Niekoniecznie o Terrym...

Ekranizacja Tolkiena

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Eoren » 10 sty 2010, o 17:00

Wielka burda się zrobiła o to wszystko i tak się już od dłuższego czasu przeciąga. Aż strach pomyślec, co z tego w końcu wyniknie... No nic, pażywiom uwidim. Ale tak sobie myślę, że w ramach prequelu LotR chętnie bym zobaczyła, zamiast Hobbita, jakiś rozdział z Sila, Narn i Chin Hurin, na przykład, albo Balladę o Leithian. To by było coś w klimacie LotR i pole do popisu dla ludzi od efektów specjalnych. Szkoda, że nie ma takich planów :( .
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Reklama

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Tom McClaris » 10 sty 2010, o 19:26

Władca Pierścieni może być, choć pełno błędów, mam nadzieję że Hobbit będzie lepszy.
PS Witam.
PS 2 Narnia film jest do kitu, te plastikowe miecze. Brrrr
Tom McClaris
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 0

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Elencza » 10 sty 2010, o 20:05

Jeśli nie chcesz narazić się na straszliwy gniew naszej szacownej Inkwizycji radzę udać się do działu Forum powitalne. W przeciwnym wypadku czekają Cię miękkie poduszki i inne straszliwe tortury ;)
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 623
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 310

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez wakizaszi » 24 maja 2010, o 23:10

osobiście uważam, że film LotR jest bardzo dobrze zrobionym filmem, przepełnionym epicką fabułą od samego początku do końca, jest filmem z dobrze dobraną dawką efektów specjalnych, rewelacyjną ścieżką dźwiękową i w ogóle, ale przede wszystkim jest to film dla ludzi którzy nie czytali tej klasycznej trylogii, bo fanom, prozy Tolkiena zawsze w filmach będzie czegoś brakować nawet gdyby każdy z nich miał trwać 3, a nawet 4 razy dłużej, uważam że ten film może stanowić zachętę do przeczytania TRYLOGII ;)
Avatar użytkownika
wakizaszi
Student Magii
 
Posty: 73
Lokalizacja: Myszków
Reputacja: 23

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez LeslawQ » 16 lip 2010, o 21:13

To prawda. U mnie tak było. Ja się tylko zastanawiam, jaką charakteryzację zrobią temu aktorowi grającemu Bilba jeśli będzie ten sam, co w LOTR.
Obrazek
Avatar użytkownika
LeslawQ
Mag I stopnia
 
Posty: 186
Lokalizacja: Bobrowo.
Reputacja: 24

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez nuli » 28 lip 2010, o 18:23

łojejku. uświadomiłam sobie jak dawno nie oglądałam żadnej części LotRa (no, przynajmniej w całości).Cóż, zaległości trzeba nadrobić :P

Mimo wszystko film(y) obejrzane setki tysięcy razy, i to nic, że wątki pozmieniane, ponaciągane, a niektórych dość istotnych brak. To nic, że komercyjny, w końcu film powinien przynosić zyski. Nadrabia muzyką, scenografią, kostiumami, efektami specjalnymi, widać jak wiele pracy włożono w to by powstał.
Uwielbiam :D
Professional soldiers are predictable; the world is full of dangerous amateurs.

-Sztuciec!!
Avatar użytkownika
nuli
Student Magii
 
Posty: 52
Reputacja: 32

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez ratharienn » 19 sie 2010, o 13:32

nuli napisał(a):Mimo wszystko film(y) obejrzane setki tysięcy razy, i to nic, że wątki pozmieniane, ponaciągane, a niektórych dość istotnych brak. To nic, że komercyjny, w końcu film powinien przynosić zyski. Nadrabia muzyką, scenografią, kostiumami, efektami specjalnymi, widać jak wiele pracy włożono w to by powstał.

Mam podobne zdanie. Ponadto jestem w grupie ludzi, których film zachęcił do przeczytania trylogii i nie żałuję, że go zobaczyłam, zanim sięgnęłam po książkę.
Wracam do niego w każde wakacje i za każdym razem zachwycam się i wzruszam - nieważne, że znam go na pamięć albo jeszcze bardziej.
Również uwielbiam! :mrgreen:
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1310
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 923

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez zerogirl » 26 sie 2010, o 23:16

Wysiedziałam tylko na pierwszej części, głównie z powodu słabości do Seana ;) Na reszcie już nie dałam rady, zbyt epickie jak dla mnie.
W ogóle nie jestem fanką Tolkiena, czytałam go w liceum, ale specjalnie mnie nie urzekł.
Ale rozumiem, że są osoby, które ekranizację uwielbiają, po prostu się do nich nie zaliczam.
You're perfect, yes, it's true
But without me you're only you (you're only you)
Your menstruating heart
It ain't bleedin' enough for two
Avatar użytkownika
zerogirl
Student Magii
 
Posty: 32
Reputacja: 19

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Skella » 30 sie 2010, o 10:51

