Osin, zgadzam ja się z Tobą, z małym "ale". "Obrazki" w komiksach pobudzają wyobraźnię, różne style grafików ją zwiększają, kontakt z najrozmaitszymi gatunkami (nie tylko tłuczemy w kółko mangę) sprawiają, że Twój odbiór się poszerza, horyzonty zyskują na odległości i takie tam:). Ogólnie - komiksy to świetne "dopalacze" dla wyobraźni.
Ostatnio zakochany jestem w "Balcksad" - francuskim komiksie , rysowanym przez Hiszpanów - Juana Diaz Canalesa i Juanjo Guarnido. Jest to opowieść w stylu noir, przedstawiająca losy Johna Blacksada - prywatnego detektywa z USA lat piędziesiątych. Za pomocą antropomorfizowanych zwierząt komiks ukazuje (oprócz czysto kryminalnych historii) problem rasizmu w Stanach tamtego okresu. Polecam każdemu, naprawdę świetna sprawa.
