W "Wiedźmikołaju" na skutek zaburzeń magicznych pojawiać się zaczęły różne postaci, których istnienie każdy podejrzewał ale nie można tego było udowodnić np. O Bóg kaca, Gnom Kurzajka, wiadomo już było gdzie znikają ołówki itp. Ja ostatnio stwierdziłem, że z pewnością istnieje jakiś Jegomość, odżywiający się wieszakami w szafie. Każda zakupiona ilość okazuje się zbyt mała - po kilku dniach okazuje się, że wszystkie wieszaki są zajęte i brak wolnych chociaż ciuchów przecież nie przybyło - no to jak to wytłumaczyć? Moim zdaniem zjada je Wieszakowy Pelikan - no bo po co pelikany mają takie głupie dzioby?
Macie propozycje następnych DAP-ów czyli Domowych Antropomorficznych Personifikacji?