Dawno, dawno temu obejrzałam wszystkie trzy części i mi się podobało. Potem przeczytałam książki i było w porządku, choć trochę mnie zdenerwowało, że tyle rzeczy pozmieniali. Ostatnio chciałam sobie jeszcze raz obejrzeć filmy - i doszłam do wniosku, że chyba się starzeję (och jej, we wrześniu stuknie mi osiemnastka, ależ to niesamowicie podeszły wiek :D ). Na "najpiękniejszych" i "najbardziej wzruszających" momentach śmiałam się bezczelnie. Zwłaszcza na zakończeniu. Inni mogą sobie uwielbiać, ale mnie do tego nikt nie zmusi ^^.
Avatar użytkownika
Skella
Student Magii
 
Posty: 42
Lokalizacja: Daleko. Wierzcie mi.
Reputacja: 23

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Grom » 10 wrz 2010, o 23:35

No i niestety, Del Toro nie będzie reżyserował Hobbita. Patrząc na Labirynt Fauna, to szkoda, gość się naprawdę do tej roboty nadawał.
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Sacharissa » 11 wrz 2010, o 12:07

Na TheOneRing.net pojawiło się kilka nowych informacji dotyczących Hobbita. Podobno Bilba może zagrać niejaki Martin Freeman - z wyglądu byłby idealny moim zdaniem :).
Więcej informacji: http://www.theonering.net/torwp/2010/09 ... more-38409
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 20 gru 2010, o 00:01

Co do ekranizacji Hobbita mam mieszane uczucia - z jednej strony: 'Jej, super, Jackson ekranizuje Hobbita!'+uśmiechy i takie tam, z drugiej zaś: 'Hm, czy powtórzy się sukces i czy Jackson nie przedobrzy=potwierdzą się niektóre informacje(że niby mają być w filmie wydarzenia między H a WP)?'
Co do ekranizacji 'Władcy' - jest bliska memu sercu. Jako że czytałam książki dłuugo przed nawet planem zekranizowania, podczas oglądania oburzały mnie pewne rzeczy, typu brak Bombadila (nawet w wersji reżyserskiej) lub za dużo nawymyślanych momentów z Arwen/Eowiną(choć romantyczne części mej duszy nie narzekały), czy choćby to że Boromir nie ma czarnych włosów, jednak zdaję sobie sprawę że na filmie chce się też zarobić, długo nie chowałam urazy do twórców. Film jest cudny wizualnie, no bo kto uważa że Nowa Zelandia jest brzydka, a ścieżka dźwiękowa jest wspaniała i lubię jej słuchać w chwili wypoczynku - Shore potrafi do mnie trafić.
Ostatnio natrafiłam na 2 filmy stworzone przez fanów LOTR'a - Born of Hope i Hunt for Gollum. Pierwszy pokazuje historię rodziców Aragorna, drugi jak Aragorn męczy się z Gollumem. Oba dziełka mają swoje minusy i plusy, ale dla fanów 'Władcy' fajna rzecz do zobaczenia. No i jak dla mnie nawet niezłego Aragorna dobrali w tym drugim:P

PS Znalazłam niezłą opinię o ekranizacji WP, na fimwebie chyba, coś w stylu: 'Nudny film. Idą, idą i idą - 2 godziny o chodzeniu.' Uśmiałam się zdrowo:D
Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1419
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow :D
Reputacja: 773

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez IloveVetinari » 21 gru 2010, o 18:45

Dicey Reilly napisał(a):Co do ekranizacji Hobbita mam mieszane uczucia

Hobbit... pamiętam, jak ze dwa lata temu (o ile nie więcej), kuzyn pokazywał mi klip, co roku ma wyjść, z tego co mi wiadomo. Jedyne czego się boję, to tego, że nie będzie odtwórcy roli Elronda... facet szalenie mi się podoba :cry:
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dżon » 21 gru 2010, o 19:10

Moim zdaniem WP było zrobione bardzo fallusowo. Oprócz efektów właściwie nie ma nic ciekawego. Fabuła okrojona, wątek miłosny za bardzo z przodu (a jakże). Jeśli z Hobbitem będzie podobnie, to hmmm...
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Sacharissa » 23 gru 2010, o 15:19

Ja obawiam się głównie, że Jacksonowi nie będzie chciało się przyłożyć do "Hobbita", facet może wyjść z założenia "Fani WP i tak obejrzą, więc kasa będzie". W sumie szkoda, że del Toro się wycofał, strasznie mnie interesowało, jak też mogłoby się prezentować jego Śródziemie :).
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Każda knajpa w multiversum dysponuje podobnym zestawem: półkami lepkich butelek o dziwacznych kształtach, zawierających nie tylko płyny o egzotycznych nazwach, często zielone albo niebieskie, ale też rozmaite przedmioty, do przechowywania których zwykłe butelki by się nie zniżyły. Na przykład całe owoce, gałązki, a w ekstremalnych przypadkach nawet nieduże utopione jaszczurki. Nikt nie wie, dlaczego barmani trzymają je w takich ilościach, zwłaszcza że wszystkie te napoje smakują jak melasa rozpuszczona w terpentynie. Istnieje hipoteza, że marzą o dniu, kiedy ktoś wejdzie z ulicy, zamówi Brzoskwiniowy Kordiał z Aromatem Mięty i w ciągu jednej nocy lokal stanie się miejscem, gdzie Wypada Bywać.

Mort, dodał(a) Marw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników