Luźne dysputy

Myśliwy twój wróg!

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Myśliwy twój wróg!

Postprzez tter282 » 18 sie 2009, o 11:15

Zawsze miałem alergię na tych popierd... w kapelutkach z piórkiem, jednak gdy czas jakiś temu podkleiłem się pod stronkę:

http://zabilimipsa.pl/

poziom odrazy do wymienionych pajaców wzrósł n-krotnie.

Tak sobie dumam, że Wasze opinie w tej kwestii warte byłyby uwiecznienia...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Reklama

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez Visenna » 18 sie 2009, o 12:23

Ja osobiście również nie rozumiem jak można lubić polowania. Jeszcze powiedzmy, że jakiś sens ma kontrolowany odstrzał dzików itd., ale zwierzeta domowe? Od regulacji ew. zbyt dużego przyrostu bezpańskich zwierząt zapewne jest ktoś inny. A zabić komuś ulubione zwierzę? Ostatnio widziałam w wiaodmościach jak jakis idiota wrzucał kociaka do dmuchawy i dumny nakręcił całość:/
Visenna
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez Corvvin » 18 sie 2009, o 12:36

U mnie w "rodzinnej wsi" jeden z mieszkańców para się chwytaniem kotów i sprzedażą skórek z nich.Tajemnica poliszynela o której dowiedziałem się nie tak dawno.
Z mojego punktu widzenia też o wiele groźniejsi są hodowcy gołębi z wiatrówkami...

A tak generalnie to nie ogarniam tej strony. Znaczy o co tak naprawdę chodzi autorom. Żeby na świecie nie było idiotów? Wobec tego ich postulaty powinny iść raczej w kierunku powszechnego dostępu do broni.. Coby można swojego psa/kota bronić.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Wędrowny idiota
 
Posty: 1332
Lokalizacja: wędruję sobie
Reputacja: trzy miliony

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez Arvika » 18 sie 2009, o 13:29

Pierwsze co przyszło mi do głowy to przyczaić się na myśliwego i postrzelić go w zadek grubym śrutem, a potem odprowadzić do żony/matki z komentarzem "przepraszam, ale szlajał się bez smyczy zagrażając zwierzynie łowieckiej"
A poważnie? Wydaje mi się że debil znajdzie się w każdej grupie społecznej (tak na prawdę to jestem tego pewna, ale nie lubię tego typu ostatecznych stwierdzeń). Być może grupa która oferuje spędzanie wielu dni poza domem w towarzystwie kolegów od kieliszka z bronią w ręku przyciąga ich szczególnie wielu? Jakoś obraz prawdziwego myśliwego kojaży mi się z książką Meissnera "Opowieść pod psem, a nawet pod dwoma", gdzie miłość do czworonogów jest oczywista (pomijając sadystyczne kawałki o tym czego to pies nie przyniesie jak mu pan każe, nawet jeśli to takie paskudztwo jak ryba). A inicjatywa oddolna w kwestii, bo ja wiem, ograniczenia terenów łowieckich czy czego tam jeszcze na pewno nie zaszkodzi.
E/ Proszę o uwagi odnośnie ortografii - kiedy zaczynam czuć się zbyt swobodnie i pisać mniej uważnie dysleksja atakuje.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez Mauer » 18 sie 2009, o 16:08

Zgadzam się z wami w pełni, ale wpadacie w koleją skrajność.
Muszę stawić opór w obronie biednych myśliwych :lol:
Są myśliwi i Myśliwi, z taką różnicą że ci drudzy nie biegają tylko po lesie i strzelają do wszystkiego co się rusza oni wypuszczają co sezon barzanty, potem odstrzeliwują niepotrzebne kury, tak samo z sarnami czy lisami, weźcie pod uwagę ze w polsce praktycznie nie ma rejonów dzikich a bez reguralnej kontroli zwierzyny zaraz zaroiło by się od zajączków i sarenek wpieprzających nasze plony.
i tak jak powiedziała Avrilka, ze debil się znajdzie w każdej grupie społecznej.

Zgadzam się z Corvvinem, dostęp do broni mają tylko ci z plecami albo grubym portfelem. A i najczęściej z szajbą pod czachą.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez tter282 » 11 lut 2010, o 20:15

Troszkę głupio odgrzewać swój własny temat sprzed wielu miesięcy, ale...

Będąc wczoraj w świątyni konsumpcjonizmu, zaobserwowałem osobnika w charakterystycznym kapelutku na łbie (myślałem, że takie obowiązują tylko w trakcie zabijania, toteż wzbudził moją ostrożność już na wstępie). Jechałem schodami tuż za draniem i słuchałem jego rozmowy z drugim typem... Nie chce mi się cytować, ale na podstawie usłyszanych słów, dochodzę do konstatacji, że sensownym byłoby ogłoszenie któregoś z miesięcy Sezonem Otwartych Polowań na Myśliwych. Oczyma duszy widzę, jak rzeczone typy pomykają ulicami, zaś ja cichym zbójnickim krokiem, pomykam za nimi z wydobytym z sejfu glockiem w garści.

Trochę mi wstyd za swoją zajadłość graniczącą z obsesją, ale nie potrafię zrozumieć ludzi czerpiących przyjemność z zabijania. I dlaczego jest tak, że bardzo znaczący procent myśliwych to emerytowani milicjanci i obrońcy ludowej ojczyzny? Syndrom jakiś czy co? Grrrrrrr...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Myśliwy twój wróg!

Postprzez Mauer » 11 lut 2010, o 20:34

No to grrr... nadal podtrzymuje rozgraniczenie między MYŚLYWYMI a myśliwymi dla frajdy
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53


Powrót do Luźne dysputy

Ludzie w Lancre dbali o kalorie, a witaminy mogły się powiesić.

Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników