Pratchettowe dyskusje..

Spotkanie z Piotrem W. Cholewą

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Spotkanie z Piotrem W. Cholewą

Postprzez Corvvin » 20 mar 2010, o 17:09

„Przekładnia” – Naukowe Koło Przekładowe UAM zaprasza na spotkanie z tłumaczem serii „Świat dysku” Terry’ego Pratchetta – Piotrem W. Cholewą.

Spotkanie odbędzie się w piątek 26 marca o godz. 16.00 w sali Śniadeckich Coll. Maius (Poznań); poprowadzi je Inez Okulska przy współudziale dr Ewy Rajewskiej.
http://www.amu.edu.pl/teolit/przekladnia


Obrazek
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Reklama

Re: Spotkanie z Piotrem W. Cholewą, piątek 26 III, 16.00, Coll.

Postprzez grace » 20 mar 2010, o 17:18

najpierw się ucieszyłam czytając to, a potem spojrzałam na plan zajęć... że też akurat wtedy musze mieć 2 ważne wykłady ;/;/;/ grrrr
a chciałam iść...
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 14:00

W ubiegły weekend na konwencie kultury japońskiej zagościł tłumacz serii o Świecie Dysku (i nie tylko) - Piotr Cholewa (nie pytajcie się, co ma wspólnego z Japonią).

Pan Chlewa podczas 3-godzinnego spotkania (przeważnie takie atrakcje trwają max 3h więc sporo) mówił kilka anegdotek o Terrym, pokazał zdjęcia z brytyjskich konwentów i filmy oraz okładki związane ŚD. Zdradził, że jeszcze sam nie wie jak przetłumaczy Snuff, jednak książka powinna ukazać się jedynie przed świętami. Jeżeli chodzi o "Gdzie jest moja krówka, to sprawa wygląda gorzej bo wydawca nie chce inwestować w kolorowy druk (nie wiadomo, czy się sprzeda, kolekcjonerów u nas jednak jest mało). Wyjaśnił również, zawiłości związane z tłumaczeniem serii o Tiffany i skąd się wzięło Strzyżenie Wiedźm.

Ogólnie spotkanie wyszło bardzo super, pan Piotr okazał się być bardzo fajnym gościem :)
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 84
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 68

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 14:28

A można by ciut więcej nt. "jak tłumaczył te zawiłości serii o Tiffany"? - bo to jedyne jego tłumaczenie, jakie mam mu za złe i czytam z przykrością... Toteż bardzom ciekawa :)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1212
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 534

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 15:01

Mówił, że w ogóle nie miał tego tłumaczyć ale pani Dorota zajęła się kompletnie czymś innym i zgodził się pod warunkiem, że zrobi to po swojemu. Pani Dorota uderzała w młodszego czytelnika i ten przekład mu nie bardzo przypadł do gustu. Imię Akwila miało oznaczać wodę i się kojarzyć, lecz Tiffany z celtyckiego też się Brytyjczykom nie kojarzyło i zostawił tak jak było. Zresztą Akwila oznacza orła i to męskie greckie imię. Jeśli chodzi o język figli to były z tm spore trudności, ale nasza wersja jest i tak bardziej zrozumiała.
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 84
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 68

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 15:05

język figli - to jedno, o co mam do niego "pretensje", a zmienianie głównym, i nie tylko, postaciom imion - to drugie. Akwila - to pestka. Mnie wkurza najbardziej zamiana "Dokuczliwych" na "Obolałych", ale pozostałe zmiany też uważam za ... dziwne..
Stąd moja ciekawość i - nie ukrywam - chęć dalszego .. drążenia tematu ;) :) Zwłaszcza, że mam /podłe i nikczemne, ale inne od niego podanych/ podejrzenia w kwestii "czemu podjął się tłumaczenia". Nie wierzę w prawdziwość tego, co /jak przytaczasz/ powiedział. Jeden powód: skoro Pani Dorota nie "mogła już..itd" to po co przetłumaczył raz jeszcze to, co już było przetłumaczone? Mnie to raczej wygląda na kwestię ... pieniężną + ambicjonalną ("moje będą wszystkie i..lepsze") .. ale może jestem jeno wredna, podła i cyniczna ;)
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1212
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 534

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 31 paź 2011, o 16:46

Raczej nie jest to kwestia kasy, bo sam stwierdził że jak się nie zgodzą na jego warunek to najwyżej nie będzie miał książki, której i tak nie planował :P Po prostu każdy podjął się tłumaczenia po swojemu. jedno czego żałował, że nie dopilnował aby powstało przedsłowie, które tłumaczyłoby owe zmiany. A to że machnął resztę wydaje mi się dość logiczne, jest zachowana ciągłość po prostu. Ale fakt faktem, że dziwnie to wszystko wyszło :P
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 84
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 68

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez grace » 31 paź 2011, o 16:58

Albi, a czy mogłabyś napisać coś więcej o spotkaniu i tym czego się dowiedziałaś w formie artykułu, który można by na głównej zamieścić?
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 17:16

Albi - moje pytania i wątpliwości biorą się z podejrzenia iż w którymś momencie pan Cholewa dostał prawa autorskie na całość... Oczywiście to tylko moje supozycje, ale niestety jego działania je potwierdzają [akurat tak się składa że tyż jestem tłumaczem, i o mało co nie dożywotnio literackim, stąd ta "mania prześladowcza" ] ;)

dodatkowo jego "poprawione tłumaczenia" dokonań "Pani Doroty" /też mi się nie podoba jeśli tak ją na owym spotkaniu określił - ale nie byłam, nie słyszałam więc może nie tak to brzmiało/ - wg mnie podzielają los "poprawionych" tłumaczeń "Dobrego wojaka Szwejka", czy "Misia Puchatka" ... :)

Proszę o zrozumienie mego podejścia - znana tłumaczka literatury z języka, z którego tłumaczę spiep..ła totalnie tłumaczenie książki mojego ukochanego autora. Ja nie miałam /i nie będę mieć/ szansy zaprezentować swojej wersji, bo Taż ma dożywotnie prawa... A nawet jak już umrze - jakie wydawnictwo porwie się na "wznowienie" ?

P.S. Uuuppps.. właśnie mi przyszło do głowy, że nie moje ataki mogłyby być przez Ciebie odebrane personalnie - oczywiście atakuję tylko pana Cholewę! /bo żałuję że osobiście nie zdążyłam być w Katowicach/
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1212
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 534

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez nanny_ogg » 1 lis 2011, o 00:09

emerencja napisał(a):Mnie wkurza najbardziej zamiana "Dokuczliwych" na "Obolałych", ale pozostałe zmiany też uważam za ... dziwne..

- Rozumiem twoje dywagacje na temat Cholewowych intencji bywszych czy też niebywszych (sama mówisz,że nie wiesz dokładnie)- jesteś tłumaczem i może cię wkurzać postawa Cholewy jako tłumacza,który uważa się za najlepszego z najlepszych. Z cytatem powyższym nie bardzo jednak moggę się zgodzić- choć nie czytałam całości tłumaczenia p.Cholewy jednak tłumaczenie p.D.M.G mi osobiście nie odpowiadało. Nie umiałam znaleźć w nim tego specyficznego praczetowskiego klimatu. A co do zmiany nazwiska to chyba oczywiste, po prostu przetłumaczył, nie o to chodzi w tłumaczeniu? Podoba mi się także użyty u niego dialekt Nac Mac Feegli- jak dla mnie u p.Doroty było całe mnóstwo zupełnie niepotrzebnych przeróbek, które nie miały głębszego sensu...
Wiele może się zdarzyć pomiędzy suknią a szafą. / T.Pratchett
Biedny kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. / S.J.Lec
Pizza i"Dirty Dancing"!... / Ratharienn
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Dolny Śląsk/Głoggów
Reputacja: 1605

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez grace » 1 lis 2011, o 01:14

W oryginale Tiffany nazywa się Aching, czyli właśnie boląca, obolała. Dokuczliwa by pasowało, gdyby nie fakt, że po polsku bardziej brzmiałoby jako ona dokuczająca innym, niż jej coś dokuczało.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez emerencja » 1 lis 2011, o 02:14

"Aching" oczywiście sprawdzę (bo mnie dziwnie intryguje końcówka co wedle mej daaaaaaawnej bardzo i oczywiście niepełnej wiedzy wskazuje na aktywny a nie pasywny aspekt czasownikowy.. Ale się nie upieram póki nie sprawdzę*)

Przykro mi odkryć, że nawet tu (forum) jestem osamotniona ;) Ale to norma. Nic to.
I tak się nie ugnę ;) ;) ;) mimo, iż nawet Niania wolała solidaryzować się z młodzieżą ;) :)

I tak jednakowoż zostanę przy swoim. Tolerując prawo czytaczy do innego zdania oczywiście :) /każdy może się mylić, i ma do tego prawo/ :P ;)

* jeszcze nie sprawdziłam, ale "bolący" owszem - tylko kogo? Patrząc na postaci.. Jednak bliższa mi interpretacja "Pani Doroty" - jak haniebnie protekcjonalnie [choć nie wiem czy faktycznie] nazwał tłumacza szanowny pan Cholewa ...
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1212
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 534

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Kinga » 1 lis 2011, o 10:09

Ja też wolę tłumaczenie pani Doroty Malinowskiej-Grupińskiej, nie lubię gwary... w żadnym wydaniu... (mimo, że niektórzy twierdzą, że zdarza mi się jej nieświadomie używać...) A jeżeli chodzi o nazwisko jest mi dosyć obojętne, ale źle mi się czytało następne części z pozmienianymi nazwami/imionami/nazwiskami...

Ale był już gdzie indziej temat o tym, a tu miało być o spotkaniu z Cholewą...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1749
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Re: Spotkanie z Piotrem Cholewą

Postprzez Albi » 1 lis 2011, o 13:27

@emerencja - oczywiście nie biorę Twoich zarzutów personalnie, masz swój punkt widzenia i tyle. Mnie ta sprawa aż tak nie dotknęła bo nie jestem z branży. Nie wiem jednak co Cię oburza w stwierdzeniu "Pani Dorota" - przecież znają się osobiście. Zresztą pan Cholewa mówił o niej jak najbardziej z szacunkiem.

@grace - nie wiem czy znajdę czas, jednak postaram się napisać jak najwięcej w tym temacie :)

Oprócz wymienionych wyżej tematów trochę mówiliśmy o stanie Pratchetta - o tym że walczy z chorobą i w wywiadzie który miał miejsce 3 miesiące temu wyglądał, jakby nic mu nie dolegało. Były też anegdotki, o tym że Terry podczas spotkania w Polsce z fanami zobaczył wielką kolejkę do Henryka Chmielewskiego i się wypytał, kto to jest. Jak się dowiedział od Cholewy, że to nasz znany autor to zmierzył kolejkę wzrokiem i stwierdził, że może być, bo do niego była dłuższa :D
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 84
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 68


Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Osoba nie zdająca sobie sprawy z szansy porażki może być kijem wepchniętym w szprychy roweru historii.

Równoumagicznienie, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników