Pratchettowe dyskusje..

"Warstwy wszechświata"

Niemieszczące się w powyższych seriach...

"Warstwy wszechświata"

Postprzez tter282 » 21 sty 2009, o 17:26

Nie potrafię dojść do porozumienia z tą książką. Jeśliby nie pisał jej Terry, stwierdziłbym, że jak space opera nadaje się do poczekalni na lotnisku. Znając natomiast Autora, uwierzyć nie mogę, że to On popełnił owe dzieło. Cholera, przede wszystkim język, konstrukcja - to zupełnie nie jest Pratchett! Tłumaczenie także dodaje swoje pięć groszy (to nie Cholewy robota). Dziwna rzecz...

A jakie są Wasze opinie?
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Reklama

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez Mauer » 21 sty 2009, o 17:34

średnia, bardzo w sumie jedna z najgorszych Pozycji Terrego, ale w moim mniemaniu mogło być gorzej. Taka moja opinia, ale Warstwy czytałem hohoh temu, musze to znow przeczytać.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 901
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 47

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez szkot » 21 sty 2009, o 19:35

To były początki, więc musiał się rozkręcić, żeby tworzyć wiekopomne dzieła. Często zdarza się, że kolejne dzieła autorów sa wybitne. A co książki też nie przekonała mnie. Dobrze, że od niej nie zacząłem :D
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 879
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez Gutex » 3 lut 2010, o 21:28

A mi się bardziej podobała od całego cyklu czarownic. Brak wprawdzie tego humoru, ale parę smaczków w stylu mistrza jest. No i właściwie czy wszędzie musi działać magia.
Gutex
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 10

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez Eoren » 5 lut 2010, o 11:06

Dobrze, że od niej nie zacząłem :D

A ja właśnie tak. Może nie dosłownie, bo na początku był 'Kot w stanie czystym', ale była jedną z pierwszych. Mogę tylko powiedziec, że zawiodłabym się pewnie gdybym wcześniej znała już Discworld, ale tak czytając kolejne książki miałam wrażenie, że są coraz lepsze (bo były^^). A do czytania i tak zachęcił mnie 'Kot' i po tej lekturze musiałabym chyba przeczytac harlequina w wydaniu Pratchetta żeby mnie coś zraziło do kolejnych książek autora. A tak, 'Warstw' wcale nie wspominam źle, tym bardziej, że później już ich nie czytałam ;) ...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez Anneri » 1 cze 2010, o 14:55

Niedawno skończyłam czytać 'Warstwy wszechświata'.
Wprawdzie mogłoby być lepsze, ale nie było nudne.
Za to znalazłam coś dziwnego: tu było napisane, że Dysk ma 5 mil grubości, ale przecież w kolejnych książkach krasnoludy miały swoje kopalnie i były chyba głębsze, nie?
Avatar użytkownika
Anneri
Student Magii
 
Posty: 28
Reputacja: 10

Re: "Warstwy wszechświata"

Postprzez Kinga » 1 cze 2010, o 19:31

Anneri, Dysk z Warstw wszechświata oprócz ogólnej koncepcji płaskiego świata nie ma nic wspólnego z Dyskiem z serii ŚD, więc informacja o grubości tego pierwszego ma się nijak do grubości tego drugiego.
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1742
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561


Powrót do Pratchettowe dyskusje..

– Dlaczego właściwie, Robie Rozbóju, upierasz się przy kłamstwie, kiedy zostałeś przyłapany na gorącym uczynku?
– Ano, to łatwe, panienko – odparł Rob Rozbój, który był formalnie przywódcą Nac Mac Feeglów. – No bo wis, jaki jest sens kłamania, kiedy cłek nicego złego nie zrobił? A zrestą terozki jestem śmiertelnie poraniony do samych podrobów z powodu tego, ze moje dobre imie zostało ocernione.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników