Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez P.S.Ron » 26 mar 2008, o 22:28

W "Wiedźmikołaju" na skutek zaburzeń magicznych pojawiać się zaczęły różne postaci, których istnienie każdy podejrzewał ale nie można tego było udowodnić np. O Bóg kaca, Gnom Kurzajka, wiadomo już było gdzie znikają ołówki itp. Ja ostatnio stwierdziłem, że z pewnością istnieje jakiś Jegomość, odżywiający się wieszakami w szafie. Każda zakupiona ilość okazuje się zbyt mała - po kilku dniach okazuje się, że wszystkie wieszaki są zajęte i brak wolnych chociaż ciuchów przecież nie przybyło - no to jak to wytłumaczyć? Moim zdaniem zjada je Wieszakowy Pelikan - no bo po co pelikany mają takie głupie dzioby?
Macie propozycje następnych DAP-ów czyli Domowych Antropomorficznych Personifikacji?
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Alsvithe » 26 mar 2008, o 23:03

Co do Pelikana to u mnie też grasuje. Skubany, z dość niezłym wynikiem...

Ja jeszcze mam żyjącą szafę. Na diecie. Za każdym razem zwęża mi półki na książki. Wszystkie które tam były, po wyjęciu już nie chcą się dać do środka wsadzić, a jak było miejsce i nagle jedną chcę dołożyć, to za pieruna nie wejdzie. Paskudna, żeby mi chociaż recepture na tak błyskawiczne i skuteczne odchudzanie dała, bo niektóre części mojego ciała, nie przymierzając, też jak szafa...

(of kors na pewno tak nie jest, to tylko typowo babskie narzekanie :D)
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Karkasonne » 26 mar 2008, o 23:35

U mnie na stancji żyje Mól łyżeczkowy. Początkowo na stancji mieliśmy chyba 5 małych łyżeczek, jedna gdy były potrzebny, nie można było znaleźć w okolicach zlewu ani jednej. Ostatnio przywiozłem z domu kolejne 4 i wciąż nie można znaleźć ani jednej. A przepraszam, jedną znalazłem w moim jogurcie odłożonym do lodówki, ale na tym koniec.
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
Avatar użytkownika
Karkasonne
Mag I stopnia
 
Posty: 103
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 27 mar 2008, o 16:16

antropomorficzne to raczej nie jest, może zoologiczne?
szczur kilka razy w miesiącu wpada na genialny pomysł budowania gniazda (ciąża urojona?). budze się rano i widzę totalny burdel w klatce, a szczura siedzi na stercie śmieci i w jej oczach widzę: "to nie ja, to.. ten drugi szczur" (mała jest sama w klatce).
a tak poza tym, to ktoś ciągle mi psuje kompa.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ilien » 27 mar 2008, o 16:35

U mnie grasuje coś, co ciężko jakkolwiek nazwać. Zajmuje się znikaniem rzeczy, które akurat w danej chwili są potrzebne, a gdy kupisz nową - znajduje się stara. Wie ktoś, jak się to nazywa?
Kolejny skubaniec mi robi straszny burdel na biurku. Ledwo posprzątam, a już jest bałagan... Zwie się Brat.
Alsvithe -> mam coś podobnego, tylko w szafie na ubrania. Wyjmę coś, a kiedy chcę odłożyć to nigdy się nie mieści...
Do tego jest też jakiś gnom podmieniający piszące długopisy na wypisane.
I pewnie jeszcze masa innych. Gdybym miała cierpliwość wytłumaczyć mamie, że coś takiego istnieje, pewnie podała by mi masę innych przykładów ;)
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Dag » 27 mar 2008, o 21:33

Mam takiego DAPa jednego, baaaaardzo denerwującego. Nazywa się Pan Podrorędzie.
Wszystko co położy się na "podorędziu" czyli tam gdzie się to da łatwo znaleść, natychmiast ginie i odnajduje się najczęściej przy wielkich porządkach np świątecznych. Pan Podorędzie wywoływany jest na dwa magiczne sposoby:
- jeśli się powie "Rzuć to gdzieś, tylko żeby pod ręką było..."
- albo jeśli się warczy "niech to jasna pogoda, przecież kładłam to na wierzchu!"
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 28 mar 2008, o 14:20

Dag napisał(a):Mam takiego DAPa jednego, baaaaardzo denerwującego. Nazywa się Pan Podrorędzie.
Wszystko co położy się na "podorędziu" czyli tam gdzie się to da łatwo znaleść, natychmiast ginie i odnajduje się najczęściej przy wielkich porządkach np świątecznych. Pan Podorędzie wywoływany jest na dwa magiczne sposoby:
- jeśli się powie "Rzuć to gdzieś, tylko żeby pod ręką było..."
- albo jeśli się warczy "niech to jasna pogoda, przecież kładłam to na wierzchu!"

och tak, to jest straszne! chowasz coś "dobrze", w specjalne miesjce, żeby potem nie szukać.. szkoda, że trudniej znaleźć, niż, gdyby położyć gdziekolwiek..
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Corvvin » 30 mar 2008, o 11:35

W moim rodzinnym dzieją się dziwne rzeczy.. Do tej pory przypisywałem je jakiemuś nieznanemu zjawisku fizycznemu, ale po poście Rona zacząłem sie nad tym zastanawiać.. Może to jednak jakiś DAP?
Mianowicie wcześniej, czy później większość szklanek, czy też kubków z kuchni musi znaleźć się przy moim biurku z komputerem... Jest to zjawisko nieuniknione, a walka z nim jest daremna. Podejmowałem po wielokroć próby - wczesnym rankiem wynosiłem całe to tałatajstwo do kuchni. Ale nieodmiennie każdego wieczoru sytuacja wracała do tej z dnia poprzedniego.
Myślę, za stać za tym może Porcelanowy Gargulec.. Który powoli i metodycznie na swoich plecach przenosi wyroby szklano-porcelanowe..
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Karkasonne » 30 mar 2008, o 12:14

<patrzy na trzy kubki, szklankę i filiżankę obok i robi wielkie oczy>
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
Avatar użytkownika
Karkasonne
Mag I stopnia
 
Posty: 103
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ilien » 30 mar 2008, o 12:40

Czy talerzy też to dotyczy?

U mnie (i pewnie u Was też) grasuje jeszcze Gnom Maślanka - odpowiedzialny za przewracanie posmarowanych masłem kromek chleba - posmarowaną stroną do dołu. Kiedy tylko Taka kanapka spadnie, ten wyskakuje spod stołu i przewraca ją na odpowiednią stronę.

Mamy już:
- Wieszakowego Pelikana
- Żyjącą Szafę
- Mola łyżeczkowego
- DAP'a zabierajcego potrzebne rzeczy
- DAP'a podmieniajcego piszce dugopisy na wypisane
- Pana Podrorędzie
- Porcelanowego Gargulca
- Gnoma Maślankę
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 31 mar 2008, o 08:46

a mówiłam już o tym, który gniecie okładki tylko pożyczonych ksiażek? moich własnych nie rusza, ale zwykle dopada, te, które właśnie mam oddać..
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Mauer » 1 kwi 2008, o 18:03

Zdecydowanie! Gnom który łazi po całym domu i sprawia że wszystko porasta w futerko(tak zwana pleśń), zawsze kiedy coś zostawimy (chodzi tu głównie produkty spozywcze i to co z nich zostaje) po kilku - kilkunastu dniach niemal ozywa, poczynając od kisielu poprzez kawę, aż po skarpetki które znalazły się dziwnym trafem w miejscu wilgotnym, tu też kubku lub kałuży kawy. Nie jest to miłe, naprawdę.

No chyba jak ktoś lubi gdy mu kawa warczy.


Nie mogło by zabraknąć dziwnego stworzenia które wszystkie rzeczy przenosi pod łużko, nawet gdy jest to fizycznie niemożliwe, Ja często znajduje pod łóżkiem takie stężenie wszelakiego tałatajstwa, z czego wiekszości nie byłam nawet świadom istnienia.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Pacek » 3 kwi 2008, o 20:36

Jakieś niezidentyfikowane monstrum majstruje przy moich skarpetkach. Po każdym praniu stwierdzam, że przybywa skarpet przeznaczonych na nogę lewą kosztem tych na nogę prawą.
Dobrze, że stwór który niegdyś moje skarpety dziurawił już się z domu wyniósł.
Niepokoje moje wzbudza również kradnący herbatę niewidzialny fantom. Ta wredna kreatura musi wiedzieć jaki bywam wkurzony gdy herbaty braknie :evil:
Jakimś dziwnym trafem przedmioty, które spadają mi na ziemię upadają tak niefortunnie, że natychmiast się psują. To z całą pewnością robota Audytorów!
Nie podlega wątpliwości. DAPy są wśród nas i spiskują.
Pacek
Student Magii
 
Posty: 5
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez ogi » 3 kwi 2008, o 21:01

mam problem. W moim życiu istnieje Materialny Karzeł. Wszędzie gdzie sobie żyję pojawia sie stopniowo coraz więcej różnorodnej materii - przestrzeń życiową mi On zagęszcza! :shock: A moim założeniem przecież jest szlachetna asceza wystroju wnętrza, minimalizm wschodni na półkach, stołach i powierzchniach. Ale nie- On musi napuszczać i napuszczac mi tej materii żeby sie przewalało żeby spadało, walało, turlało i napierało! Bez gustu niestety,bez sensu lecz nieustannie.
Avatar użytkownika
ogi
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 10

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Anima Vilis » 3 kwi 2008, o 22:01

Pacek napisał(a):Jakieś niezidentyfikowane monstrum majstruje przy moich skarpetkach. Po każdym praniu stwierdzam, że przybywa skarpet przeznaczonych na nogę lewą kosztem tych na nogę prawą.
Dobrze, że stwór który niegdyś moje skarpety dziurawił już się z domu wyniósł.


nie wiem która skarpeta jest na którą nogę ale stopniowo mi ich ubywa..a te które zostają są tak dziurawe ze właściwie nie ma róznicy czy chodzę w nich czy na boso..masz jakas specjalna metode na nego stwora od dziur czy sam sobie poszedł?
jedna z jeszce nieodkrytych form zycia ostatnio opusciła posesje pod moim łózkiem (pod które prędzej czy pozniej ląduje wszystko co wala mi sie po pokoju) zostawiając mi list ze idzie szukas czczescia w holywood..
pozatym z zapałem obserwuję ewolucje serka danio w mojej lodówce..ciekawe czy on tez w koncu sam sobie pojdzie..
no i jescze rodzina chochlików mieszka mi w scianie..cały czas słysze ich odgłosy..wiecznie sie kłuca albo oglądają telewizje..prawdziwe utrapienie
ktos wie ak sobie z tym poradzic?
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Pozbawienie niewinnego człowieka wolności, choćby na tydzień, to bardzo poważne przestępstwo.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników