Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez LeslawQ » 2 wrz 2010, o 20:02

Potłukłem sobie palca u nogi podczas gry i bardzo boli, ledwo mogę biegać :( Do tego zabrali nam naszego ukochanego włefistę i dali tego najbardziej nielubianego :( Bardzo się rozczarowałem tym pierwszym dniem, może złe pierwsze wrażenia w II gimnazjum zmienią te dwa włefy co mam jutro w planie(na szczęście z taką miłą nauczycielką w zastępstwie :P) :D
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Skella » 2 wrz 2010, o 20:12

jAdziA napisał(a):a mnie się dopiero wakacje zaczynają..

Nienawidzę cię. :twisted: Mam w tym roku 37 godzin tygodniowo + zajęcia w niektóre soboty od października. Moje LO to zUo.
ratharienn napisał(a):Mój pies nie może wchodzić do łóżek, bo śmierdzi jak worek od odkurzacza, a kąpanie go wymaga współpracy trzech osób... :roll:

A mojemu pieskowi należy się pod tym względem pochwała, bo jeszcze nigdy nie widziałam zwierzaka, który by się tak łatwo dawał wykąpać. I dobrze, bo silne bydlę się zrobiło.


grace, twój brat przynosi ludziom radość ^^.
Avatar użytkownika
Skella
Student Magii
 
Posty: 42
Lokalizacja: Daleko. Wierzcie mi.
Reputacja: 23

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jAdziA » 2 wrz 2010, o 21:14

Nienawidzę cię. :twisted: Mam w tym roku 37 godzin tygodniowo + zajęcia w niektóre soboty od października. Moje LO to zUo.


taa.. tylko Ty miałaś 2 miesiące wakacji a moje będą trwać 2 tygodnie, więc nie ma co narzekać ;)
Avatar użytkownika
jAdziA żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 73

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 3 wrz 2010, o 07:13

Jadę do szpitala na jakieś pięć dni, więc będę w okolicach wtorku/środy. Buziaki :*
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 3 wrz 2010, o 08:57

Mam nadzieję, że nic poważnego! trzymam kciuki za Ciebie!
Będę tęsknić, jako, że na forum ostatnio mało kto coś pisze ;/
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3507
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 3 wrz 2010, o 15:51

A co teraz, bez Makala, jAdzI i Eoren będzie? Ojoj.

A ja dzisiaj jadę na koncert Perfectu :mrgreen:
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2162
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 3 wrz 2010, o 19:51

Makal, życzę szybkiego powrotu ze szpitala, podobnie jak grace mam nadzieję, że to nic poważnego.
Eoren, trzymam kciuki również za Twoją Toshibę - oby nie musiała za długo czekać w serwisie.
Jadziu - udanych wakacji!

Mój tato, entuzjasta Rodzinnego Spędzania Czasu, zagonił nas dzisiaj do "prac" porządkowych na podwórku. Od trzech dni tato sprząta w garażu i dwóch komórkach, wynosząc stamtąd góry śmieci i złomu. Dziś pomagała mu mama, a kiedy wróciliśmy z bratem z zakupów, to również i my. Ogólnie było bardzo zabawnie, szczególnie wtedy, kiedy podniósłszy spróchniałą deskę, mój brat odkrył gniazdo myszy - podobno mama zaczęła piszczeć i usiłowała wskoczyć na stos drewna, które układali. Nie widziałam tego, bo malowałam płot, a szkoda. ;)
Dwa poprzednie popołudnia grabiliśmy z bratem trawę w ogrodzie i najbardziej upodobałam sobie w tym zajęciu skakanie po stosie ułożonym ze skoszonej trawy i innych chabazi.

Ganiałyśmy z przyjaciółką po mieście za książką, której potrzebujemy do egzaminu. We wrocławskich bibliotekach musiałyśmy już pooddawać karty, a ani jednej z książek nie da się nigdzie kupić. W końcu dostałyśmy jedną jedyną, ale po chwili, kiedy zdążyłyśmy się ucieszyć, że jest taka cienka, okazało się, że to nie ta książka. Idzie oszaleć. Nikomu nie polecam Uniwersytetu Wrocławskiego jako uczelni - tak na przyszłość, gdyby ktoś rozważał.
I kupiłam sobie trampki! :mrgreen:
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1310
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 923

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez LeslawQ » 4 wrz 2010, o 22:41

Znowu nikt nie pisze. No gdzie są wszyscy?!
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvvin » 4 wrz 2010, o 22:57

Ja nie piszę, bo mam trochę kryzys, przeziębienie mnie bierze i nic mi się nie chce.. Dziś wstałem 14.16, co bez zarywania nocy jest niezłym wynikiem.
Znów targnięty wyrzutem sumienia, tudzież stwierdzeniem koleżanki, ze nie jest okej, masz tylko lekki brzuszek :P:P, zacząłem ćwiczyć, co po dwóch dniach sprowadza się do tego, że sporo mięśni mnie boli i nie chce mi się nawet bardziej...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez LeslawQ » 4 wrz 2010, o 23:15

Każde dziecko wie, że po ćwiczeniach trzeba wziąć ciepły prysznic, który w pewnym stopniu niweluje zakwasy. Od poniedziałku biorę się za skoczność. Ponoć programy niszczą stawy, ale ja zaryzykuję. Wybrałem Super Dunks 3 z NCAA. Ciekawe ile wytrzymam xD
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvvin » 4 wrz 2010, o 23:26

Spoko, prysznice są dla frajerów. Ja tam wole poleżeć we wrzątku i poczytać książkę :P A z doświadczenia, najlepsze na zakwasy jest ignorowanie ich i ruszanie się dalej :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez LeslawQ » 4 wrz 2010, o 23:29

Doświadczenie w zrzucaniu brzuszka? :twisted: Nigdy nawet nie próbowałem czytać książki w wannie. Brrrr... Raz jak leżałem na huśtawce ogrodowej czytając "Na glinianych nogah", to siostra chcąc mnie wygodnić polała huśtawkę wodą z węża ogrodowego. I musiałem suszyć. :roll:
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 5 wrz 2010, o 10:27

Czytanie w wannie jest super :)
Robię tak regularnie od kilku lat i jak do tej pory utopiłem tylko 2 książki... :roll:
Nie wiem co by tu napisać mądrego, więc wstawiam żółwia Janusza. ______________
ಠ_ಠ+++Błąd: brak sera+++
Obrazek
‘‘And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!’’
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Kwestor
 
Posty: 2162
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 1277

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 5 wrz 2010, o 10:43

heh, ja siedzę w Sopocie...
powinnam siedziec w domu i pisac pracę, ale zostalam porwana. mieszkam w grand hotelu, jem gigantyczne sniadania i prawie rownie wielkie obiady w restauracjach, tlumacze troche tesciom historie okolicy, probuje im ustalic program wycieczki, ktory to i tak zaraz zostaje zrujnowany...
czuje, ze marnuje czas, bo jest za zimno, zeby chociaz w morzu poplywac...

a co z reszta sie dzieje?
Trzeba bedzie znow uruchomic temat alarmowy o zniknieciu roznych osob?

Swoja droga znalazlam tu "Dom Sushi", tylko jej jakoś tu nie widzę ;P
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3507
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez nuli » 5 wrz 2010, o 16:11

Aktualna pogoda utwierdza mnie w przekonaniu, że w przyszłości chcę mieszkać jakoś tak bardziej na południe, z dala od zimna, deszczu, wiatru i śniegu. A przynajmniej gdzieś gdzie te czynniki występują w bardzo umiarkowanych ilościach, brrr...

Mam jakiś dziki plan lekcji :? niby fajnie, parę razy się wyśpię, ale mogę mieć kłopoty ze zgraniem fakultetów.

A po wielu męczących godzinach udało mi się ułożyć kostkę Rubika. Niestety moje pokłady cierpliwości okazały się znacznie mniejsze niż przypuszczałam i musiałam poprosić o pomoc wujka Google'a :roll:
Professional soldiers are predictable; the world is full of dangerous amateurs.

-Sztuciec!!
Avatar użytkownika
nuli
Student Magii
 
Posty: 52
Reputacja: 32

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Jeśli człowiek ma dość pieniędzy, trudno mu w ogóle popełnić jakieś przestępstwo. Zdarzają mu się tylko zabawne, drobne niezręczności.

Zbrojni, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników