Dżon napisał(a):Jakoś te ostatnie książki w ogóle nie mają takiego polotu co starsze. Może wyjątkiem jest Łups![]()
Jedynym możliwym jak dla mnie wytłumaczeniem jest, że Terry chce pojechać po Tolkienie i też zakończyć cykl przejściem do naszej rzeczywistości. Jeno po co?
Co do pierwszej części - de gustibus... Co do drugiej, którą specjalnie oddzieliłem bez zgody Autora
zawiera w sobie parodię zjawiska, jakim jest turystyka w orientalnym wykonaniu
A poza tym, czy Tolkien nie robił tego samego od właściwie początku, biorąc na warsztat "Pieśń o Nibelungach" i okraszając to śmietanką homeryckiego eposu? Czy i u niego nie znajdziemy takich komentarzy, być może szczelniej ukrytych talentem wybitnego pisarza?
