Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez jaro_gryf_666 » 8 mar 2010, o 20:49

Jako, że czerwone uniformy zobowiązują...
Wszystkim Paniom z okazji dnia kobiet życzę wszystkiego najlepszego :) (przynajmniej przez najbliższy rok - za rok zdecyduję co dalej :twisted: ).
Cobyście nie musiały korzystać z marudnika, za to często korzystały z pochwalnika ;)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 8 mar 2010, o 22:13

Obrazek

Zdrastvujcie!
I pociechy z mężczyzn ;)
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 8 mar 2010, o 23:08

To co, panowie? Kobietom po goździku i parze rajstop, a my - uczcić ten dzień, jak nakazuje czterdziestopięcioletnia socjaldemokratyczna tradycja :twisted: !

Żarty na bok - może i mężczyzną będąc, małe mam prawo głosu, ale ja tam Dzień Kobiet lubię. Przyznajcie się, która z Was nie lubi dostawać prezentów?
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 9 mar 2010, o 13:42

qfas napisał(a):Przyznajcie się, która z Was nie lubi dostawać prezentów?

Hmm, prawie 15 godzin milczenia... chyba jednak o czymś świadczy...

ratharienn napisał(a):Jutro o 17:00 operacja. Cholera, ufam temu człowiekowi, ludzie niemalże się do niego modlą, w październiku uratował mi innego szczura, ale jestem tak rozhisteryzowana w tym momencie, że tylko wyć do księżyca mi pozostaje. :cry: :cry:

Trzymam kciuki za Vegę i muszę przyznac, że rozumiem... Miałam parę razy w życiu podobne sytuacje a chore zwierzęta zawsze na mnie strasznie depresjogennie działają, może dlatego, że nie są nawet w stanie się poskarżyc...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 9 mar 2010, o 22:24

No chyba każdy lubi dostawać prezenty? ;)

Z Vegą wszystko w porządku. Jest trochę obolała, ale mam nadzieję, że to minie. Zeszło ze mnie całe napięcie. Nie zdziwię się, jak się przeziębię na cudowny koniec. Jestem szczęśliwa, choć może nie mam siły tego okazać.
Eoren, jeśli idzie o zwierzęta, to zawsze byłam najbardziej wyczulona na ich punkcie. Dziękuję za wsparcie.:)
Tobie, Kasiu M. również dziękuję - miałaś rację, operacja przebiegła bez komplikacji. Teraz pozostaje trzymać kciuki za rekonwalescencję.
Ja też jestem Kasia M.! :mrgreen:

Wychowawczyni zerówki, w której mamy praktyki jest wstrętna jednak. Aż mi się nie chce tam jutro iść, a muszę poprowadzić zajęcia. Tak dobrze było na początku, a teraz marudzi i marudzi, nic jej się nie podoba, a tak naprawdę nie udziela żadnych porad ani wskazówek. Tylko wymaga. A po to są praktyki, żebyśmy mogły się czegoś nauczyć od doświadczonych przedstawicielek grona pedagogicznego. Tymczasem wysysają z nas resztki energii i mówią, że się zawiodły, bo nie przyczepiłyśmy prac do ściany. Przecież my się staramy, jak możemy! Ale to już nie jest ważne, bo ważne, że coś zrobiłyśmy źle.
Kto mnie uratuje?
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 10 mar 2010, o 11:55

ratharienn napisał(a):Z Vegą wszystko w porządku. Jest trochę obolała, ale mam nadzieję, że to minie.

Uff, to bardzo się cieszę :D .
ratharienn napisał(a):Kto mnie uratuje?

Jeżeli twoje rysy twarzy bądź postura choc odrobinę przypominają Postęp Tematu to możesz liczyc na to, że już niebawem (acz w ostatniej chwili) zjawi się SuperQfas...

A ja aktualnie siedzę w domu i kaszlę. Kto wpadł na pomysł żeby szkolne podłogi cyklinowac w zimie? Pierwszy raz w święta a drugi w ferie... i jeszcze potem lakierowac, niby nie śmierdzi ale widac nie musi żeby skutecznie alergizowac. Kto chce pół układu immunologicznego? Tanio oddam :mrgreen:
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 10 mar 2010, o 13:25

Cześć dzieciaczki!Jola ma tak zawirusowany komputer(zachciao się oscarów online),że przez jaakiś dłuższy czas mnie nie będzie.Nie mam pojęcia czy w ogóle z tego wyjdę,=.Korzystając z zaprzyjaźnionego kompa odmeldowuję się,żebyście nie umarli z tęsknoty tudzież zmartwienia.Za życzenia wszystkim panom dziękuję.Miłego forumowania życzę,buziaki.
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1418
Reputacja: 444

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 10 mar 2010, o 16:48

Jestem z siebie dumna. Udało mi się kupić prezent urodzinowy dla brata! Kupowanie czegoś jemu i tacie jest prawie awykonalne. Obaj takie podejście, że sami sobie kupują wszystko co im się podoba.
Postanowiłyśmy więc z siostrą, że podejdziemy do sprawy praktycznie i zakupimy bratu jakieś fajne ciuchy, bo wygląda na to, że to jedyna rzecz, której sobie nie kupuje ot tak.
Zabrałyśmy mojego lubego jako model. Mój brat jest z 5cm wyższy od niego i wiecznie chudy (chudszy od mojego lubego) i po jakichś 2 godzinach udało nam się zdecydować na jakąś fajną koszulę i kapelusz.

Masakra, nienawidzę takiego łażenia po galerii i szukania czegoś. Ale przynajmniej udało nam się wszystkim pogodzić i coś znaleźć.
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Kasia M. » 10 mar 2010, o 17:43

Joluś, będziem tęsknić!

ratharienn- pozdrawiam imienniczkę :D strasznie się cieszę, że jest okej :D

jeej, ta pogoda jest cudowna!
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 10 mar 2010, o 19:15

Eoren napisał(a):Jeżeli twoje rysy twarzy bądź postura choć odrobinę przypominają Postęp Tematu to możesz liczyc na to, że już niebawem (acz w ostatniej chwili) zjawi się SuperQfas...

:mrgreen: :mrgreen: Nie wiem, czy z którejś strony przypominam Postęp Tematu. Widać nie, skoro jeszcze SuperQfas mnie nie uratował...;)
W ogóle, przeziębiłam się. Czuję się, jakby mnie coś przejechało...

Kasia M., dziękuję za pozdrowienia.
Z Vegą wszystko dobrze, razem z Hanną zwinęły się w kulki i śpią. Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie.:)

Poza tym, że marudzę, bo gorączka, katar i tym podobne rzeczy, cieszę się, że jestem na tych praktykach. Malowaliśmy dziś farbami. Jeden chłopczyk umazał sobie buzię czarną plakatówką - oczywiście niespecjalnie, farba prysnęła z pędzla, ale to było urocze. Dzieciaki niosą ze sobą radość. :mrgreen:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 10 mar 2010, o 19:27

Mam jeden litr krwi mniej (zapewne w wyniku niedokształcenia pielęgniarki) ale za to czekolady na tydzień. Chce ktoś? Ja tego nie zjem. Fajnie wiedzieć, że choć odrobina mnie komuś, może, kiedyś się przyda. Z tego samego powodu zadeklarowałem moje organy na przeszczep po śmierci - niech no tylko znajdą tam jakiś, który się nadaje do użytku:P.
ratharienn, ja Superqfasa znam, mówił mi, że interweniuje tylko w chwili skrajnego niebezpieczeństwa, chyba, że w tej samej chwili leci "Moda na Sukces". A na przeziębienie - mleko z miodem na ciepło! Pomaga!
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez nieuczesana » 10 mar 2010, o 21:36

jeśli o czekoladę chodzi to ja zawsze służę pomocą :D
też miałam iść oddać krew... głównie ze względu na czekoladę :P tylko jakoś nie mogę się zebrać w sobie.

Wie ktoś może dlaczego rysunki z geometrii nie chcą się zrobić same? a skoro to marudnik jest, to napiszę jeszcze że mam całe 40 groszy do końca tygodnia w związku z czym muszę opracować jakiś bardzo zmyślny plan finansowy...
Avatar użytkownika
nieuczesana
Student Magii
 
Posty: 15
Reputacja: 0

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 10 mar 2010, o 21:48

Też bym chciała oddać krew. Raz byłam, zemdlałam po tym dwa razy, z czego raz w szpitalu jeszcze, drugi za to nieopodal mojego domu - padłam w zaspę (o tyle dobrze, że zimno było, to szybciej otrzeźwiałam). Teraz Pani Pielęgniarka mnie nie wpuszcza, twierdząc, że jestem za niska i za mało do tego ważę. A ja bym chciała! Szpiku pewno też nie mogę oddać.
Za to organów nie oddam.

Zapisuję się na listę oczekujących na czekoladę. :mrgreen:

qfas napisał(a):ja Superqfasa znam, mówił mi, że interweniuje tylko w chwili skrajnego niebezpieczeństwa, chyba, że w tej samej chwili leci "Moda na Sukces".

Jaaa! Czemu mam problem akurat w czasie, kiedy jest "Moda na Sukces"? Może zrobi wyjątek?
Mleko mam, miodu nie mam. Ale mam herbatę i cytrynę. Powiadają, że też pomaga.:)

nieuczesana, ja mam siedemdziesiąt groszy do nie wiem, kiedy, długów po pas, a jutro muszę dostać się na drugi koniec miasta na praktyki... W sumie, wiem, co czujesz. ;)
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Makal » 10 mar 2010, o 22:27

Dostałem A na WKU i latałem jak porąbany od Annasza do Kajfasza, bo im się moje świadectwo zdrowia od okulistycznego szpitala nie podobało. Ciule. Ale z A się cieszę ;f
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 500
Lokalizacja: Świnoujście/Poznań
Reputacja: 95

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 11 mar 2010, o 12:21

"A" oznacza, żeś zdolny do służby? Skoro się cieszysz, to gratuluję. :mrgreen:

Pochwalnik: ubrałam spódnicę i zamierzam w niej wyjść.
Marudnik: jedzenie mi się kończy. Jestem chora. Nie chce mi się.
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Rincewind przeżył wiele straszliwych momentów, jednak żaden nie zajmował tak poczesnego miejsca w leksykonie grozy, jak te kilka sekund po tym, gdy ktoś powie: "Odwróćcie teraz kartki i przeczytajcie pytania".

Ciekawe czasy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników