Luźne dysputy

Kobiety w społeczeństwie...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Grom » 31 gru 2009, o 16:52

Nie do końca rozumiem, co takie panie robią w tym kraju, bo ile się orientuję, to już mamy równouprawnienie. Powinny raczej pojechać protestować do jakichś Arabów albo do Afryki, gdzie rzeczywiście jest z tym problem.
A propos, "Seksmisja" mi się przypomniała.
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Reklama

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 1 sty 2010, o 13:09

Powinny raczej pojechać protestować do jakichś Arabów


To nie byłobydobrze widziane, nadto etyka pawdziwego światłego Europejczyka nie pozwala. Wszak obraza czyichś uczuć religijnych i tradycji to wręcz zbrodnia. Przecież nie można tak traktować biednych, delikatnych w swej pełnejmiłości wierze mułzumanów. To chyba oczywiste!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez 4jola » 1 sty 2010, o 17:28

Zaraz,zaraz,łejt e minyt.Turcja(to chyba kraj jakby muzułmański lub mocno z tym kojarzony)wprowadziła prawo wyborcze dla kobiet chyba druga czy trzecia w Europie.Przed tak katolickimi krajami jak Włochy,Szwajcaria,Francja!
Myślę sobie,że jest o co sięSpierać na własnym podwórku...
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1540
Reputacja: 561

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Grom » 1 sty 2010, o 18:45

4jola napisał(a):Zaraz,zaraz,łejt e minyt.Turcja(to chyba kraj jakby muzułmański lub mocno z tym kojarzony)wprowadziła prawo wyborcze dla kobiet chyba druga czy trzecia w Europie.Przed tak katolickimi krajami jak Włochy,Szwajcaria,Francja!

Sorry, uogólniam, nie mam na myśli konkretnie Turcji.
4jola napisał(a):Myślę sobie,że jest o co sięSpierać na własnym podwórku...

Ale o co?
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez 4jola » 3 sty 2010, o 21:49

O matko!O feminizm,kobiecyzm,samczyzm,co pan sobie życzy.Nie trzeba tak zaraz Afryką po oczach.Tam W ogóle życie jest problemem,a co dopiero mówić o równouprawnieniu.
A "Seksmisja"to kawał doskonałego kina i film,jakby nie było, o zwycięstwie facetów."Aaha!..."
"My , z matką twoją , rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

Growing old is inevitable,growing up is optional.
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 1540
Reputacja: 561

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez qfas » 4 sty 2010, o 14:24

Aeshtir napisał(a):Jest wiele odmian feminizmu, niektóre traktujące o sprawach słusznych, inne - których reprezentantką jest Kinga Dunin - walczące bezmyślnie z samymi mężczyznami.


Popieram Twoje zdanie w stu procentach. Telepie mnnie na samą myśl o tej "felietonistce" - raz, żem zmuszony czytać jej felietony na zaliczenia, dwa, cięzko wskazać w jej wywodzie jakieś konkretne argumenty, jej polemika opiera się głównie na opluwaniu samców za to, że są mężczyznami. Stwarza ona sama problemy - jak na przykład rozdmuchana do granic możliwości sprawa mobbingu w biurach - sprawa istniejąca głównie w głowie pani Dunin. Rozwala mnie też jej podejście do równouprawnienia - chcemy tego samego co mają mężczyźni, ale jednocześnie zachowajmy przywileje naszej płci - WTF? Nie chodzi tu o równouprawnienie, tylko o wywyższenie jednej płci nad drugą.

Pamiętacie "Dzień Świra"? "Nie pomoże mi pan?" "Przykro mi, jestem za równouprawnieniem."
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Arvika » 5 sty 2010, o 00:20

Jakoś nie widzę tego wywyższenia (nie mówię o Duninowej, ta ma własną siłę brzebicia i na zdrowie) w kraju w którym dla sporej części kobiet dobry mąż to taki co może czasem bije, ale za to nie całą pensję przepija, a pani minister (z przed paru lat, nazwiska nie pomnę) forsuje pomysł zamykania przedszkoli i żłobków, bo kobieta jest od tego, żeby z dziećmi w domu siedzieć.
W porównaniu z tym pomoc z bagażami w pociągu to na prawdę pestka, tym bardziej, że nielubię, jak mi obcy ludzie moje torby macają.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Arvika » 5 sty 2010, o 18:24

edith mi zniknął :( a akurat artykuł taki się zjawił:
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... &startsz=x
"chcemy tego samego co mają mężczyźni, ale jednocześnie zachowajmy przywileje naszej płci" - tak, dokładnie, chcę jednocześnie być kobietą i mieć prawa przysługujące człowiekowi (dziwne, nie?), a nie musieć tak jak te panie udawać chłopa, żeby mieć własne życie :)
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez qfas » 5 sty 2010, o 19:58

Nie chodzi mi tu o prawa człowieka, które przecież każdy normalny człowiek powinien respektować. I żeby było jasne - nie mam nic przeciwko feminizmowi. Po prostu nie zgadzam się z gromkimi okrzykami tłumów pieniących się pań, którym nie chodzi o walkę o równouprawnienie, a o proste zgnojenie płci przeciwnej. Poza tym, jak Mauer napisał wyżej - "jesteśmy inni" - nasze "gatunki" różnią się za bardzo, żeby funkcjonowały na tych samych prawach. Tak, jestem podłą shauvinistic pig:).
II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Arvika » 5 sty 2010, o 20:41

To chyba pozostaje już tylko ustalić jakie są prawa człowieka, a jakie należą się wyłącznie danej pci, niestety obawiam się, że dopiero tu zaczynają się schody...
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 6 sty 2010, o 00:41

Prawa, gardłowanie, walka... Bez sensu! Kurczę, wszak wystarczy cywilizacja i odrobina logiki w sensownych, wynikających z predyspozycji płci parytetów w wykonywaniu określonych prac, zadań itepe.

Polska i kilka innych krajów katolickich (pomijam mułzumanów) to przypadki szczególne, gdzie uwarunkowania religijno - kullturowe nie przystają nijak do standardów obecnych czasów. Nie zmienia to faktu, że wymuszanie wielu spraw przy pomocy prawa stanowionego, zadziała w myśl przysłowia o stole i nożycach.

Choć z drugiej strony kurwizna czowieka strrzela, gdy czyta o różnicachw uposażeniach. W dzisiejszej Wyborczej był wrtykuł Domagalikowej, ilustujący to na przykładzie... sportowców. Rzecz bez mała wołająca o pomstę do nieba.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Arvika » 6 sty 2010, o 17:46

Chyba mamy zupełnie inne definicje "prawa", pewnie ze względów zawodowych. W moim ujęciu to "przyznawać sobie prawo do x". W sensie przekonania o możliwości wykonania x bez poczucia wstydu i winy lub innych paskudnych konsekwencji psychicznych. No i oczywiście dobrze by było, żeby moja grupa społeczna pamiętała o tym, że mam to prawo i nie usiłowała mnie wmanipulować w poczucie winy ze względu na x.
Nijak to się ma do prawa w sensie prawa stanowionego, jeśli tak się właśnie nazywa regulacja za pomocą ustaw i tym podobnych.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Krajobraz wznosił się i opadał niczym kołdra w sypialni nowożeńców.

Czarodzicielstwo, dodał(a) Elencza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot]