przez Szamajim » 12 cze 2010, o 15:51
Żeeeeeeeeeeeeeeeelkiiiiiiiiiiiiiiiiii*prawie jak móóóóóóóóóóózzzzzzggggggg*
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.