Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 30 sie 2017, o 14:06

Pranie + Jeden-dwa dni intensywnego wietrzenia w moim wypadku zupełnie wystarczają do zatarcia wszelkich śladów. Ale ja nie palę dużo.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Mogget » 30 sie 2017, o 23:02

W poniedziałek zaczynam urlop. Miałem jechać na kilka dni w Bieszczady z dwójką znajomych. Dziś cały plan poszedł w cholerę. Cudownie, dwa tygodnie nudy mnie czekają -.-'
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1799
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1821

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Martetsu » 31 sie 2017, o 21:15

Dzięki za wszystkie miłe komentarze, nie dziękuję na powodzenia na obronie :P
maile do 6 uczeni wysłane, może gdzieś na magisterkę mnie przyjmą :o

Trzymam kciuki, Emma, dasz radę, za którymś razem się uda! :)

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ale jak to: pali w domu???


U mnie w domu też się pali i na razie jeszcze żyję :)

Mogget, nie załamuj się, w domu też można robić fajne rzeczy! Na pewno... Jakieś ;)
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 204
Reputacja: 896

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 sie 2017, o 21:50

Bardzo Wam, Abi i Martetsu, współczuję...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 1 wrz 2017, o 09:35

Mogget napisał(a):W poniedziałek zaczynam urlop. Miałem jechać na kilka dni w Bieszczady z dwójką znajomych. Dziś cały plan poszedł w cholerę. Cudownie, dwa tygodnie nudy mnie czekają -.-'


Mogget, to znaczy, że tak naprawdę możesz cokolwiek. Przypomnij sobie coś o czym myślałeś "Chciałbym tak" ale nie miałeś okazji. Ot jedź gdzieś na stopa, kompana możesz szukać tutaj: https://www.facebook.com/groups/autostopowicze/ . Albo naucz się grać coś na instrumencie pożyczonym od znajomego. Zwiedź Berlin śpiąc po Couchsurferach. Masz 2 tygodnie na zrealizowanie swojej fantazji ;)
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5390
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5481

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Aiyanna » 5 wrz 2017, o 11:37

abigail napisał(a):Mam wrażenie... że od strony już... nikt tak naprawdę nie marudził...

Czuję się zobligowana ;)

Wszyscy słyszeli pewnie teksty o spełnianiu marzeń, dążeniu do nich i tak dalej? Sranie w banie. Jedyne co mi chodzi po głowie, to ten fragment, że "jedyne do mam to złudzenia, że mogę mieć własne pragnienia". Skąd się bierze samozaparcie, siłę i wolę walki? Jakieś źródełko, do którego można przyjść z wiaderkiem i zaczerpnąć? Albo z wanną? A to dopiero początek...

I wcale nie pomaga mi fakt, że mam serdecznie dosyć swoich badań, na zlewki z paćką patrzeć nie mogę, zęby myszy mylą mi się dokumentnie, plecy bolą od schylania się nad mikroskopem, promotor mię olewa, zrobiło się zimno i mokro, smarczę, wszystko mnie boli a osoba do której chcę się przytulić siedzi 300 km ode mnie przywalona terminami swojej magisterki, nowym kluskowym kotem, zwałami kabli, czujników i niechęci do świata.

Ciasto nie pomaga. Czekolada też nie. Trochę Divinity: Original Sin na zmianę z Dragon Age ale też nie do końca.
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1246
Lokalizacja: 30 min do Warszawy
Reputacja: 3091

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 wrz 2017, o 17:48

Chodź się przytul. I nadstaw kubeczek na kakao:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8557
Reputacja: 5033

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 8 wrz 2017, o 10:42

Aiyanna napisał(a):Ciasto nie pomaga. Czekolada też nie. Trochę Divinity: Original Sin na zmianę z Dragon Age ale też nie do końca.

Trochę offtop, ale co gdyby tak napisać własną grę przy użyciu jakiegoś frameworku lub Unity? Niekoniecznie też RPG. Nie wiem dlaczego, ale wpadł mi taki pomysł do głowy po przeczytaniu powyższych zdań. W którą część Dragon Age pykasz?
Aiyanna napisał(a):I wcale nie pomaga mi fakt, że mam serdecznie dosyć swoich badań...

Ja zaś mam dość tego że mimo starań nie mogę się doszukać właściwego błędu w swoim kodzie. Dokumentacja mi wcale w niczym nie pomaga. Ja zaś sam nie mam pomysłu co dalej z projektem. Mam też super nie wygodne krzesło od którego bolą mnie plecy :P
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 161
Reputacja: 413

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 8 wrz 2017, o 17:14

Na plecy polecamy japońskie ćwiczenie z ręcznikiem: https://www.youtube.com/watch?v=5JhU_YNewlo Wszedzie piszą, że odchudzająca, a tak naprawde nastawia kręgosłup. Sprawdzam na sobie o jakiegoś miesiaca – zarzuciłem jogę i tylko w miare regularnie leżę na ręczniku i, o dziwo, nic nie boli. Chociaż wygodne krzesło to zawsze dobry pomysł.


No to ja zacząłem nowy semestr. Na przyszły tydzień mam już 3 rzeczy do oddania, poniedziałek, środa i piątek. Czyli z wracamy do cyklu "uczelnia organizuje mi każdą godzię życia".
Brzydota leży w oku patrzącego.
What is 'first' is not necessarily more original or more important – it could be just preliminary.
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5390
Lokalizacja: Enschede NL
Reputacja: 5481

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez oki » 12 wrz 2017, o 08:57

Składam w tym roku papierki na specjalizację. Przez nowy system (od tego roku jest informatyzacja, wcześniej nosiło się wszystko do urzędu). Systemu nikt nie ogarnia, nawet informacja, którą "w razie problemów prosimy o kontakt". Pierwszą zabawną rzeczą było założenie konta - informatyzacja pełną gębą - zakładasz konto, ale musisz aktywować je w urzędzie. No dobra, to zrobiłam, jest ok. Możliwość składania wniosku zgodnie z ustawą rozpoczyna się 1.09 i trwa do 30.09. Wolne miejsca szkoleniowe pojawiły się 7 czy 8.09. Lista miejsc rezydenckich w tę sobotę. Urzędnicy mają szkolenie z ministerstwa 19.09 i może wtedy my dostaniemy jakąś pełną, logiczną informację (w wersji papierowej) jak ten wniosek przez system złożyć... Bo on intuicyjny zdecydowanie nie jest. Wydano na niego grube miliony, a nie działa na androidowej przeglądarca i niezależnie od używanego komputera lub internetu ładuje się z prędkością z roku '98 (i kończy błędem w 1/3 przypadków, ew. randomowo wylogowaniem w trakcie używania). Jest ponad 6000 osób, które mają złożyć dokumenty (na 4097 miejsc rezydenckich). Wszyscy zamierzają składać to w ostatnie kilka dni, bo przecież czekamy na instrukcję obsługi, bo raz złożony wniosek edytowanym nie może być. Frustracja rośnie.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 626
Reputacja: 1604

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 13 wrz 2017, o 20:45

Aiyanko,skarbie,no coś Tyyyy? Nie przestawaj kochać,tego ,co robisz?
Jak chcesz się oderwać i zrelaksić,wbijaj do mnie na chwilę.Zapraszam!
Oki,łolaboga ,rety!Nie daj się systemowi! Trzymam kciuki bardzo.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4580
Reputacja: 5041

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 15 wrz 2017, o 14:03

A co tu tak cicho?

Uff..Jestem już w Glasgow. Generalnie wszystko poszło jakoś płynnie.. przetrwałam swój festiwal sztuki "postwspółczesnej" (w ramach którego miały miejsce występy akrobatki z laserową wtyczką doodbytniczą.. nie wiem czy wam o tym wspominałam.. widok nie do zapomnienia), utuliłam kogo trzeba, wzięłam mą trochę przerażoną "Owieczkę" pod pachę i poleciałyśmy. No i stał się cud. Moja mała dziewczynka złapała w żagle wiatr wolności. Wczoraj razem z naszą współlokatorką (również trochę cichą i nieśmiałą japonką) tańczyłyśmy i piłyśmy jakoś do 4-5 nad ranem. Dziewczyny się rozkręcają, a ja nad nimi czuwam. Wszystko wskazuje na to, że moja nowa "praca" to bycie przewodnikiem po świecie imprez i studenckiego życia. Szczerze mówiąc trochę mi się nie chce, bo boże drogi ileż można imprezować? Ale dla dziewczyn to pierwsze takie doświadczenie, więc chyba jakoś to przetrwam. Mózg mi paruje od ciągłego zmieniania języka ale jest lepiej niż się spodziewałam.. już nie mogę się doczekać wykładów i zajęć :mrgreen:


Oki, życzę Ci abyś nie oszalała.. powodzenia, i masz zaskakująco prawdziwy kawałek bajki na pocieszenie <klik>
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4403
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4857

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Dicey Reilly » 15 wrz 2017, o 18:44

Anima Vilis napisał(a):występy akrobatki z laserową wtyczką doodbytniczą
O.O Chciałabym to zobaczyć. Serio.
A tak w ogóle to zakrzyknę: Ty obieżyświecie szalony! :D Jeszcze trochę i zobaczymy Cię po drugiej stronie globu (co według tej strony oznacza wody Pacyfiku na południowy wschód od Nowej Zelandii :twisted: )
Aiyanna, Oki, też trzymam kciuki! Pozwolę sobie stworzyć drobną konkurencję dla Joli: jakbyście nie wyrabiały to zapraszam nad Bałtyk ;)

Po pięciu dniach opiekowania się królikiem koleżanki coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jeśli mam sprawić sobie pupila, to tylko psa. Miały już ze mną do czynienia koty, rybki, papugi, chomiki, kanarki i oczywiście psy (gadów nawet nie próbuję), te ostatnie wypadły najlepiej w moim odczuciu. Nie żeby sam królik sprowadził Armageddon do mieszkania (jest zaskakująco grzeczny i uroczy), niemniej taki wynik wychodzi. I tak będzie mi smutno jak go oddam właścicielce.

Obrazek
Czytaj "Dajsi" :P Bez "ś".
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2375
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2317

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez 4jola » 15 wrz 2017, o 19:21

Łomatko,Anima,tak blisko mnie,to jeszcze nie byłaś!Zorganizuj dziewczynom jakiś wypadzik do Stolycy.
Jak długo tam będziesz? Tym razem Moto robi za słomianego ? ;)

Oki,jak tam?

Dicey,gady są kul. Szczególnie,o niespodzianko,żółwie.Są przesłodkie i komunikatywne. Ale nie namawiam,bo widzę,że decyzję podjęłaś.

Zaraził mnie ,gad cholerny,mój szef,jakimś grypskiem.Urwał nać! Oczywiście,za tydzień lecę do dzieci.Moja ostatnia barykada,to witamina Ce w ilościach przemysłowych. Ament.
A jutro jadę,na szczęście nie sama,z gilem,na otwarcie Muzeum Tery'ego. Narobię zdjęć i opowiem.
Trzymajcie kciuki,żebym nie zaspała i się nie zgubiła.
No,to pa!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 4580
Reputacja: 5041

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 15 wrz 2017, o 21:30

4jola napisał(a):Zaraził mnie ,gad cholerny,mój szef,jakimś grypskiem.

Zazdroszczę zwiedzania muzeum. Wracaj jak najszybciej do zdrowia ;-)

Oki, trzymam kciuki za przebrnięcie przez system.

Anima Vilis napisał(a): Wszystko wskazuje na to, że moja nowa "praca" to bycie przewodnikiem po świecie imprez i studenckiego życia. Szczerze mówiąc trochę mi się nie chce, bo boże drogi ileż można imprezować?

Byłbym całkiem zadowolony mając taką fuchę. Nie chciałbym tego robić przez X lat, ale tak przez parę miesięcy? Dlaczego nie?


Mam nową pracę. Problem w tym, że to nie jest praca w której chciałbym pracować do końca życia. Najkrócej to ujmując będę pracował w fast foodach. Zdecydowanie to nie to czym chciałbym się zajmować, ale będę mógł zapłacić za studia(mam nadzieję) Przyznaję się też szczerze, że nie potrafię zbyt dobrze prowadzić samochodu. Za mną jest 12 godzin i nadal zaliczam krawężnik lub inny rów ehh...
Ostatnio edytowano 15 wrz 2017, o 22:23 przez Morte, łącznie edytowano 2 razy
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 161
Reputacja: 413

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Luźne dysputy

Agnes nie była pewna,co nakazuje protokół, więc spróbowała czegoś w rodzaju republikańskiego dygu. Co spowodowało wyraźne poruszenie w jej regionach zewnętrznych.

Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Tigi, Yahoo [Bot]