Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 8 mar 2010, o 01:05

Eoren napisał(a):np. w 2 klasie przypada tyle lektur, że jak chciec to wszystko przeczytac to nie zostaje czasu prawie na nic innego...

Pamiętam jak w przypływie weny naszego polonisty przerobiliśmy 5 lektur w tydzień z czego mieliśmy 2 polskie jednego dnia i przerobiliśmy na nich 3 pozycję :twisted:

A co do znęcania się nad biednymi maturzystami to chodziło mi o to że o maturze zaczyna się myśleć dopiero w trzeciej klasie, przynajmniej za moich czasów tak było...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 651
Reputacja: 188

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 8 mar 2010, o 01:18

Corvus26 napisał(a):Pamiętam jak w przypływie weny naszego polonisty przerobiliśmy 5 lektur w tydzień

Dla równowagi, myśmy miesiąc siedzieli po pachy w "Dziadach III". Zapamiętałam z tego: "(...) a imię jego będzie czterdzieści i cztery!". Nauczyłam się też łacińskiej formuły egzorcyzmów. Polonistka (którą uwielbiam po dziś dzień, byleby nie wracała w żadnej rozmowie do romantyzmu), recytowała nam z pamięci w ślepym zachwycie fragmenty tekstu. Nikt niczego nie rozumiał. To był najgorszy miesiąc mojego życia, choć polski był moim ulubionym przedmiotem od zawsze.

Zamiast się położyć, piszę na forach. Mam jeszcze zamiar obejrzeć odcinek "Różowych lat siedemdziesiątych". Niby mam wymówkę na to, by nie spać - szczury powinny biegać minimum godzinę dziennie, a, że nie wypuszczałam ich przez cały dzień, niech chociaż mają trochę radości teraz... Poza tym, nie chce mi się jeszcze spać, bo byczyłam się dziś do dwunastej. I tak w kółko. :roll:
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez qfas » 8 mar 2010, o 04:21

Nie jest jeszcze tak źle - udało mi się zamknąć jeden termin oddania tekstów (co z tego, że z kilkudniowym opóźnieniem:P), teraz mam jeszcze trochę czasu do wschodu, może sobie Oscary obejrzę? Człowiek się na nocny tryb przestawił, to potem odsypia na wykładach. Z czegoś trzeba zrezygnować, żeby moc osiągnąć zamierzony cel. Tylko żołądek już nie przetrawi więcej chińskiego. Pora zacząć się systematycznie i porządnie odżywiać. I mózgownica będzie lepiej pracować, i organizm nie będzie już tak cierpiał:).

Wszystkim Paniom, z okazji ich święta, najlepszego życzę z całego serca! Panowie, dbajmy o damy - wszak świat bez nich byłby nieporównywalnie smutniejszym miejscem!
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Utis » 8 mar 2010, o 10:23

Panowie, dbajmy o damy - wszak świat bez nich byłby nieporównywalnie smutniejszym miejscem!

Zgadza się. Dlatego, Drogie Panie, życzę Wam spełnienia marzeń i dużo szczęścia - na cały rok, ale na dziś szczególnie. Wszystkiego najlepszego!

A propos tematu - nie sądziłem że w tym ostatnim roku szkoły planowanie z kumplami czegoś dla naszych klasowych dziewczyn będzie tak koszmarnie trudne.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 244
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 107

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez tter282 » 8 mar 2010, o 10:56

Ot właśnie - wszystkim Forumowiczkom niustających uśmiechów i promienności, nie tylko w diu Ich święa, ale na codzień, przez pozostały kawałek roku.
Prawdziwy pasztet męski - przechodzi koło dziwek, a te udają, że czekają na autobus.
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1256
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 242

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 8 mar 2010, o 14:54

Cóż za zaszczyt! Jako pierwsza mogę podziękować! :mrgreen: Toteż i właśnie DZIĘKUJĘ PIĘKNIE za życzenia.

Dostałam dziś ślicznego kwiatka od sześciolatka, ale zapomniałam wziąć go do domu (kwiatka). Sześciolatek życzył mi dużo zdrowia - dopiero później zrozumiałam, że to była zakamuflowana groźba.

Wiele razy miałam już praktyki, ale dopiero dzisiaj doszło do mnie, że powiedzenie: "Niecnoto, obyś cudze dzieci uczył!", rzeczywiście jest przekleństwem. Jestem wykończona.

A za dwie godziny do Pana Weta...
A potem pisać scenariusz na jutro.
Spodnie mi się dzisiaj podarły.
Brzuch mnie boli...

No, wymarudziłam się już w zamian za cały ostatni licealny off-top. Inkwizycja nie wtrąci już nikogo do lochu.
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Draco Nobilis » 8 mar 2010, o 17:38

Bardzo dziękuję za życzenia.
Serdecznie pozdrawiam qfasa, Utisa i ttera282.
Przesyłam poczęstunek.

| ZIMNE PIWKO.....||......||'""|""\__,_
| _DLA PANÓW___ ||__..|I__|__I___ |)
|(@) |(@)"""**|(@)(@)********* |(@)
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 121

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 8 mar 2010, o 18:21

Nie kuś zimnym piwem , Draco ;)
Jestem przeciwny dniom kobiet itp., gdyż (uwaga parafraza tekstu przeczytanego w Sam Nie Wiem Gdzie) jeden dzień bycia miłym, sprawia wrażenie przyzwolenia na bycie niemiłym przez resztę roku.
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1853
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 876

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Elencza » 8 mar 2010, o 18:30

Odebrałam w sobotę swój dyplom i przychylam się do postanowienia Kingi. Już nie piję i nie palę więcej sziszy...
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 548
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 198

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Eoren » 8 mar 2010, o 18:40

Widzę że się panowie przychylają do naszej pięknej socjalistycznej tradycji :twisted: ... Tak czy inaczej... dziiiemkujemy!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez szkot » 8 mar 2010, o 18:44

Tter. W końcu wróciłeś. Zaczynałem się martwić o Ciebie, bo się nie odzywałeś, nie odzywałeś i nie odzywałeś. Wszystko w porządku u Ciebie? Jakiś wyjazd służbowy Cię dopadł?

A ja się pochwalę. Właśnie dziś zarezerwowałem sobie wyjazd wakacyjny :D Dwa tygodnie na pięknej greckiej wyspie. I jak to mówią głupi ma szczęście. Przychodzę do biura podróży, a oni, że jak za mówię dziś to mam 10% mniej z okazji 8 marca. Poszczęściło mi się. Za te pieniądze kupię sobie coś w strefie wolnocłowej :D Jakieś whisky albo coś :)
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 879
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Kinga » 8 mar 2010, o 19:30

Dzięki faceci. Chociaż ja i tak bojkotuję to kolejne zakłamane polskie święto... Zgadzam się z Motopompą, to nie ma sensu...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1749
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez grace » 8 mar 2010, o 19:37

Popieram Kingę, bo w sklepie nie dostałam dziś czekolady, które niby wręczali klientkom, ale i tak tutejszym Panom dziękuję;)
kliknij >>Obrazek<< aby zobaczyć moje strony>>Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3123
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez ratharienn » 8 mar 2010, o 19:43

Czasem myślę, że los się na mnie uwziął (wiem, że brzmi to jak z telenoweli, ale co tam). Kolejny mój szczur ma nowotwór.
Wchodzę, lekarz, uśmiechnięty, pyta: "Co mamy?" Odpowiadam z całą stanowczością i przekonaniem (po obejrzeniu miliona zdjęć ropni, rozmowach z ludźmi na ten temat): "Szczurek z ropniakiem." Pan Wet: "Zobaczmy". Otwieram transporter, wychyla się Vega, Pan Wet bierze ją na ręce i oznajmia: "Ale to nie jest ropień. To gruczolak." Wbiło mnie w posadzkę, patrzyłam chwilę na niego jak na najprawdziwszego wariata, zastanawiając się, co on mi wpiera. Zaczął mi tłumaczyć, co to takiego, a ja nie byłam w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania. Zaciskałam tylko zęby, żeby się nie rozpłakać.
Jutro o 17:00 operacja. Cholera, ufam temu człowiekowi, ludzie niemalże się do niego modlą, w październiku uratował mi innego szczura, ale jestem tak rozhisteryzowana w tym momencie, że tylko wyć do księżyca mi pozostaje. :cry: :cry:
W ogóle do du*y (można używać tego słowa, czy czekają mnie lochy za nieogwiazdkowanie?).
Dzieciaki z zerówki mnie nie słuchają, Vega ma nowotwór, a wszystko to otoczone cudownym, najwspanialszym PMSem świata.
Powiedzmy, że wykorzystuję miesięczny limit marudzenia w tym tygodniu.

szkot, gratuluję udanej, korzystnej rezerwacji.:)
"- Idź powiedz dzieciom nocy, by svą cudovną muzykę tvorzyły gdzie indziej, dobrze? Mam migrenę."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1156
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 847

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Kasia M. » 8 mar 2010, o 19:46

dziękuję za życzenia ;]

ratharienn: będzie dobrze! trzymam kciuki mocnomocno, pamiętam co ja wyrabiałam jak szczura miała operację.. ale wszystko dobrze było : )
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

- Wiem o tobie wszystko, czarowniku Rincewindzie. Jesteś człowiekiem podstępnym i wielkiego sprytu. Śmiejesz się w twarz Śmierci. Nie oszukasz mnie swym udawanym tchórzostwem.
Rincewind bez trudu oszukał sam siebie.

Kolor magii, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników