardziej niepokoi :)
Żółwie to cynicy. Zawsze oczekują najgorszego.
Avatar użytkownika
Hipnofobia
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 22

Re: Neil Gaiman

Postprzez El_Presidente » 8 wrz 2009, o 09:38

Cały czas oscylujecie wokół trzech tytułów*: "Koralina", "Nigdziebądź" i "Gwiezdny pył". No i jeszcze "Dobry Omen", ale ta książka była chyba większości z nas pierwszym kontaktem z Gaimanem. (Coby było śmieszniej, mam dziwne wrażenie że w Omenie cała fabuła jest bardziej Gaimanowska, natomiast dialogi należą do Pratchetta. Ale to tylko moje zdanie.) Jako fan ów autora chciałbym zaznaczyć jeszcze kilka pozycji:
"Chłopaki Anansiego" - Jak zwykle nie da się dużo powiedzieć bez zdradzania fabuły. Książka jedna z lepszych, aczkolwiek niekoniecznie "z tych dłuższych" (nad czym ubolewam).
"InterŚwiat" - Książka napisana wraz z Michaelem Reavesem. Na początku miała być scenariuszem nowego serialu fantasy. Chyba lepiej by było, gdyby na scenariuszu się zakończyło.
No i trzy tomy opowiadań. Niestety czytałem tylko dwa, lecz są godne polecenia. Opowiadania, to coś, do czego Neil został stworzony. Wychodzą genialnie, trzymają w napięciu, wywołują silne reakcje. (Moje ulubione - "Studium w szmaragdzie" - co jest połączeniem powieści Doyla "Studium w szkarłacie" z mitologią Cthulhu. Drugim jest "Trollowy most".)

___
* Wspomnieliście jeszcze o "Amerykańskich Bogach", ale nie chce mi się już zmieniać treści posta.
Avatar użytkownika
El_Presidente
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Lokalizacja: Ściana wschodnia
Reputacja: 0

Re: Neil Gaiman

Postprzez Rani » 9 wrz 2009, o 11:14

Znam wszystkie wymienione wyżej pozycje , najwyżej oceniam Sandmana . Połączenie prozy Gaimana z rysunkami wybitnych komiksiaży jest powalające.
Bardzo lubię "Nigdziebądz" oraz cykl o Cieniu - "Aemrykańscy Bogowie"i "Chłopaki Anasiego".
Gaiman czerpie całymi garściami z elementów pop kultury , jak również literatury pięknej i mitów .Jego twórczość pełna jest tego typu nawiązań i smaczków które osobiście bardzo cenię.Inteligentnie wplecione w fabułę potraią dodać głębi powieści .
Uważam "Sandmana" za dzieło wybitne . Reszta twórczości stoi na dobrym poziomie i można ją swobodnie kazdemu polecić.( Nieprzepadam za " Koraliną ")
Rani
Student Magii
 
Posty: 7
Lokalizacja: Włodawa
Reputacja: 0

Re: Neil Gaiman

Postprzez Krzywy » 19 paź 2009, o 21:26

Ja przeczytałem wszystkie jego książki i stawiam go na równi z Pratchettem (wiem, że niektórzy za tego posta mnie wyklną :problem: ), najbardziej lubię "księgę cmentarną" i "Chłopaki Anansiego"
Krzywy
 

Re: Neil Gaiman

Postprzez Nastasja » 17 lis 2009, o 17:41

tak, Gaiman czerpie, Gaiman wplata, Gaiman ma wyobraźnię.
szkoda, że Gaiman nie umie pisać.
jego styl jest tak drewniany, że nawet bardzo strasznych rzeczy nie potrafi przekonująco opisać. wszystko brzmi jak szkolne wypracowanie. on nie tworzy nastroju grozy, on tylko pisze, co jest groźne i że powinniśmy się tego BAĆ. albo że coś jest niezwykłe. albo cokolwiek. taki np Lem potrafił opisać uliczkę w mieście z witrynami sklepów tak, że człowiek bał się potem zasnąć :P a Gaiman ma do dyspozycji straszne kreatury, oczy z guzików, szepty w ciemnym pokoju i sposób pisania kompletnie zabija straszność.
ciekawe, czy ktoś ośmielił się to powiedzieć Gaimanowi...

ps: a kto oglądał "Nigdziebądź"? :)
Avatar użytkownika
Nastasja
Student Magii
 
Posty: 42
Reputacja: 10

Re: Neil Gaiman

Postprzez szkot » 11 lut 2010, o 12:40

W końcu mi się udało. Właśnie jest w trakcie "Gwiezdnego Pyłu". Wprawdzie nie czytam tylko słucham, ale w najbliższym czasie będę dużo jeździł autem, więc szybko pewnie skończę. Póki co się podoba, więc pewnie będę szukał więcej :)
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Neil Gaiman

Postprzez Tigi » 12 lut 2010, o 13:51

urzekł mnie Gaiman. najpierw oczywiście Omen, potem "Chłopaki Anansiego", "Nigdziebądź" i "Koralina". i jak na razie bardzo mi się podoba. może nie rzucił jakoś spektakularnie na kolana, ale na pewno zagościł na liście ulubionych autorów.
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 187
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 163

Re: Neil Gaiman

Postprzez Lóng » 19 sie 2010, o 21:01

Nie można powiedzieć, że Neil nie potrafi pisać. On posługuje się niesamowicie uproszczonym stylem. Np. w Coraline wszystko jest opisane tak bezpośrednio i surowo, że pierwotna groza sama wpada do głowy. Właśnie dlatego na tak wielu ludziach wywarła takie wrażenie. Przynajmniej tak mi się wydaje...

Sam jestem wielkim fanem Coraline (i książki i filmu) oraz takich pozycji jak Nigdziebądź czy Amerykańscy Bogowie. Coralinę uwielbiam za sam pomysł Drugiej Matki i jej świata, utrzymany w mrocznej baśniowej konwencji. Film za genialny design i oprawę graficzną. To samo z resztą. Trochę mniej toleruję księgę cmentarną i M jak magia... To już jest faktycznie za bardzo udziwnione. Nawet jak dla mnie :P
"Stultorum infinitus est nummerus"
Avatar użytkownika
Lóng
Student Magii
 
Posty: 5
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 5

Re: Neil Gaiman

Postprzez Mogget » 3 paź 2010, o 22:00

Amerykańscy bogowie-to książka która w moim osobistym rankingu jest bardzo wysoko, dzięki niej poznałem Gaimana i dzięki niej sięgnąłem po inne tytuły.
Przeczytałem również Gwiezdny pył-całkiem przyjemna książka, dobra zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników.
Dobry omen napisany wspólnie z Pratchettem swoje zadanie spełnia-ja podczas czytania świetnie się bawiłem i nie nudziłem :)
Za sobą mam jeszcze Koralinę i InterŚwiat-pierwsza świetna, drugiej nie radzę nawet brać do rąk, nie warto.
Prawie nikt na świecie nie pragnie wolności. Ludzie tylko myślą, że jej pragną. To wszystko iluzja. Gdyby naprawdę dano im wolność, większość nie wiedziałaby, co począć.(...) Ludzie w rzeczywistości lubią niewolę.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 643
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław
Reputacja: 364

Re: Neil Gaiman

Postprzez Dicey Reilly » 7 paź 2010, o 17:28

Pierwszym kontaktem z Gaimanem było 'Nigdziebądź' - miłość dozgonna murowana. Jak na razie najbardziej podobała mi się 'Księga cmentarna' - czysta groza i prostota. Cudo!(<-tyle że nie Tyłeczek;) Najmniej urzekły mnie niektóre opowiadania z 'Cudów i zmyśleń' może dlatego, że wtedy miałam przeczytać jakże pięknych 'Ludzi bezdommnych' a w takim nastroju nic nie może mi się podobać... Ostatnio kupiłam 'Odd i Lodowi Olbrzymi': ot, książeczka do pokonania w pół godziny nawet krócej, ale za to dzięki stylowi świetna do indoktrynacji dzieci:) Chyba zabiorę się za szukanie Sandmana - 1 część którą znalazłam w necie naprawdę mnie zainteresowała...
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1423
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Neil Gaiman

Postprzez Nobby Nobs » 4 gru 2010, o 22:14

Mnie siostra namówiła do przeczytania Gaimana. Zaczęłam od "Gwiezdnego Pyłu", ale moim zdaniem film (co rzadko się zdarza)był fajniejszy, gdyż udało im się zawrzeć w nim całą akcję z książki i jeszcze dodać inne zakończenie. Ach i dorobli jeszcze parę śmiesznych wątków, choć nie rozumiem dlaczego pominęli jakże wspaniałe momenty, w których bohaterów wzywała natura... :roll: Zaskakujące w jak wielu książkach nikt nie bierze tego pod uwagę. Z dzieł Gaimana, które czytałam, najbardziej podobał mi się "Interświat". Polecam - ciekawa lektura, którą przyjemnie się czyta.
– Leżymy w rynsztoku, Nobby – jęknął. – Ooo!
– Wszyscy leżymy w rynsztoku, Fred. Ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy...
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1243
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1025

Re: Neil Gaiman

Postprzez Mogget » 7 gru 2010, o 19:10

Nobby Nobs napisał(a): Z dzieł Gaimana, które czytałam, najbardziej podobał mi się "Interświat". Polecam - ciekawa lektura, którą przyjemnie się czyta.

:shock: :shock: :shock: Jedna z najgorszych książek jakie czytałem, typowa bajka dla dzieci i tylko dla dzieci. Lubię Gaimana, ale ta książka to kompletny niewypał ;)
Prawie nikt na świecie nie pragnie wolności. Ludzie tylko myślą, że jej pragną. To wszystko iluzja. Gdyby naprawdę dano im wolność, większość nie wiedziałaby, co począć.(...) Ludzie w rzeczywistości lubią niewolę.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 643
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław
Reputacja: 364

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Stary Tom był pękniętym spiżowym dzwonem, jedynym na uniwersyteckiej dzwonnicy.
Serce wypadło mu wkrótce po odlaniu, ale nadal co godzinę wybijał wspaniale dźwięczne milczenia.

Eryk, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników