Kącik pomocy dla maturzystów oraz przyszłych lic. i mgr

Precreation - skąd się bierze twórczość?

Jesteś maturzystą i szukasz pomocy w dziedzinie Dyskowych książek? A może piszesz pracę licencjacką bądź magisterską na temat książek Pratchetta? Ten dział jest dla Ciebie.

Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Kinior » 7 cze 2018, o 22:12

Hej ho, cześć i czołem!

Jestem Kinior (taka wyrośnięta, poważna Kinia) i obecnie pełnię rolę pomocnika i muzy magistranta ASP, który właśnie popełnia pracę na temat twórczości, tego co jest przed nią i co ludzi popycha do tworzenia.

Wspomniałam mojemu chłopakowi, że sir Terry opisywał teorię opowieści/ pomysłów/ idei dryfujących przez wszechświat, szukających otwartych umysłów, które mogłyby zostać zapłodnione oraz pomóc tym ideom się uzewnętrznić, zostać zrealizowanymi.
Umysł mojego magistranta został zainfekowany i chce wiedzieć więcej na ten temat :D

I tutaj moja gorąca prośba do Was: Czy pamiętacie i możecie wskazać, w których konkretnie książkach znajduje się ta teoria dosyć szeroko opisana? Jak to do pracy naukowej, potrzeba nam konkretnego źródła!

Znalazłam dosyć dobry cytat na początku "Folkloru Świata Dysku", ale jest tylko "dosyć" dobry, potrzeba więcej!

Pomożecie?
Ludzie często mieli mylne wyobrażenie o niani Ogg, a ona starała się dopilnować, by tak było. Jedną z rzeczy, w które często wierzyli, to że nie potrafi myśleć głębiej niż do dna kufla.
Avatar użytkownika
Kinior
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Reklama

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez 4jola » 8 cze 2018, o 21:34

Ja nie pamiętam ,niestety.
I nie wiem,czy doczekasz się odpowiedzi twórczej,jako że mało kto tu ostatnio zagląda.

Uuu? Aiyanka? Cudo? Moto?
Enyłan?

Miło Cię poznać,bajdełej,Kinior. :D
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4803
Reputacja: 5169

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Detrytus » 9 cze 2018, o 03:37

To chyba będą "Ruchome obrazki"
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Profesor NU
 
Posty: 939
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 2415

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 cze 2018, o 09:44

A o "czarnym młynie" słyszałaś, Kinior?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8710
Reputacja: 5112

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez yaga » 9 cze 2018, o 09:58

...Hwel w "Trzech wiedźmach":
Cząstki czystego natchnienia bez przerwy przebijają wszechświat. Co jakiś czas któraś z nich trafia w gotów do jej przyjęcia umysł, który następnie odkrywa DNA, formę sonaty na flet albo metodę produkcji żarówek przepalających się dwa razy szybciej. Jednak większość tych cząstek chybia.
Większość ludzi przez całe życie nie zostaje trafiona nawet jedną.
Niektórzy mają jeszcze większego pecha. Trafiają w nich bez przerwy.
Taki właśnie był Hwel. Natchnienia, w ilości wystarczającej dla stworzenia pełnej historii sztuki scenicznej, trafiały bezustannie do niewielkiej twardej czaszki, zaprojektowanej przez ewolucję dla funkcji nie bardziej spektakularnych niż wyjątkowa odporność na ciosy topora.
Hwel polizał pióro i nieco zawstydzony rozejrzał się po obozowisku. Nikt nie patrzył. Ostrożnie podniósł Maga, odsłaniając drugi stos kart papieru.
Nie była to kolejna chałtura. Każdą stronicę zrosił potem; słowa były wpisane mozaiką kleksów, skreśleń i drobno nabazgranych dopisków. Hwel przyglądał się im przez chwilę, samotny w świecie
złożonym tylko z niego, następnej czystej strony i hałaśliwych, grzmiących głosów, które nawiedzały go w snach.
Zaczął pisać.
[...]
Zamknął okno, wrócił do biurka, chwycił pióro i przysunął nową ryzę papieru. Pewna myśl przyszła mu do głowy: Cały świat naprawdę był sceną - dla bogów...
Zaczął pisać.
Cały Dysk Teatrem jest jedynie, zanotował. A mężczyźni wszyscy i kobiety to zaledwie aktorzy.
Popełnił błąd i przerwał; spadła kolejna cząstka natchnienia i pchnęła jego myśli na całkiem nowe tory.
Spojrzał na słowa na papierze i dopisał: Prócz tych, co sprzedają prażoną kukurydze.
Po chwili skreślił wszystko i spróbował jeszcze raz: Niczym scena w Teatrze jest Świat, na której wszelkie Osoby są aktorami.
Tak chyba było lepiej.


i z "Czarodzicielstwa:
W wielowymiarowych światach multiversum jest faktem powszechnie znanym i uznanym, że duża część naprawdę wielkich odkryć zawdzięcza swe istnienie jednej krótkiej chwili natchnienia.
Oczywiście, poprzedzają ciężka praca, ale tym, co domyka teorię, jest widok - powiedzmy - spadającego jabłka, parującego garnka czy wody przelewającej się przez brzeg wanny. Coś zaskakuje w głowie obserwatora i wszystko układa się po kolei. Kształt łańcuchów DNA, jak głosi popularna opowieść, zawdzięcza swe odkrycie przypadkowemu widokowi spiralnych schodów w chwili, gdy umysł naukowca znajdował się we właściwej temperaturze receptywnej. Gdyby uczony skorzystał z windy, cała nauka genetyki mogłaby dziś wyglądać całkiem inaczej*.
Zjawisko to uważa się zwykle za cudowne. To nieprawda. Jest tragiczne. Maleńkie cząsteczki natchnienia wciąż pędzą przez wszechświat, przebijając najgęstszą materię tak, jak neutrino przebija stóg cukrowej waty. I większość z nich chybia.
Co gorsza, większość z tych, które trafiają w mózgowy cel, trafia w niewłaściwy.
Na przykład niezwykły sen o ołowianym obwarzanku na milowej wysokości kratownicy, który w odpowiednim umyśle stałby się katalizatorem wynalazku represyjno-grawitacyjnego generatora
elektryczności (taniego, niewyczerpanego i absolutnie bezpiecznego źródła energii, którego pewna cywilizacja poszukiwała od stuleci i z braku którego wywołała straszliwą i bezsensowną wojnę)...
Ów sen przytrafił się małej, wystraszonej kaczce.
Inny pechowy przypadek sprawił, że widok stada białych koni, galopujących przez pole hiacyntów, nie umożliwił kompozytorowi stworzenia słynnej „Suity Uciekającego Boga", która sprowadziłaby poczucie spokoju i braterstwa na dusze milionów słuchaczy. Niestety, leżał on w łóżku chory na półpaśca. Natchnienie trafiło zatem najbliższą żabę, a ta nie miała możliwości wniesienia znaczącego wkładu w dziedzinę poezji tonów.
Liczne cywilizacje dostrzegały to wstrząsające marnotrawstwo i rozmaitymi sposobami usiłowały mu zapobiegać. Większość tych metod polegała na przyjemnych, choć nielegalnych próbach dostrojenia umysłu do odpowiedniej długości fal, z wykorzystaniem egzotycznych ziół albo produktów fermentacji drożdży. To nigdy nie jest skuteczne.
I tak Kreozot, który marzył o natchnieniu, pozwalającym mu stworzyć możliwie piękny poemat o życiu, filozofii, i jak to oba te zjawiska wyglądają o wiele lepiej oglądane przez dno szklanicy wina, niezdolny byt do jakichkolwiek osiągnięć w tej dziedzinie, talentu poetyckiego miał bowiem tyle, co hiena.
Dlaczego bogowie pozwalają na takie rzeczy, nadal pozostaje tajemnicą.
Niezbędny dla precyzyjnego i zrozumiałego wyjaśnienia tej kwestii rozbłysk natchnienia rzeczywiście nastąpił, ale stworzenie, któremu się przytrafił - mała samica sikorki modrej - nie potrafiła przekazać swej idei, mimo kilku wiadomości wyjątkowo pracochłonnie zakodowanych na kapslach butelek z mlekiem. Dziwnym zbiegiem okoliczności filozof, który tej tajemnicy poświęcił wiele nieprzespanych nocy, tego samego ranka obudził się ze znakomitym i pomysłem, jak wydobywać ziemne orzeszki z ptasich karmników.
Co z kolei gładko doprowadza nas do tematu magii.
W niezgłębionej dali, wśród mrocznych otchłani kosmosu, mknie przed siebie pojedyncza cząsteczka natchnienia, nieświadoma swego przeznaczenia. I bardzo dobrze, ponieważ przeznaczenie owo nakazuje jej uderzyć -już za kilka godzin - w niewielki obszar mózgu Rincewinda.
Byłoby to przeznaczenie ciężkie, nawet gdyby kreatywne jądro mózgu Rincewinda miało jakiś sensowny rozmiar. Ale karma cząsteczki postawiła ją przed problemem trafienia z odległości kilkuset lat świetlnych w ruchomy cel wielkości rodzynki. Niełatwo jest być maleńką subatomową cząsteczką w wielkim i ciemnym wszechświecie.
Jeśli jednak uda się jej ten wyczyn, Rincewindowi przyjdzie do głowy poważna idea filozoficzna. Jeśli nie, pobliska cegła wpadnie na pomysł, z którym zupełnie nie potrafi sobie poradzić.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 983
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3642

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Motopompa » 9 cze 2018, o 10:01

Moja memoria niestety coraz częście bywa fragilis w Świecie Dysku. Owszem było, ale gdzie?

Coś mi się kołacze, że Leonardo z Quirmu wyłysiał, ponieważ tak często trafiały go cząsteczki natchnienia.
Było też coś o rurach w łazience, które zdają się wspomniane cząsteczki przyciągać – dlatego natchnienie tak często dopada nas w łazienkach.

Ale za całe Czteriksy sobie nie przypomnę w której książce o tym czytaliśmy.
podobnie jak nieszczęśliwym
szczęśliwym można być
tylko
beznadziejnie
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5452
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5542

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez yaga » 9 cze 2018, o 10:11

hmmm... czy Leonardo występował gdzieś oprócz "Ostatniego bohatera" i "Bogowie, honor..."? Te dwa przeszukałam i nie ma. W "Ruchomych obrazkach" też nie ma. O łazience, jak mi już, Moto, przypomniałeś, coś mi się też zaczęło kołatać, ale nie mam pojęcia gdzie to było...
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 983
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3642

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Motopompa » 9 cze 2018, o 10:55

A może moja pomyłka. L-space mówi że Leonardo skonstruował hełm do ochrony przed cząsteczkami natchnienia.

Wgl. mają one swoja własną stronę na L-space, więc zalinkuję:
https://wiki.lspace.org/mediawiki/Inspiration_Particles
Niestety, nie podają tam źródeł, bękarty.
podobnie jak nieszczęśliwym
szczęśliwym można być
tylko
beznadziejnie
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5452
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5542

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Kinior » 9 cze 2018, o 12:14

AAA, dziękuję!
I jeszcze gotowe cytaty! Zasługujecie na kieliszeczek domowej brandy niani ;D
Przysłużyliście się ważnej sprawie!Pozdrawiam!
Ludzie często mieli mylne wyobrażenie o niani Ogg, a ona starała się dopilnować, by tak było. Jedną z rzeczy, w które często wierzyli, to że nie potrafi myśleć głębiej niż do dna kufla.
Avatar użytkownika
Kinior
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez Motopompa » 9 cze 2018, o 14:41

All hail Yaga, the waking Discworld L-Space!
podobnie jak nieszczęśliwym
szczęśliwym można być
tylko
beznadziejnie
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5452
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5542

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez yaga » 9 cze 2018, o 17:40

...chciałeś powiedzieć: pdf-y i funkcję ctrl+F...
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 983
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3642

Re: Precreation - skąd się bierze twórczość?

Postprzez 4jola » 10 cze 2018, o 14:42

Nie. Powiedział to,co należy. Ja dodam od siebie,inteligentnie - łaał!
Kocham Pratchetta i czytam w kółko,ale żeby tak zacytacić z pamięci i jeszcze ,z której książki? Noł łej.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4803
Reputacja: 5169


Powrót do Kącik pomocy dla maturzystów oraz przyszłych lic. i mgr

Na dziedzińcu za królem małe sylwetki się zaroiły niczym nadciągająca zaraza.

Carpe Jugulum, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron