Hm, ja przeczytałam Trylogię za namową koleżanki nawet ją sobie zebrałam... Ale nie powiem, żebym uważałą to za najlepszą książkę ostatnich czasów. Prawdę mówiąc, zbyt wysokiego mniemania o tym nie mam...
Ready? Steady? Go!
One! Styl. Styl T.C. uważam za całkiem niezły, choć dość nudnawy. Jednak bardzo źle nie jest i poza tym bym się bardzo nie doczepiała.
Two! Pomysł. Pomysł na Trylogię był wporzo. Lubię te kilimaty, magia itd., więc początkowo bardzo się ucieszyłam. Ale:
Three! Ocena poszczególnych części. A zatem:
Gildia Magów. Moim zdaniem jest to część, przy której autorka miała jakieś tam powiewy weny. Uzasadnienie: najwięcej się tam dzieje. Trochę głupio rozegrała ten cały pościg za Soneą, przede wszystkim dlatego, że od razu zdradziła, że magowie mają dobre intencje. Gdyby nie to, byłoby na pewno bardziej emocjująco. Styl też wydawał się najlżejszy.
Nowicjuszka. To moja osobiście ulubiona część, ale tylko z powodu Lorlena, który, nawiasem mówiąc, jest moim ulubionym bohaterem. Poza tym było bardzo nudno i przewidywalnie, a to ostatnie jest chyba najgorsze. Jeszcze nie trafiłam na żadną książkę T.C, która nie byłaby przewidywalna (a czytałam również
Erę Pięciorga,
Uczennicę Maga i
Misję Ambasadora, każdą ze złudną nadzieją, że tym razem będzie inaczej).
Wielki Mistrz. Według mnie najgorsza część trylogi, a przecież powinno być odwrotnie. Jest kilka powodów:
- przewidywalnooooooooooość!
- romans Sonei z Akkarinem. Koszmar! Okropieństwo! Tfu! Jak mogła!
- śmierć Lorlena. Moja ulubiona postać

!

!
- Ruletka: Kto umrze, a kto nie?
- Wyidealizowanie głównej bohaterki, czego absolutnie w książkach nienawidzę! W tym konkretnym przypadku było już widoczne wcześniej.
Four! Podsumowanie. Najbardziej mi się podobał pomysł, no i niektóre postacie (oczywiście Lorlen, ale także Cery i Rothen). Styl był wporzo, ale nie podobało mi się samo wykonanie.
Five! Ocena: 6/10, (z zanzaczeniem, że to oznacza "średnio-gorsze" - 5/10 to moja najniższa ocena
pozytywna, oznaczająca "mnóstwo błędów, ale może być". Poniżej 5/10 są oceny
negatywne)