Śmietnik

Dowcipy nieśrodowiskowe

Dowcipy nieśrodowiskowe

Postprzez Sushi » 29 sty 2010, o 23:18

Kilka żartów, które sprawiły, że mało nie pękłam. Mało "środowiskowe" ale jakość pierwsza klasa więc mam nadzieję, że wybaczycie mi to małe faux pas

Pączek mówi do pączka:
- Wiesz, złożyłem papiery na studia.
- I co, przyjęli Cię?
- No co Ty, Pączka?

Hrabia pyta kamerdynera:
– Janie, czy cytryna ma nogi?
– Raczej nie, proszę pana.
– Niech to szlag, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty.

- Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Mueller.
- Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz.

Hrabia mówi do Jana:
– Janie, jajka!
– Przynieść, czy podrapać?

I NAJLEPSZY:
Komisja wojskowa:
– Zawód ojca?
– Ojciec nie żyje.
– Ale kim był?!
– Gruźlikiem.
– Ale co robił?!
– Kaszlał.
– Ale z czego żył?! Z tego się przecież nie żyje!
– Przecież mówię, że nie żyje.
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 350
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 223

Reklama

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez qfas » 30 sty 2010, o 10:04

Masz wyjątkowo abstrakcyjne poczucie humoru, Sushi:). Ale to się chwali! Komisja wojskowa mnie zabiła:D.
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Motopompa » 30 sty 2010, o 13:08

Oo, tego Stirlitza jeszcze nie znałem :D .
Ten o komisji słyszałem w jakiejś innej wersji. Ale i tak się uśmiałem :) .
"Mów co uważasz, ale uważaj co mówisz"
"And don’t try to act like a Human, because Fairies are much, much cooler!"
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Dziekan
 
Posty: 1843
Lokalizacja: Okolice Łodzi/Łódź
Reputacja: 866

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Sushi » 30 sty 2010, o 15:49

qfas napisał(a):Masz wyjątkowo abstrakcyjne poczucie humoru, Sushi:). Ale to się chwali! Komisja wojskowa mnie zabiła:D.

Jakoś "normalne" żarty mnie nie śmieszą. Im bardziej jest bez sensu tym dla niego lepiej i gorzej dla mojej przepony. :D
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 350
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 223

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Sushi » 31 sty 2010, o 13:53

Kolejna porcja absurdu i bez(baaardzo)sensu. Smacznego :mrgreen:

-Co to jest?
-Lata po ścianie i błyszczy.
-mucha ze złotym zębem.

- Kasiu, czym Cię mama karmi, że tak ładnie wyglądasz?
- Łyżeczką, babciu.

Wchodzi facet do windy, a tam schody. Jaki z tego morał?
- Nie żuj gumy w lesie bo ci tak zostanie.

Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka rękami różne przedmioty. Nagle bierze do rąk tarkę i po chwili mówi:
- Takich głupot to jeszcze nie czytałem!

Lekarz do pacjentki:
- Czy pani brom brała?
- Nie, dzisiaj jeszcze nie brombrałam.


Edit by Gryfu:
Absurd absurdem, ale może jednak trzymajmy się tematu dowcipów środowiskowych. OK? Taka moja delikatna moderatorska sugestia.
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 350
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 223

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Eoren » 31 sty 2010, o 13:53

To o niewidomym jest świeeetne^^
No to coś absurdalnego specjalnie dla Sushi:

Dwóch studentów chce wynając mieszkanie. Umawiają się z właścicielem i przychodzą je obejrzec. Wchodzą do mieszkania a tam kuchnia, ładna, nowoczesna, ale idą oglądac dalej. Przechodzą przez drzwi a tam druga kuchnia. Za kolejnymi - trzecia, czwarta... wszędzie kuchnie. Właściciel spogląda na nich zakłopotany i uśmiechając się przepraszająco mówi: "Przepraszam, że nie-pokoje".


PS. Cholera, nie da się tego napisac...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1632
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 288

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez 4jola » 31 sty 2010, o 22:22

Nie mam pojęcia,czy juz to pisałam,a nie chce mi się szukać.
Hrabia schodzi do recepcji hotelowej,oddaje klucz i dziękuje za goscinę.
-Aha,zapomniałbym powiedzieć,że zasłałem łóżko.
-Ależ panie hrabio!To bardzo ładnie z pańskiej strony!
-Nie bałdzo.

Zakochani leżą na łące,tulą się do siebie,nastrój więcej intymny...Dziewczyna mówi do chłopaka:
-Kochanie,połóż rękę na mym łonie.
Chłopak zamiera i po chwili pyta:
-A co to jest mymłon?
"Ideały to piękna rzecz,
tylko ta siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko!"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1414
Reputacja: 438

Re: Dowcipy środowiskowe

Postprzez Kasia M. » 31 sty 2010, o 22:24

o bałdzo było, o mymłonie nie było, haha :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Re: Dowcipy nieśrodowiskowe

Postprzez Sushi » 1 lut 2010, o 00:41

Ale mnie ostatnio wzięło na żarty :mrgreen:
Trzech kolesi złapało złotą rybkę. Rybka, jak ma w zwyczaju mówi:
- Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was po trzy życzenia.
Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.
Pierwszy zapodaje:
- Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10 milionami dolarów i piękną żonę. Rybka mówi:- Done.
Drugi mówi:
- A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie, ekskluzywną restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada: - No to masz.
Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:
- A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa ręka żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w tył.
Rybka na to: k*rwa stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz trzy życzenia i możesz prosić o wszystko…
Trzeci facet odpowiada:
- Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się giba wzdłuż ciała, a głowa na***** ciągle w przód i w tył.
Rybka klasnęła płetwami i stało się.
Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.
Pierwszy mówi:
-Paaaanowie, jest zaj*****! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję z procentów.
Drugi opowiada:
- A ja mam w c*** kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień rucham 2 mulatki.
A trzeci facet, stojąc i wymachując kończynami bełkocze:
- K***, chyba źle wybrałem…


Edit by Gryfu:
Moja delikatna sugestia nie przyniosła efektu... A szkoda. Ciach.
Nie biegaj z zapałkami matole! nożyczkami się nie baw
Sushi- Wulgarne Chamidło
wozek-dibblera-f18/topic1143.html
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 350
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 223


Powrót do Śmietnik

To tradycyjne, nadrektorze- odparł z wyrzutem Myślak.-Chociaż posunąłby się może do twierdzenia,że niedochowywanie jej stało się teraz, niestety, tradycyjne.
-No to świetnie,prawda? Jeśli stworzymy tradycję niedochowywania innej tradycji, będzie podwójnie tradycyjna, zgadza się?

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników