Przeprowadziłem szturm na biblioteki,tylko w jednej znają Pratchetta z tym ze tak,4 ksiązki na krzyż,stan książek tragiczny.JA nie wiem kto wypożycza książki i po co.Gwoździe nimi przybijają czy jak?Może służą jako podstawka pod talerz z zupą?W każdym razie Pomniejsze Bóstwa właśnie sobie przywiozłem i czytam.Próbowałem najpierw wersję PDF zassać i zobaczyć czy warto kupić oryginał.Nie dałem rady czytać w ten sposób.Teraz mam książkę w ręce i nie mogę przestać

Nawet "Dźwiękoksięgi"mnie obrzydziły bo ich też próbowałem.Totalna porażka,nuuuda.Przecież na podstawie książek Terrego powinny być robione słuchowiska,z odgłosami w tle zmieniającymi się w zależności od miejsca akcji,powinna być też jakaś muzyka która tworzy nastrój.Jeśli czyta jedna osoba,powinna tak modulować głos żeby wyraźnie zaznaczyć różnicę między jedną a drugą postacią.To co znalazłem w ofercie kilku sklepów wygląda tak jakby ktoś założył podsłuch w domu znudzonego życiem dziada borowego czytającego książki Pratchetta za karę.Wolę film,przynajmniej mam muzykę i aktorów wczuwających się w swoje role.Oczywiście książka też fajna ale podstawowym minusem książki jest brak możliwości czytania jej w ciemności
