Świat Dysku

Wiedźmikołaj

O płaskim świecie dyskusje

Wiedźmikołaj

Postprzez Dżon » 25 cze 2010, o 14:22

Kim jest Wiedźmikołaj, jaka jest jego natura?
Skoro był - używając określenia Miodrzekła - "zimowym demiurgiem", znaczy był czymś więcej niż antropomorficzną personifikacją. Ale rola do jakiej został sprowadzony nie wykracza poza rolę AP w gruncie rzeczy.

I druga rzecz - czy Wiedźmikołaja determinuje wiara czy fakt istnienia?
Jako ktoś w rodzaju pomniejszego bóstwa - nie mógłby zostać unicestwiony przez sam brak wiary (vide: Pomniejsze Bóstwa). Ale z Wiedźmikołaja wynikałoby, że przez zniszczenie wiary można go zabić.
Co powoduje, że Wiedźmikołaj przynosi prezenty (komu?). Albert czy Nobby jako dzieci wierzyli w Grubasa, ale prezentów nie dostawali. Natomiast dzieciom pokroju Twyli prezenty przynosił osobiście (choć nie wiemy czy w niego wierzyła). Co w takim razie jest kryterium?

:)
Obrazek
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 3943
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3798

Reklama

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez grace » 14 lip 2012, o 09:52

Wznawiam temat, bo przydałoby się nam trochę ciekawych rozmów ;)

W Wiedźmikołaju pojawiają się w sumie te pytania, które Dżon postawił. Terry chyba sam próbuje na nie odpowiedzieć, ale nie do końca. Miesza się to wszystko z naszym wyobrażeniem świętego Mikołaja.

Skoro w Pomniejszych Bóstwach pojawia się idea zaniku tej postaci z powodu braku wiernych, to tutaj jest to dosyć podobne. Kwestia raczej w to, ile osób nagle wierzy i jaką daje to siłę witalną, a ile nagle przestaje wierzyć i jakie powoduje to osłabienie.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez Marek_Sobczak » 14 lip 2012, o 23:11

Zastanawiając się nad tym jak należy potraktować Wiedźmikołaja trzeba mieć na uwadze, że Pomniejsze Bóstwa powstały przed wydaniem wiedźmikołaja (no chyba, że były to pomysły zrodzone z jakiegoś wspólnego szkicu).
Jednak jeśli założymy, że przyjmujemy te same zasady, to logicznym wnioskiem jest to, że Wiedźmikołaja w żaden sposób nie można podciągnąć pod boga czy pomniejsze bóstwo. To antropomorficzna personifikacja. Nie wydaje mi się, żeby demiurg wykraczał poza ramy pojęcia personifikacji.
Za wikipedią: W filozofii Platona (w dialogu Timajos) demiurgiem określano budowniczego świata nadającego kształty wiecznej, bezkształtnej materii według wzorców, jakie stanowią doskonałe idee.
Więc to po prostu AP której celem jest sprawienie by święta przebiegły tak jak należy. Nic więcej nic mniej.
Obrazek
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3068
Lokalizacja: Oxford

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez Gurder » 17 sie 2012, o 21:52

Wiedźmikołaj - sama nazwa tego czegoś/kogoś już daje wiele do myślenia
1) Wiedź - od zapewne wiedźmy/wiedźmina, kogoś, kto, według starosłowiańskich podań, był posiadaczem pewnej wiedzy. Z Technikum wiem, że chodzi o zielarstwo. Niestety średniowiecze utożsamiało takowych ludzi z uprawiającymi czary, co najbardziej pasuje do naszego bohatera.
2) Mikołaj - no nie będę się rozwodził

dalej

Wiemy, że Wiedzmikołaj to Pratchettowski Śmierć, który łączy w sobie dwie rzeczywistości - złą (wiedźma) i dobrą (Mikołaj)

WNIOSKI MOJE SKROMNE
Czytając Hoghfathera miałem wrażenie, że Terry - jako wierzący w technologię i kpiący z przesądów - ukazuje nam swoje stanowisko na ten temat:
1) ośmiesza wiarę w czary, poprzez nieudacznictwo Śmierci, który wydaje się w pewnych momentach wręcz przyjazny i troskliwy, zaprzepaszczając nasz strach o złu
2) ośmiesza wiarę w Boga chrześcijańsko-żydowskiego, ukazując infantylną wiarę w Mikołaja, jako przedstawiciela Boga.
3) dla Terrego świat nie jest ani dobry ani zły. Jest taki, jaki sobie uwijemy, bo i Śmierć może być dobrym Mikołajem

Na koniec mojego wywodu muszę wysunąć jeszcze jeden wniosek:
Sir Terry Pratchett musiał czytać Fausta J.W. Goethego, który wkłada piękne słowa w usta Mefistofelesa:
"Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc - wiecznie czyni dobro"
Tak mi się te słowa kojarzą z Wiedźmikołajem.
Osobiście uwielbiam Wiedźmikołaja. Jest dla mnie chyba najlepszym bohaterem ŚD.

Pozdrawiam serdecznie
xms
"Niech stanie się tu Sklep" 'Arnold Bros (zał. 1905)'
Avatar użytkownika
Gurder męska
Pan Bogu
 
Posty: 117
Lokalizacja: Bielawa
Reputacja: 159

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 1 gru 2016, o 12:31

Sekcja Archeo odklada lopate :)

Realizm z przeszlosci i uklon STP w strone dawnych wierzen Celtow.
Hoghfather, bo dziki byly bardzo wazne dla Celtow. Mieszkaly w lasach, ktore byly czczone jako swiete, mialy (podobnie jak koty) wedrowac miedzy swiatem ludzi, a swiatem bogow. Miesko takiego dzika dawalo krzepe i jego sile. Tu trzeba koniecznie wspomniec o diecie dzika: zoledzie (ze swietych debow, znaczy boski pokarm), trufle- jeszcze lepsze, bo powstaly z zapladniajacego ziemie pioruna. Taki mityczny dzik umial sie odradzac i mozna go bylo znow upolowac...
Dziki mogly byc tez zsylane w celu ukarania ludzi i tam, gdzie sie pojawily nic nie roslo przez 7 lat.
Za to dzik z zaswiatow musial zostac pokonany w walce zeby zima mogla sie skonczyc i przyroda mogla sie odrodzic (tez brzmi znajomo... tylko nikt go nie calowal).
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1845
Reputacja: 3957

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 gru 2016, o 15:20

Na Teutatesa! Prawdę rzeczesz!;) niech Ci Moccus i Caridwen sprzyjają;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8710
Reputacja: 5112

Re: Wiedźmikołaj

Postprzez damianolejj » 27 lip 2018, o 11:32

Ja tam go lubię :o
damianolejj
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Reputacja: 0


Powrót do Świat Dysku

Mimo mrozu na zewnątrz atmosfera w jurcie przypominała tę spod pachy kowala

Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników