Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 19 wrz 2017, o 20:43

Cudo_Tyłeczek napisał(a):A wiecie co może być najgorsze w tym wszystkim? To, że kiedy już po tych wszystkich latach wyrzeczeń, kiedy już zaczniecie mieszkać razem, może się okazać, że to jednak nie to...

Adam Mickiewicz napisał(a):Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.


Jak bardzo życie bez drugiej osoby potrafi być proste i nie stresujące.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 157
Reputacja: 413

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 wrz 2017, o 21:22

Jeszcze fajniejsze jest z tą właściwą;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8518
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 19 wrz 2017, o 21:41

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Jeszcze fajniejsze jest z tą właściwą;)

Nie mówię wcale, że jest fajniejsze. Nikt nie powiedział, że bycie szczęśliwym z drugą osobą powinno być łatwe i przyjemne.Potrzeba wyjść z swojej strefy komfortu i zmierzyć się z nawałnicą. Nic nie jest proste kiedy spotykasz na swojej drodze drugą osobę, ale może dzięki temu jest też cenniejsze.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 157
Reputacja: 413

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez abigail » 19 wrz 2017, o 22:06

Cudo_Tyłeczek napisał(a):A wiecie co może być najgorsze w tym wszystkim? To, że
...

Cudo - wstydź się. :evil: Na takie "diktumy" to ja mam (jako wiedźma tyleż zawołana - co [czasami] skuteczna) jedną radę: "a bodaj Ci się w paszczy te słowa Twoje w gówno obróciły i iżbyś nie mogła wypluć!".

No jak kocham Animę i Motopompę - przegięłaś tę.. no... a nawet ich pęk. Ot co.
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3608
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3327

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 20 wrz 2017, o 01:17

Cudo_Tyłeczek napisał(a):A wiecie co może być najgorsze w tym wszystkim? To, że kiedy już po tych wszystkich latach wyrzeczeń, kiedy już zaczniecie mieszkać razem, może się okazać, że to jednak nie to...

Na razie mieszkanie razem z nim podoba mi się bardziej niż samej (choć nie mogę palić w domu) :mrgreen: Poza tym Pompa dobrze gotuje, więc nie łatwo będzie mu się mnie pozbyć.

Ależ Abisiu kochany, ty się niczym nie martw.. w najgorszym wypadku zwolni Ci się Pompa :* Godne to zastępstwo!

Za bycie zakochanym odpowiada ten sam obszar w mózgu (w samym jego środeczku), co za kokainowy haj i wszelakie uzależnienia. No więc z tym nie łatwo wygrać, a ja nie jestem dobra w walce z nałogami.

Za to mi troszkę głupio, że tak Ayannkę szturchnęłam. Widać tego wieczora miałam za dużo coli w mocniejszym trunku-cukier, energia, wiecie jak to bywa..rozgadałam się bez sensu. :roll: No więc pewnie porównywanie (jak mi dziś P. słusznie zauważył) jest bez sensu. Mea culpa.

Morte nie wiem jak interpretować ten cytat, w kontekście twoich ostatnich życiowych perypetii, ale kciuki za Ciebie zaciśnięte ;) Bo odwzajemniona miłość to całkiem fajna sprawa.

Podoba mi się w Glasgow. Miasto zaskakuje na każdym kroku swoim subtelnym urokiem surowej architektury, sympatycznymi ludźmi, widokami i pięknymi zachodami słońca. Cieszę się, że tu jestem, choć 4 miesiące to będzie tak akurat. No i ogród botaniczny. Ogród botaniczny był suuuupcio.

Harry lepiej zamiast pocztówki wyślij więcej słońca i minimum z 10 dodatkowych stopni celsjusza. Życzę cudownego wypoczynku! :*

Uuu! napisał(a):Nie przejmuj się, możesz zaciągać kolejne długi. Jak Motopompa dostanie nagrodę Nobla to wszystko pooddaje.

A no to luz.. tylko jeszcze trzeba będzie oddać Motopompie.. Wszak jam silna i niezależna.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4401
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Vessena » 20 wrz 2017, o 09:02

życie może być fajne zarówno w dobrym związku jak i w zadowolonym z siebie singielstwie. życie może być zupełnie okropne w toksycznym związku lub niechcianej samotności. To naprawdę zależy od tego , jaki stosunek człowiek ma do życia, czego od niego oczekuje i na jakim jest etapie. Czasem potrzebujemy bardziej niezależności i wgłębiania się w siebie a czasem potrzebujemy się dzielić i współistnieć.
Vessena żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Reputacja: 454

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 20 wrz 2017, o 18:16

Vessena napisał(a):życie może być fajne zarówno w dobrym związku jak i w zadowolonym z siebie singielstwie. życie może być zupełnie okropne w toksycznym związku lub niechcianej samotności. To naprawdę zależy od tego , jaki stosunek człowiek ma do życia, czego od niego oczekuje i na jakim jest etapie. Czasem potrzebujemy bardziej niezależności i wgłębiania się w siebie a czasem potrzebujemy się dzielić i współistnieć.


Dobrze gada! Wszak Jak śpiewały Gorylle: No squealing and remember this is all in your head.
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5368
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5463

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 20 wrz 2017, o 19:58

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Jeszcze fajniejsze jest z tą właściwą;)


Oj.. uważam, że "Ta właściwa osoba" to paskudny mit wciskany dzieciom.. coś gorszego niż Krasnoludki albo św. Mikołaj, bo ludzie później na prawdę w to wierzą to coś na poziome Boga .
"Ta właściwa" osoba moim zdaniem nie istnieje. Istnieją za to miliardy różnych osób (czyt. miliardy możliwości) i to od nas zależy która z nich spodoba nam się na tyle, że będziemy chcieli poświęcić swój czas na to aby się z nim/nią poznać i dogadać na wyższym poziomie.
dobra piosenka na ten temat

Nadal pamiętam te czasy kiedy byłam bardzo zadowoloną siebie singielką. Używajcie single, bo potem będzie.. no wiecie.. po ptokach xD
Ostatnio edytowano 20 wrz 2017, o 20:58 przez Anima Vilis, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4401
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 20 wrz 2017, o 20:17

abigail napisał(a):Cudo - wstydź się.

Abi, życia swojego mam się wstydzić? pogięło Cię czy co :lol: ? ja tak miałam, 5 lat szaleńczej tęsknoty, dojazdów, a potem co? "szaraskrzeczącarzeczywistość". Dlatego nie mam zbyt dużych oczekiwań. Nie warto.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8518
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 20 wrz 2017, o 21:09

Anima Vilis napisał(a):(czyt. miliardy możliwości)

O których istnieniu wie się tylko teoretycznie. Nikt nie ma możliwości wybrać z tego miliarda. Można wybrać tylko z tych osób, które stają na twojej drodze.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1926
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4637

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 20 wrz 2017, o 21:17

To i tak stanowi całkiem niezłą ilość.. a jeśli nie to trzeba zamienić sklepik pod blokiem na supermarket, a papierosa na balkonie na papierosa pod klatką. ;)
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4401
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 21 wrz 2017, o 07:16

A propos rozłąki to przypomniał mi się tekst jednej baaardzo starej piosenki (tak starej, że nawet nie ma jej na YouTubie ;)). Właściwie to chyba poezji śpiewanej. Nie wiem czy rozłączonym i stęsknionym doda to otuchy, że nie są jedyni na świecie, bo tęsknota to jakaś stała kosmiczna i przytrafia się większości populacji na tym świecie. :P

I znów ta kafejka zrzuca nas z obłoków,
I znów ten łyk wina zatyka w gardle krzyk,
Ostatnie westchnienie, ostatnia łza...
Ile jeszcze pożegnań nas czeka?

I znów ten sam dworzec jest kresem naszej drogi,
I znów ten sam peron prowadzi nas jak kat,
Ostatni pocałunek, ostatnia łza...
Ile jeszcze pożegnań nas czeka?

I znów ten sam zegar odmierza nasze myśli,
I znów ten sam pociąg rozdziela ramion splot...
Ostatnie spojrzenie, ostatnia łza...
Ile jeszcze pożegnań nas czeka?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1926
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4637

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 21 wrz 2017, o 14:13

Animko, jedno nie przeczy drugiemu:)
Dla Ciebie właściwą osobą okazał się Moto, dla mnie Piotruś:)
Uuu!
wieza-sztuk-f22/topic1420.html
Zaprawdę internet pamięta wszystko;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8518
Reputacja: 5015

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Aiyanna » 21 wrz 2017, o 17:08

Cudo_Tyłeczek napisał(a): ja tak miałam, 5 lat szaleńczej tęsknoty, dojazdów, a potem co? "szaraskrzeczącarzeczywistość".

W natchnieniu swym rzeknę, że zawsze prędzej czy później nadejdzie (szaralubnie) rzeczywistość. I to nieważne, czy to będzie rzeczywistość z osobą, która wcześniej była od nas oddalona 1000, 500, 10 km czy może mieszkała po sąsiedzku, w bloku obok. Dopóki się nie zamieszka razem, nigdy się tego nie dowie. I nawet gdyby nie wyszło, to ten cały czas oddany przez te osoby na dojazdy, tęsknienie, itd. nie będzie zmarnowany.

Morte napisał(a):Potrzeba wyjść z swojej strefy komfortu i zmierzyć się z nawałnicą.

A i owszem. To bardzo dobra lekcja życia, z której można wiele wyciągnąć (na przykład nauczyć się cierpliwości :roll: )

Anima Vilis napisał(a):Warto się męczyć, czekać i tęsknić. Dla nas samych.. dla siebie nawzajem. Więc zadaj sobie pytanie czy warto..? Czy warto porzucić pasję dla Chłopaka? Albo Chłopaka dla pasji? Bo to są dostępne rozwiązania.

Słonko, ja się z Tobą całkowicie zgadzam! Moje marudzenie na popieprzone plany życiowe wynikło nie z tego, że mam dosyć związku na odległość, tylko z tego, że muszę w tempie błyskawicznym nauczyć się asertywności (przydałby się poradnik w stylu: "Jak szybko odcinać pępowinę oraz buntować się w wieku 25+. Samouczek idioty"). Gdybym nie wierzyła, że warto, mój związek rozpadłby się szybciej, niż zdążyłabym podrapać się po głowie.

Anima Vilis napisał(a): ech.. zazdroszczę wam waszego "daleko"

A wiesz, że to jedna z tych rzeczy, których się innym ludziom nie mówi? Serio. A na ludzkie nieszczęście najczęściej w tego typu zdaniach lubują się mamy/babcie - "Ja w twoim wieku pisałam magisterkę i miałam dziecko i nie narzekałam, że jestem zmęczona!", "W Twoim wieku umiałam upiec 30 różnych ciast a Tobie wyszedł zakalec", "Związek na odległość jest wtedy, kiedy jesteście na różnych kontynentach, w dwóch różnych miastach w tym samym kraju się nie liczy, więc nie mów, że tęsknisz!" (lekko zmodyfikowany autentyk z końca sierpnia).
Jak się nie można zobaczyć z powodu obowiązków i nie wiadomo, jak długo to potrwa, to nieważne, czy się jest 300 czy 1300 km od siebie...

4jola napisał(a):Przykrość ma to do siebie,że mija.Życie też i już go nie powtórzysz. Niestety,musimy myśleć o sobie,bo nikt inny tego za nas nie zrobi. Jeśli dane osoby są Ci życzliwe,zrozumieją w końcu.
Skończ się miotać! Wykończysz się.Wszystkich uszczęśliwić się nie da!

Staram się tego nauczyć w bardzo szybkim tempie...
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1245
Lokalizacja: 30 min do Warszawy
Reputacja: 3091

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 21 wrz 2017, o 20:59

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Zaprawdę internet pamięta wszystko;)))
Co za pamięć! Nie myślałem, że ktoś to czytał.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1926
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4637

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

- Kiedy miałem dziesięć lat, wycięli mi migdałki - oznajmił Owlswick.
- A chciałbyf nowe? - spytał Igor, szukając jakichś jasnych stron sytuacji.

Świat finansjery, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników