Śmietnik

adaptacja filmowa

adaptacja filmowa

Postprzez macko » 1 lut 2010, o 10:37

bry! :D

Otóż mam taki problemik, temat prezentacji maturalnej jaki wybrałem: "Porównaj wybraną adaptację filmową z jej literackim pierwowzorem"

Naturalnie, wyszło, że film będzie to Hogfather, jednak teraz mam taki zwyczajny problem... Plan Prezentacji :D

teoretycznie powinienem wpisac do planu tytul ksiazki i filmu wraz z autorem wydawca itd. ale czy to wystarczy? film+ksiazka+cytaty+fragmenty filmow?

z gory dzieki :}
macko
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Reklama

Re: adaptacja filmowa

Postprzez szkot » 1 lut 2010, o 11:30

Eeeee. Źle zrozumiałeś chyba kącik pomocy. Możemy pomóc w cytatach, w rozwinięciu tematu, a nie w tym jak masz zrobić prezentacje. To nie strona "Pomagamy leniwym maturzystom" tylko pratchett.pl
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 879
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: adaptacja filmowa

Postprzez Eoren » 1 lut 2010, o 15:59

teoretycznie powinienem wpisac do planu tytul ksiazki i filmu wraz z autorem wydawca itd. ale czy to wystarczy? film+ksiazka+cytaty+fragmenty filmow?

Jako że nie mogę znieśc takich herezji to sprostuję. To o czym piszesz to raczej bibliografia. Plan powinien wyglądac mniej więcej tak:
- twój temat
- wstęp /film się na do książki tak a tak, czyli teza/
- rozwinięcie /porównanie kreacji postaci idp./
- zakończenie /np. potwierdzenie tezy/
I to wszystko porozdzielane na punkty, żeby potem wiedziec o czym mówic. Ale szczerze mówiąc niezłą macie szkołę, że wam taich rzeczy nie wytłumaczyli...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: adaptacja filmowa

Postprzez macko » 1 lut 2010, o 20:57

tak tak, jak najbardziej chodzi mi o bibliografie :}
nie tyle co nam nie wytlumaczyli tylko... nie powinno byc cos wiecej niz sam tytul ksiazki i film? xD bo wprawdzie tylko z tego mam zamiar korzystac
macko
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: adaptacja filmowa

Postprzez Sushi » 1 lut 2010, o 21:10

Chopie! sformułuj logiczne zapytanie, prośbę bądź cokolwiek (byle z sensem) To współpraca będzie prostsza jak mniemam.
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 351
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 223

Re: adaptacja filmowa

Postprzez qfas » 1 lut 2010, o 21:15

Jeżeli Twoja prezentacja ma się opierać tylko na JEDNEJ ekranizacji, to z całego serca życzę Ci powodzenia, chłopie, ew. wyrozumiałej komisji. Są jeszcze inne ekranizacje książek Terry'ego. Nie, nie powiem jakie, poszukaj (choćby i na stronie głównej). Jeżeli dobrze pamiętam, to literatura podmiotu musi zawierać co najmniej trzy pozycje (za moich czasów (bom stary) wymagano jeszcze, żeby przynajmniej jedna była "lekturą szkolną", jeżeli się nic nie zmieniło, to trzeba by coś oprócz Pratchetta dodać).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: adaptacja filmowa

Postprzez jaro_gryf_666 » 1 lut 2010, o 21:19

Jak tłumaczyli, to spałeś na tej lekcji.
Bibliografia


Temat koszuję, bo to nie jest forum "jestem maturzystą i nie wiem co to jest ta cała matura, a to już za tydzień".
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1213
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 380


Powrót do Śmietnik

Mnisi historii dobrze wykonywali swoją pracę, ale ich największym sprzymierzeńcem była ludzka zdolność do narracyjnego myślenia. A ludzie stanęli na wysokości zadania. Mówili tylko: "Już czwartek? Gdzie ten tydzień przeleciał?", "Mam wrażenie, że ostatnio czas jakoś szybciej płynie" albo " Wydaje mi się, jakby to było wczoraj".

Złodziej Czasu, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników