Zacznijmy od tego, że wydawnictwo "Prószyński i Ska" (a w stu procentach jestem przekonany, że i brytyjski wydawca) wie, co robi. Jeżeli umieszcza książkę pisarza, bądź co bądź u nas mało znanego, obok książek twórcy znanego doskonale - zgadnijcie kogo
Z jednej strony dowodzi to sprawnego marketingu, jednakże z drugiej - skazuje Holta na bezlitosne porównywanie go z Mistrzem. I tu, niestety, twórca "Przenośnych drzwi" nie broni się ani trochę. Mówią Wam coś zwroty "posłała mu spojrzenie, którym można kroić bekon" albo "gdyby uśmiechnęła się szerzej, głowa..."? Takich "pratchettyzmów", niekiedy aż nazbyt nachalnych jest w "Przenośnych drzwiach" aż nadto i przyznam Wam się szczerze, brzmią one bardziej żałośnie niż śmiesznie dla kogoś, kto na Terrym zęby postradał.
"Przenośne drzwi" to komedia fantasy, dziejąca się w kazamatach korporacji pozornie podobnej do wszystkich. W owe miejsce dostaje się życiowy nieudacznik - Paul Carpenter - oraz oschła, cyniczna dziewczyna imieniem Sophie (kto zauważy skojarzenie z boską Adorą ręka w górę
Holt broni się w kilku miejscach. Potrafi tworzyć ciekawe postacie (pomińmy milczeniem moje skojarzenie z panną Dearheart), fabuła trzyma się kupy, nie zanudza, jednakże pisarz najciekawiej wypada przy komentowaniu biurowej rzeczywistości (tu skojarzenia z genialnym Dilbertem będą jak najbardziej na miejscu, choć bez szkody dla Autora). W tych momentach można się zdrowo pośmiać i zapomnieć o kiepskich próbach naśladowania sir Terrence'a. Komentowanie rzeczywistości, którego Pratchett jest Nadrektorem
Martwi mnie tylko jedno. Holt nie jest młodym pisarzem. W tym wieku nie przystoi już kopiować czyjejś estetyki. Mam niejasne wrażenie, że gdyby postawił na swoje mocne strony, zamiast przyklejać sobie łatkę klonu Terry'ego, z "Przenośnych drzwi" mogłoby wyjść coś naprawdę ciekawego. A tak, jest to zwyczajnie miła lektura. Niestety, bez tego drugiego dna, którym karmi nas Dysk.
Nie zniechęcam, nawet skłaniałbym się ku poleceniu owej książki, jeśli macie ochotę poczytać coś w stylu Pratchetta a nie możecie się doczekać kolejnej książki (ponoć ostatniej
A jeżeli ktoś ma lekturę już za sobą - co sądzicie o "Przenośnych drzwiach"?
