Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Vessena » 8 lis 2017, o 21:01

ale nie trzeba kupować książek by czytać. Są biblioteki, znajomi czy choćby empik czy inna księgarnia. Ewentualnie pdf i inne elektroniczne wersje.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 111
Reputacja: 454

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 lis 2017, o 22:20

Lobo, ja bym chciała ukraść Twojego lekarza...;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8568
Reputacja: 5033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 10 lis 2017, o 12:26

Jashmin napisał(a):W Krakowie jest jedna knajpa, która ma na ścianie wielkiego smoka z heroes'ów namalowanego i druga, która wabi się R'lyeh

HOMM? Jestem ciekaw z której części?



Niewielki pochwalnik:
Ostatnio nieco gotuję i nie wychodzi mi to najgorzej. Ostatnio gotowałem rosół z mięsnymi pierożkami, Carbonarę, risotto .itp
Lubię proste potrawy, które gościły nieraz w moim rodzinnym domu, ale czasem też poeksperymentuję. Obiady, które gotuję nie zawsze perfekcyjnie mi wychodzą(czasem za twardy ryż, za mało wyrazista zupa), ale ogółem spotkałem się z opinią, że to co gotuję jest smaczne.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 161
Reputacja: 413

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 10 lis 2017, o 18:43

Marudnik: byłam w Hiszpanii... tydzień (po 11 latach znów.. Kastylia i Leon - znaczy u Brata ;) ale tym razem z MZC) - Nadal nie lubię Kastylii.. Działa na mnie tak samo depresyjnie jak poprzednio...
Chociaż /pochwalnik - znaczy pochwała dla Brata, co nas z MZC woził/ - zobaczyłam jej nowe kawałki... ciekawe. Np.jedyną pono miejscowość w Hiszpanii na "W" czytane jak polskie "w" - czyli Wambę. Od Wizygota, co tam władał i takie miał miano. :) Maleńka mieścina z kościółkiem. Tyle, że ten kościółek... jeszcze z rzymskimi elementami z V wieku, a ostatnie przeróbki z wieku..XII tego.:) Gdybym umiała z telefonu na komp (ale ani kabelek ani Bluząb jakoś nie umieją) to bym Wam pokazała śliczne rzeźbienie kolumny, co byłam pewna,że to demon jakiś z jęzorem, a tu przewodnik wyjaśnił, że to ... szewc, co żuje podeszwę w procesie produkcyjnym...No przecudności! :clap:
Jakby nie było - zawiozłam Kastylii jesień (deszcz się rozpadał w dniu naszego wyjazdu po raz pierwszy od... pół roku) a przywiozłam do Krakowa na tydzień słoneczną pogodę. Znaczy tę resztkę..
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3615
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3367

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez LoboBlanco » 13 lis 2017, o 16:59

Motopompa napisał(a):Stres cywilizacyjny! No cudo, kradnę, pozdrów lekarza.

Dzięki, pozdrowię, o ile przebiję się przez jego monolog. Lubi sobie porozmawiać - najpierw pyta co studiujesz/gdzie pracujesz, a potem nawija o dziedzinie danej profesji, np. jesteś funkcjonariuszem Straży Nocnej? Posłuchasz jego opinii o bezpieczeństwie. Studiujesz na NU? Ok, wypowie się o edukacji itp.

Vessena napisał(a):ale nie trzeba kupować książek by czytać. Są biblioteki, znajomi czy choćby empik czy inna księgarnia. Ewentualnie pdf i inne elektroniczne wersje.

Mhm, rozumiem Twój punkt widzenia. Mam inaczej. Po 1) nikt z moich znajomych nie interesuje się literaturą fantasy. Żodyn. Po 2) Jeśli mam się oderwać od rzeczywistości, to potrzebuję swoich czterech ścian. Tak mam. Po 3) Książki z działu "dla mnie" kupuję i zostają one ze mną. Nie oddaję ich, aby móc do nich wracać, kiedy tylko przyjdzie mi ochota. Pod 4) Wersje elektroniczne odpadają. Oczy wypadają mi już jak piszę 2-3h magisterkę, a co dopiero jakbym miała czytać. Jasne, że mogę wydrukować, ale... dla mnie wartość ma także zapach książki, jej format, papier, mmm... To tak jakby ktoś prawdziwemu pasjonatowi kawy zaproponował "dolewkę".
Doceniam chęć pomocy, jednakże dokładnie wiem czego mi potrzeba. :)

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Lobo, ja bym chciała ukraść Twojego lekarza...;)

A bier go! :D Jak przed maturą z chemii (chyba) miałam gorączkę 40 stopni, to powiedział, że to stres (z czym nawet się zgadzam) i z tego powodu nic mi nie przepisze. :D
Nie jest niesamowicie pomocnym lekarzem, ale lubię go! :)

Abi, nigdy nie byłam w Hiszpanii, a bardzo chciałabym kiedyś się znaleźć. Jeśli miałabyś opisać kraj ten w jednym zdaniu, to jakie by to było?
Obrazek
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Student Magii
 
Posty: 41
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 225

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez yaga » 13 lis 2017, o 17:59

uwaga, yaga dzieli się wiedzą:
jak się sprawdza loty na Ryanairze, to przy pierwszym sprawdzeniu bilety są najtańsze. Jeśli nie kupiło się ich od razu, bo się dogadywało daty albo cokolwiek, to przy sprawdzaniu nr 2 (w moim przypadku po 2 dniach) ceny biletów są tak 2-3 razy wyższe. Ale jeśli się ich nie kupi, tylko odczeka jeszcze jeden dzień, to wracają do ceny z dnia pierwszego albo tylko odrobinę więcej. Drugi raz z rzędu mi się to sprawdza.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 966
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3559

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 13 lis 2017, o 20:26

LoboBlanco napisał(a): dla mnie wartość ma także zapach książki, jej format, papier, mmm... To tak jakby ktoś prawdziwemu pasjonatowi kawy zaproponował "dolewkę".

Łelkom inda klab! Ale serdecznie polecam wszelkiej maści antykwariaty. Osobiście uwielbiam buszować i można fajne strzały trafić.Za grosze,w porównaniu do sklepowej ceny.
Abiś,aaale fajosko! Jakie wrażenia ma MZC?

Yaga dobrze mówi,polać jej.Ale,kochana,nie ściemniaj tu...cały czas czekamy na opowieści z Chin! Czy przegapiłam?!

Morte,rosół,to taka wyższa szkoła jazdy jest.Także tego,gratki.Nie ustawaj i zapraszamy się na degustację! :D
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4592
Reputacja: 5059

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez yaga » 13 lis 2017, o 21:33

4jola napisał(a):Ale,kochana,nie ściemniaj tu...cały czas czekamy na opowieści z Chin! Czy przegapiłam?!

ojojojoj, a ja jeszcze nie przetrzebiłam zdjęć... :oops: ale będą, obiecuję!
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 966
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3559

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Vessena » 14 lis 2017, o 14:51

Yaga, starczy zmienić przeglądarkę albo zdaje się ciasteczka wyczyścić.

Przy okazji pochwalnik : Mam nowy Kubek. Ręcznie robiony na zamówienie, z odciskanymi liśćmi, zielony i pękaty. Tak w sam raz na herbatę.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 111
Reputacja: 454

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Jashmin » 14 lis 2017, o 16:03

Morte napisał(a):HOMM? Jestem ciekaw z której części?


Quest Pub - Wilhelma Feldmana 4/1a, 31-130 Kraków - ja go kojarzę pod nazwą Select, i jak tak wklepałam w google'a, to mi to wyskoczyło. Patrzając po fotkach wszystko się zgadza - smok nadal wisi na ścianie :)

yaga napisał(a):uwaga, yaga dzieli się wiedzą:
jak się sprawdza loty na Ryanairze, to przy pierwszym sprawdzeniu bilety są najtańsze. Jeśli nie kupiło się ich od razu, bo się dogadywało daty albo cokolwiek, to przy sprawdzaniu nr 2 (w moim przypadku po 2 dniach) ceny biletów są tak 2-3 razy wyższe. Ale jeśli się ich nie kupi, tylko odczeka jeszcze jeden dzień, to wracają do ceny z dnia pierwszego albo tylko odrobinę więcej. Drugi raz z rzędu mi się to sprawdza.


Polecam sprawdzanie lotów w trybie incognito z PC, nie Maca. Firmy lotnicze wychodzą z założenia, że jeśli kogoś stać na Maca, to przypuszczalnie jest to osoba skłonna zapłacić więcej, jakoś sprawdzają <czarna-magia-szuruburu> na jakim komputerze pracujesz, i jeśli wyczają, że na Macu, to ceny lotów są nieco wyższe niż na PC [sprawdziło mi się też swoją drogą, gdy kupowałam bilety do teatru tutaj w Glasgow.. Inne miejsca były dostępne, te nieco droższe, na Macu]. Ceny lotów są też często wyższe między piątkiem a niedzielą, mogą być tańsze między wtorkiem a czwartkiem, warto też je sprawdzać rano/w ciągu dnia niż wieczorem. Znowu, firmy lotnicze myślą sobie, że w piątek człowiek jest już myślami na wakacjach, ma czas, żeby przeglądać loty, no to bach, niech ma nieco wyższą cenę, niż gdyby sprawdzał we wtorek o 7 rano [co oczywiście mało kto robi]. Ryanair i wizzair często gęsto podnoszą ceny lotów i potem ogłaszają przecenę o x%, i ten przeceniony bilet bywa droższy niż bilet przed przeceną. W moim przypadku sprawdziło się też kupowanie lotów na albo 3 miesiące przed albo na 3 tygodnie przed lotem ;)
A, i warto też sprawdzić czy bilet na ten sam lot tylko tydzień później/wcześniej niż w dzień który nas interesuje - jaką ma cenę. Czyli np jeśli lecimy 15 grudnia za £50, a bilet 8 grudnia jest za £25, a ten na 22 grudnia £75, to mamy pewne rozeznanie jak z czasem może się zmieniać cena lotu.

Ot, po 3 latach regularnego latania Polska-Szkocja człowiek się jednak czegoś uczy.. ;)

Ja muszę w końcu wrzucić zdjęcia z wrześniowej Gruzji, która była absolutnie cudowna!
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 560
Reputacja: 1456

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Martetsu » 19 lis 2017, o 11:25

Jashmin napisał(a):Ja muszę w końcu wrzucić zdjęcia z wrześniowej Gruzji, która była absolutnie cudowna!

Czekam z zaciekawieniem! :D

A ja mam ostatnio rozkminy w związku z zbliżającymi się urodzinami... Nie, nie, nie o przemijaniu, to jeszcze nie mój czas :P
Patrzę na zdjęcia koleżanek na fejsbuku i one w moim wieku (prawie 22 lata, dla jasności) mają już męża, dzieci... A ja dopiero półtora miesiąca mieszkam ze swoim chłopakiem, w głowie mam studia i zabawę... No dobra, bądźmy szczerzy, w odwrotnej kolejności :P I zastanawiam się, czy to ze mną jest coś nie tak, czy ze światem?
Poza tym, pochwalnik: Mam pracę! To znaczy bardzo taką na dorabianie, wyżyć się z tego nie da, ale... Satysfakcje mam :) Przyjęli mnie do firmy piszącej prace na zamówienie, poza tym daje korepetycje z rosyjskiego... I wciąż czekam, aż ktoś się zgłosi do mnie w związku z moim ogłoszeniem na OLX o tłumaczeniu :) No czekam i czekam... I na razie to tyle, meh.
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 205
Reputacja: 896

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 lis 2017, o 13:19

Nie czekaj, zacznij sama szukać ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8568
Reputacja: 5033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Martetsu » 19 lis 2017, o 19:56

Szukałam osób, które potrzebują tlumaczenia, ale takich ogłoszeń nie ma za wiele.
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 205
Reputacja: 896

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Tigi » 19 lis 2017, o 21:53

Martetsu, ja to widzę tak, że świat jest pojemny - jest miejsce i dla Ciebie, i dla koleżanek:-) I to mi się chyba najbardziej podoba. Że człowiek może być sobą, niezależnie od tego, jak układa sobie życie. Każdy z nas czuje, co mu potrzebne - tylko różni ludzie w różnych momentach życia. Dla jednego ważniejsza jest praca, dla drugiego rodzina, dla trzeciego niezależność, a dla czwartego studia i imprezowanie. Czasem te potrzeby się łączą, czasem tylko część jest odczuwalna. I to jest ok. Wydaje mi się, że ważne to być szczerym ze sobą. Czyli nie wciskać sobie kitu, że czegoś chcesz, jak tak naprawdę nie chcesz, tylko np rodzina czy znajomi chcieliby tego dla Ciebie i czujesz, że "wypada" też tego chcieć. Albo nie wciskać kitu, że czegoś nie chcesz, jak po prostu nie możesz tego mieć. Wtedy to sobie trzeba tę niemożność przepracować. Ale być szczerym wobec siebie. I wierzyć sobie, i ufać. Nie wiesz, ile masz czasu - więc żyj tak, jak chcesz, dokonuj własnych wyborów, bądź szczęśliwa tak, jak chcesz.
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 706
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1201

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Corvus26 » 19 lis 2017, o 22:33

Ktoś tu się uważa za pechowca? Przebijcie to!
Idę sobie przez park ze smartfonem w ręku i nagle PLASK, ptasia kupa na ekranie. Żeby było zabawniej to na 90% był to taki ptak jak ten z mojego avatara :evil:
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1659
Reputacja: 2599

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Niby żaden z ciebie olejny obraz, szczera prawda, ale one lubią takie aliganckie słówka. Założę się, że jadły ci z ręki... no, jak ją już umyłeś oczywiście.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników