przez Arvika » 25 wrz 2010, o 03:54
no dobra, miałam nie pisać nic więcej w tym temacie, bo za mało zabawnego offtopu się tu dzieje, ale niech będzie, bo dziś na prawdę mi się nudzi w nocy: Była taka piosenka, o tym, że żołnierz pannę zdybał gdzieś po drodze i się biedactwu już podwiązka (czy tam coś innego, panny noszące ser chyba niezbyt często noszą również podwiązki) zsunęła, a ten bydlak, zamiast skorzystać to rąbnął jej ser i zeżarł, świnia jedna. Co w świetle opisywanych w książce faktów, dotyczących metryczek Serożerców jest raczej mało dziwne. Potworny regiment, rzecz jasna.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."