Luźne dysputy

marudniko-pochwalnik

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Motopompa » 14 lip 2017, o 17:35

Morte napisał(a):jedynie plecak i spać pod gołym niebem.

Weź namiot, tam jest zimno :P

Morte napisał(a):Zupełnie jakbym się dopiero co obudził.

Welcome to real world, Mr. Anderson. Generalnie to młodszy już nie będziesz, a jak nie zaczniesz od teraz to rzeczywiście może zię zacząć robić późno za kilka lat ;) Poza tym , tak jak myślenie o marnowaniu sobie życia to włąśnie marnowanie sobie życia, tak samo jojczene nad faktem, że mogłeś tyyyyyle rzeczy zrobić, a nie zrobiłeś wcale nie przybliża cię do zrobienia choćby jednej :P

Uuu, jeszcze przez dłuższy czas będzie dziwnie. Pomyśl ile nowych miejsc, w których można się o coś uderzyć, jeszcze czeka na odkrycie :mrgreen:

Welcome back Vesenno :) Masz jakąś wakacyjna fotę tygodnia? Poka poka!
Brzydota leży w oku patrzącego.
Powiedz NIE dualistycznej nomenkulturze!
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Anima jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5310
Lokalizacja: Łódź -> Enschede
Reputacja: 5408

Reklama

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 17 lip 2017, o 11:08

22 dzień postu.
Naukowo potwierdzone - nie mogę czytać STP.
:(
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8396
Reputacja: 4986

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 17 lip 2017, o 12:32

Cudo_Tyłeczek napisał(a):22 dzień postu.
Naukowo potwierdzone - nie mogę czytać STP.
:(


Z każdym dniem osiągasz niewielki sukces. Oby tak dalej!
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 108
Reputacja: 342

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 17 lip 2017, o 12:59

Cudo_Tyłeczek napisał(a):22 dzień postu.

Gratuluję wytrwałości. Choć chyba nie jestem zorientowany w jego intencji.
Cudo_Tyłeczek napisał(a):Naukowo potwierdzone - nie mogę czytać STP.

Czyżby to miało jakiś zgubny wpływ na coś?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1897
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4617

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez sky » 17 lip 2017, o 21:59

The Doctor jest kobietą! Aaaaaa BBC to zrobiło, nadal w to nie wierzę, od wczoraj jestem na maksymalnym hypie :D "But times change and so must I." Haters gonna hate, jednak jest to serial, gdzie mamy międzygatunkowe lesbijskie małżeństwo mieszkające w wiktoriańskim Londynie, który ma pet potato oraz występuje nieśmiertelny, panseksualny facet, który pracował dla agencji czasu i flirtuje z każdą napotkaną istotą - czy zmiana płci głównej postaci naprawdę powinna zszokować tu szokować?

Kilka nowinek z życia Sky'a, jakby ktoś był ciekaw ^^

1. Przeprowadzam się ^^ a dokładniej już przeniosłem większość rzeczy do mieszkania, które mi miasto wynajmuje, choć na razie śpię na podłodze w starym pokoju, bo u rodziców lodówka, jedzenie i internet ;) w tym tygodniu już mało załatwię, ale w przyszłym, jak wrócę do Krakowa to zacznę skręcać meble, ba nawet może lodówkę załatwię sobie ;) od początku sierpnia mogę komuś udostępnić kawałek łóżka/podłogi ^^ przeprowadzka to jedyny moment w życiu, w którym się żałuje posiadania dużej ilości książek ;)

2. Zaczynam dorosłe życie, jestem lekko przerażony, czy mogę teraz zapisać i wczytać save, jak coś mi pójdzie nie tak? ;)

3. Przeszedłem na wegetarianizm od końca lutego, czuję się z tym nieźle, ale żadnej dodatkowej mocy nie dostałem, może to dopiero przychodzi na weganizmie, ale z serów nie zrezygnuję -_-

4. Zacząłem magisterkę, pierwszy semestr był porażką, nie mogę patrzeć na zamiatarki do ulic, projektowałem z koleżanką jedną przez 4 miesiące, mam duży uraz, a prowadzący nie ocenił nas uczciwie, więc tym bardziej ich nie lubię -_- będę magistrem w zakresie śmieciologii stosowanej, pracy i tak po tym nie ma, ale przynajmniej mgr dołączy do inż. przed nazwiskiem ;) ogólnie to cały semestr dostarczył mi tylko zszarganych nerwów i brak czasu od maja do końca czerwca, studiowanie szkodzi psychice, nie polecam ;) dobrze, że wakacje teraz :D

5. Comming out przed rodzicami jako gej i ateista, mama nadal przeżywa bardziej to drugie, ale to chyba specyfika tego kraju ;) chyba już cała najbliższa rodzina wie, więc ten problem z głowy, a plus największy - skończyły się pytania o wnuki i dziewczynę, mam nadzieję, że jeszcze im trochę zajmie przyswojenie wiadomości w pełni i pytania o faceta zaczną się dopiero za dwa/trzy lata ;) btw jakby kogoś to interesowało, to jestem ateistą i gejem ^^ w ogóle wegetarianin, cyklista, gej, ateista, ba jeszcze dbam o środowisko - jestem w czołówce wrogów ojczyzny, jest mi z tym jakoś dobrze, dobrze, że jeszcze mnie nie ścigają :P byle mi dali rok na skończenie studiów ;) czekam na deportację, choć prędzej sam się portuję gdziekolwiek

6. Jutro oficjalnie się usamodzielniam tzn. według prawa przestaje być w rodzinie zastępczej, oficjalnie pozostaje bez jakiejkolwiek rodziny, nawet zastępczej. Dziwne uczucie, choć mnie całe życie utwierdziło w przekonaniu, że rodzina to nie jakieś śmieszne więzi krwi, tradycyjne koneksje czy prawnie potwierdzone powiązania, a związki i relacje międzyludzkie, które są wyjątkowe. Prawdziwą familią stają się ludzie, którzy spotykają się w różnych okolicznościach, czasach i miejscach, a połączyła ich dana rzecz. Czasem jest to akt dobroci, przez przygarnięcie porzuconego dziecka, czasem jest to pójście do tej samej szkoły, czasem wychowywanie się obok siebie, a czasem jest to spotkanie fanów tego samego autora, na którym poznaje się niesamowite osoby. Prawo prawem, tradycja tradycją, krew krwią, a ja i tak mam swoją dziwną, pokręconą rodzinę, która może nie jest idealna, ale jest moja własna, która mnie akceptuję takim, jakim jestem, a to chyba najważniejsze w tym wszystkim.

Chyba tyle z ważniejszych rzeczy. Pozdrawiam wszystkich ^^ obyśmy się spotkali w ciekawych czasach ;)
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1470
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3571

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Hashi » 18 lip 2017, o 05:48

dobrze, że jeszcze mnie nie ścigają
Halo, policja? Proszę przyjechać na foruma ~~ A tak serio, to w razie czego prześlę ci paczkę z pilnikiem w torcie :)

Teeeeeeeeetsssssssuuuuuuu wróciła!!!!! :D :D :D :D :D :D wpuściłem ją, bo miała rakiję i ser holenderski :) Jest fajnie

Rzuca mną po świecie...no dobra, po kraju. Myślałem, że zagrzeję miejsca w Lublinie, ale przez lipiec i sierpień częściej będę poza nim...

Ostatnio dostałem kilka odpowiedzialnych zadań i prawie zjeb... nie do końca podołałem. Mam lekki kryzys, który staram się zakryć prowadzeniem sesji RPG (ostatnio po 3 w tygodniu), ale to chyba nie wystarcza.

Hashi się starzeje... Nie potrafię już z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że ma 12 lat... To chyba najsmutniejsza wiadomość, którą chciałem się podzielić.

Z dobrych wiadomości, którymi się nie chwaliłem - w sierpniu ślub znajomych, zostałem świadkiem pana młodego. W to potrudzie jego kawalerski. Dzieje się :D
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 562
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1375

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 18 lip 2017, o 08:45

sky napisał(a):oficjalnie pozostaje bez jakiejkolwiek rodziny

Mogę Cię adoptować.
Hashi napisał(a):prowadzeniem sesji RPG

Może przydadzą się porady Baniaka (tego od Brwikonu)? https://www.youtube.com/user/baniak83
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1897
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4617

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Anima Vilis » 18 lip 2017, o 09:56

Morte napisał(a):Chodzi o sytuację. Sytuacja w której się znajduję jest specyficzna. Chciałbym Ci powiedzieć więcej, ale jest mi wstyd.

Wstyd to strasznie głupie uczucie. Tylko Cię ogranicza, sprawia, ze czujesz się niekomfortowo i generalnie straszna strata czasu. Chcę nago kroczyć przez centrum miasta z podniesioną głową. Życie jest za krotkie na wstyd ktory tylko Cię ogranicza. Czego się wstydzić? Innych ludzi? Przecież to tylko ludzie.. Oni się mylą, robią i myślą głupie rzeczy i wcale nie są doskonali. Walić normy społeczne :mrgreen: Jeśli podzielisz się swoim problemem spróbujemy poszukać rozwiązania..jeśli nie to i tak najprawdopodobniej nie ma się czego wstydzić. No chyba, że jesteś seryjnym rasistowskim, antysemickim mordercą pedofilem. Wtedy rzeczywiście obawiam się, że mogę stanąć po stronie norm społecznych :roll:
Morte napisał(a):Jesteś prawdziwym człowiekiem od zadań specjalnych :D

A dziękuję. Tylko czasem ktoś musi mi przypomnieć, że na taką wyprawę należy np. zabrać mapę i paszport. Ale w kwestii entuzjazmu oraz radzenia sobie w sytuacji kiedy zapomniałam/pogubiłam większość istotnych rzeczy.. owszem całkiem nieźle sobie radzę :mrgreen:
Morte napisał(a):Nigdy nie miałem osoby, którą mógłbym namówić na taki wypad.

Możesz jechać sam.. albo próbować namowić mnie (choć na islandie moze byc ciezko- wole cieplejsze klimaty) albo przyjechać na zlot i sprawdzić czy ktoś z forum by się nie wybrał. No przecież ja wzięłam Pompę z forum (wiele lat temu..ale nadal z forum. Tego forum :mrgreen: ).
Morte napisał(a):Jak bardzo druga osoba może być bliska twojemu sercu? Nigdy nie spotkałem się z czymś podobnym i zapewne nigdy się z tym nie spotkam

Miłość to bardzo niebezpieczna choroba, ale to temat na dłuższą pogadankę a dziś mam tylko chwilkę ;)
Morte napisał(a):[
Nigdy też nie smarknąłbym w swój dyplom:D

Jestem Ciekaw tych szczegółów o których pisałaś?

Dlaczego wybrałabyś Brazylię lub Indie?
Zazdroszczę Ci paru rzeczy...


Ja swój wczoraj odebraałam..rok od obrony. Przy okazji spotkałam koleżankę z roku. Też zmywa.
O szczegóły już napisałam do ziomków ;)
A Brazylia i Indie bo: Jest tam ciepło,kolorowo, egzotycznie i jeszcze mnie tam nie było a to wszytko wygląda zupełnie kosmicznie. No i pisałam pracę magisterską o sztuce Ameryki Południowej, a jak na swoje standdardy to niewiele wiem o Azji ;)

Morte napisał(a):Mam 26 lat. Prawdą jest też to że muszę zacząć wiele rzeczy od zera, w wieku 26 lat! Musiałbym rozpocząć żyć na nowo. W tym wieku ludzie coś już osiągają. Dopiero od niedawna wiem co chciałbym robić w życiu. Zupełnie jakbym się dopiero co obudził. Będę pewnie za to płacił do końca życia.Muszę przestać żyć przeszłością.


Ja jeszcze nie zaczęłam. Nie czuję żebym cokolwiek osiągnęła. Skończyłam studia i zasiliłam grupę osob niepracujących w zawodzie. Mam 25 lat. Ty już przynajmniej wiesz co chciałbyś robić.. TO JEST COŚ

sky napisał(a):a czasem jest to spotkanie fanów tego samego autora, na którym poznaje się niesamowite osoby. Prawo prawem, tradycja tradycją, krew krwią, a ja i tak mam swoją dziwną, pokręconą rodzinę, która może nie jest idealna, ale jest moja własna, która mnie akceptuję takim, jakim jestem, a to chyba najważniejsze w tym wszystkim.


My też Cię kochamy z całego serduszka, jesteśmy z Ciebie szalenie dumni,a już jutro radości uczcimy a smutki wytańczymy na festiwalu, co nie? :mrgreen:

No bo właśnie. Autokarem pełnym kłócących się rodaków powróciłam na chwilkę do kraju. Wpadłam do domu, uściskałam rodziców i (Ba)Bunię, wypadłam, wczoraj/dzisiaj zgarniam Pompę i jutro jedziemy na festiwal, tańczyć w bieszczady. Ale będzie fajnie :D
zapomniałam się pochwalić, że w marcu strzeliłam sobie kolczyk w nosie. Chyba nikomu się on nie podoba poza mną i kilkoma obcymi osobami, ktore podeszły powiedzieć mi, że mam fajne kolczyki w twarzy. W sumie to nawet nie jest tak, że uważam że jestem w nim ładniejsza i czy coś. Wiem, że nie jestem, ale strasznie mnie to bawi, więc kolczyk zostaje :mrgreen:
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4375
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 4786

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Martetsu » 18 lip 2017, o 22:54

sky napisał(a):w ogóle wegetarianin, cyklista, gej, ateista, ba jeszcze dbam o środowisko - jestem w czołówce wrogów ojczyzny, jest mi z tym jakoś dobrze, dobrze, że jeszcze mnie nie ścigają :P

jestem z Ciebie dumna!

Uuu! napisał(a): Hashi napisał(a):
prowadzeniem sesji RPG


Może przydadzą się porady Baniaka (tego od Brwikonu)? https://www.youtube.com/user/baniak83

Oj, Hashiemu poradniki żadne nie potrzebne! :D

Anima Vilis napisał(a): Morte napisał(a):
Nigdy nie miałem osoby, którą mógłbym namówić na taki wypad.


Możesz jechać sam.. albo próbować namowić mnie (choć na islandie moze byc ciezko- wole cieplejsze klimaty) albo przyjechać na zlot i sprawdzić czy ktoś z forum by się nie wybrał

Czasem wypad samemu jest lepszy, niż z kimś, serio. A jeśli nie chcesz zostawać sam z myślami i potrzebujesz towarzystwa, to mogłabym się zastanowić nad Islandia, bo Chorwacja swoimi upałami dała mi w kość :P

Anima Vilis napisał(a):jutro jedziemy na festiwal, tańczyć w bieszczady. Ale będzie fajnie :D

Zazdraszczam! :)

Hashi napisał(a):Teeeeeeeeetsssssssuuuuuuu wróciła!!!!! :D :D :D :D :D :D wpuściłem ją, bo miała rakiję i ser holenderski :) Jest fajnie

Wróciła. Cała i zdrowa, zyję i jest zadziwiająco dobrze. Wcale nie dostałam podmuchem szarej rzeczywistości w twarz, jak myślałam (w sumie to moja rzeczywistość nie jest taka szara :)). Dobrze wrócić na stare smieci, połazić po swoim miescie i spotkać sę z rodziną i starymi znajomymi. Generalnie, jak wiadomo, wszędzie w domu, ale najlepiej dobrze ^^
Teraz czas zmierzyć się z dość poważnym zadaniem - dopisać licencjat i obronić się we wrześniu. Później lecieć na magisterkę. Tylko, że z nia to jest więcej pytań, niż czegokolwiek innego póki co... Wolę o tym nie myśleć do września.
Starzenie się jest obowiązkowe. Dorastanie - opcjonalne
Avatar użytkownika
Martetsu żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Reputacja: 816

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Morte » 18 lip 2017, o 23:41

Anima Vilis napisał(a):Wstyd to strasznie głupie uczucie. Tylko Cię ogranicza, sprawia, ze czujesz się niekomfortowo i generalnie straszna strata czasu. Chcę nago kroczyć przez centrum miasta z podniesioną głową. Życie jest za krotkie na wstyd ktory tylko Cię ogranicza. Czego się wstydzić? Innych ludzi? Przecież to tylko ludzie.. Oni się mylą, robią i myślą głupie rzeczy i wcale nie są doskonali. Walić normy społeczne :mrgreen: Jeśli podzielisz się swoim problemem spróbujemy poszukać rozwiązania..jeśli nie to i tak najprawdopodobniej nie ma się czego wstydzić. No chyba, że jesteś seryjnym rasistowskim, antysemickim mordercą pedofilem. Wtedy rzeczywiście obawiam się, że mogę stanąć po stronie norm społecznych :roll:

Problem jest dość złożony, ale bezpośrednio wynika z konsekwencji moich decyzji. Widzisz Animo żyję w biedzie. Powiedzieć, że jestem biedny jak przysłowiowa „mysz kościelna” to eufemizm. Obecnie wyjazd do innego miasta w Polsce równy jest wyprawie przez ocean. Na bardzo wąską grupę rzeczy mogę sobie pozwolić. Jest mi wstyd, że w takim wieku nie jestem w stanie sam się utrzymać. Jest mi wstyd, że sam doprowadziłem do tej sytuacji. Czuję się nieswojo z myślą o tym że regularnie chodzę spać o 3 nad ranem.

Jest mi wstyd tego jak bardzo odizolowałem się od ludzi przez ostatni rok. Zawsze mówiłem sobie że to dobrze, że żyję w odseparowaniu. Powtarzałem sobie że nikt mnie nie zrani, ani ja nikogo nie zranię. Nikogo nie będę unieszczęśliwiał. Nie dostanę nożem w plecy. Powtarzałem też że inni widzą w moim środku samą zgniliznę i z tego powodu mnie odrzucają, że być może jest we mnie coś złego. Myślałem też że inni patrzą na mnie jak na kogoś gorszego. Czułem, że jestem głupkiem i że nie ma we mnie żadnych wartości, które mógłbym przekazać. Jakbym był śmieciem.

Myślę, że teraz jest lepiej. Nie tak dawno myślałem, że powieszenie się to całkiem dobry pomysł. Uważałem, że zrobiłbym przysługę światu. Uważałem, że nie ma przede mną przyszłości i moje dalsze życie będzie jedynie piekłem. Nie chciałem się męczyć.

Dziś dziękuję sobie że nie zrobiłem niczego tak głupiego. Nie rozumiem jednak jak w pewnym momencie mogłem zapomnieć o swoim starym motto „Zawsze walcz o to co najważniejsze do samego końca”. Obecnie chcę spróbować. Chcę zawalczyć o szacunek do samego siebie, o swoje marzenia, o samego siebie. Zwyczajnie chciałbym spróbować jeszcze raz.

Pomyślałem jakiś miesiąc temu, że jeżeli miałbym zrobić jeszcze tylko jedną rzecz w życiu to poszedłbym na studia. Chciałbym studiować informatykę. Nie chodzi o papier choć może się on przydać. Mam też w pupie to czy by mnie wylali po pierwszym semestrze(to już się zdarzyło). Chciałbym znów poczuć tą inspirację, ciekawość, poznać ludzi, którzy interesują się tym samym co ja i mieć okazję czegoś się nauczyć. Spotkałem się jednak też z głosami, że jestem już za stary na studia. Zastanawiam się nad tym.


Chciałbym też zrobić prawo jazdy, odnaleźć nową pracę, pojechać na mymłonowy zjazd, wybrać się na Game Jam by móc zaprogramować swoją grę oraz pojechać w parę miejsc. Chyba nie pominąłem niczego z rzeczy, które chciałbym zrobić w życiu. Jest tak wiele rzeczy, które muszę zacząć od kompletnego zera.


Teraz widzę również, że nie miałem racji w oddalaniu się od innych ludzi. Ostatnio rozmawiałem o tym z pewną osobą, którą powiedziała mi że przez swoją nieufność nie doświadczyłem może zranienia, ale też nie doświadczyłem życzliwości innych osób, która jest cenniejsza niż moje obawy. Dziewczyna miała sporo racji. Swoją drogą tą dziewczynę poznałem bardzo niedawno i lubię z nią rozmawiać, ona zresztą też zakomunikowała mi dość wyraźnie, że mnie lubi.

Animo pisałaś, że nie wiesz czy będziesz mogła odróżnić chaos od porządku? Ja zaś nie jestem pewien czy przez tą izolację będę potrafił się odnaleźć wśród grupy innych ludzi. Czuję, że w środku jestem dziki. Z jednej strony chciałbym wybrać się na zjazd naszego forum, ale jestem też zamknięty w sobie(opinia mojego przyjaciela) jeśli jestem wśród nieznanych mi osób. Bałbym się tego że czułbym się nieswojo albo podpierał ściany albo stał jak kołek w kręgu innych osób i nie wiedział co powiedzieć.

Czuję, że mógłbym się napić z Tobą piwa i pogadać jeśli miałabyś ochotę lub mógłbym to samo zaproponować innym forumkom. Jednak powyżej 2 osób zaczyna się robić tłoczno.

Anima Vilis napisał(a):Możesz jechać sam.. albo próbować namowić mnie (choć na islandie moze byc ciezko- wole cieplejsze klimaty)

Tak? Dobrze! Mogę zrezygnować z Islandii na rzecz cieplejszych krajów. Co powiesz na Czarnogórę :D?
Anima Vilis napisał(a):Ja swój wczoraj odebraałam..rok od obrony. Przy okazji spotkałam koleżankę z roku. Też zmywa.

Ja swój odebrałem już dawien dawno. Swoją drogą nie żałuję, że studiowałem Historię bo zyskałem dzięki temu nieco ogłady, ale też odrobinę poszerzyły się moje horyzonty. Wiem, że po Historii nie ma pracy, ale nie tylko ona się liczy. Dlaczego wybrałaś Historię sztuki?
Anima Vilis napisał(a):Ja jeszcze nie zaczęłam. Nie czuję żebym cokolwiek osiągnęła. Skończyłam studia i zasiliłam grupę osob niepracujących w zawodzie. Mam 25 lat. Ty już przynajmniej wiesz co chciałbyś robić.. TO JEST COŚ

Nie wcale nie. Chcę programować a nie mam studiów. Jest sporo firm, które odrzucają na wstępie kandydatów z brakiem wykształcenia. Co chciałbyś robić w życiu? Jeżeli jesteś w takim punkcie jak ja niegdyś, że nie wiesz czym chciałabyś się zajmować to zawsze jest dobrze próbować swoich sił w nowych rzeczach. Nic nie tracisz. Przypominam też że masz jednak 25 lat a nie 26 :D
Anima Vilis napisał(a): No i pisałam pracę magisterską o sztuce Ameryki Południowej

Pisałem o Auspicjach u schyłku republiki rzymskiej.
Anima Vilis napisał(a):
zapomniałam się pochwalić, że w marcu strzeliłam sobie kolczyk w nosie. Chyba nikomu się on nie podoba poza mną i kilkoma obcymi osobami, ktore podeszły powiedzieć mi, że mam fajne kolczyki w twarzy. W sumie to nawet nie jest tak, że uważam że jestem w nim ładniejsza i czy coś. Wiem, że nie jestem, ale strasznie mnie to bawi, więc kolczyk zostaje :mrgreen:


Miałem pewną koleżankę na studiach, miała na imię Kasia. Kiedyś jeden z naszych wykładowców zapytał jej "A jak Pani smarka?" Wykładowca był nie dość że cholerykiem to jeszcze wojskowym. Miał specyficzne poczucie humoru.

sky napisał(a):2. Zaczynam dorosłe życie, jestem lekko przerażony, czy mogę teraz zapisać i wczytać save, jak coś mi pójdzie nie tak? ;)


Niestety są same checkpointy i żeby nie było lekko dopiero od 50 levelu :P Balans gry jest do bani :D Całkiem poważnie, nowe sytuacje bywają stresujące, ale za najdalej 3 miesiące zapomnisz o tym że w ogóle stresowałeś się nową sytuacją. Trzymam Kciuki ;-)
sky napisał(a):Chyba już cała najbliższa rodzina wie, więc ten problem z głowy, a plus największy - skończyły się pytania o wnuki i dziewczynę, mam nadzieję, że jeszcze im trochę zajmie przyswojenie wiadomości w pełni i pytania o faceta zaczną się dopiero za dwa/trzy lata ;) btw jakby kogoś to interesowało, to jestem ateistą i gejem ^^

Kurcze, Ty to masz dobrze:D. Moja ciotka nadal mnie maltretuje pytaniami o dziewczynę:D.
Hashi napisał(a): w sierpniu ślub znajomych, zostałem świadkiem pana młodego. W to potrudzie jego kawalerski. Dzieje się :D

Ehh... wybrałbym się na jakiś ślub i wesele.
Martetsu napisał(a):Czasem wypad samemu jest lepszy, niż z kimś, serio. A jeśli nie chcesz zostawać sam z myślami i potrzebujesz towarzystwa, to mogłabym się zastanowić nad Islandia, bo Chorwacja swoimi upałami dała mi w kość :P

Jakie miejsca w Chorwacji odwiedziłaś? Podróżowałaś już stopem?
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Mag I stopnia
 
Posty: 108
Reputacja: 342

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Uuu! » 19 lip 2017, o 06:03

Morte napisał(a):Ja zaś nie jestem pewien czy przez tą izolację będę potrafił się odnaleźć wśród grupy innych ludzi. Czuję, że w środku jestem dziki. Z jednej strony chciałbym wybrać się na zjazd naszego forum, ale jestem też zamknięty w sobie(opinia mojego przyjaciela) jeśli jestem wśród nieznanych mi osób. Bałbym się tego że czułbym się nieswojo albo podpierał ściany albo stał jak kołek w kręgu innych osób i nie wiedział co powiedzieć.

Wygląda mi na to, że jesteś niezłym pojebem ;) więc trafiłeś w dobre miejsce, bo tu raczej nie ma ludzi normalnych. :mrgreen:
Większość Forumków to introwertycy (w tym kilka przypadków klinicznych)
a jednak na zlotach czują się dobrze wśród innych podobnych sobie.

Morte napisał(a):Czuję, że w środku jestem dziki.

Jeśli po przegranej w Dixita nie pozagryzasz współgraczy,
to myślę, że spoko.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 1897
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 4617

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Jostein Siwy » 19 lip 2017, o 07:46

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag III stopnia
 
Posty: 503
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1254

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Hashi » 19 lip 2017, o 22:44

Uuu! napisał(a):Hashi napisał(a):
prowadzeniem sesji RPG

Może przydadzą się porady Baniaka (tego od Brwikonu)? https://www.youtube.com/user/baniak83

Porady Baniaka znam i korzystam z powodzeniem ;)
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 562
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1375

Re: marudniko-pochwalnik

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 20 lip 2017, o 09:02

Sky, najbardziej uroczy coming out, jaki... czytałam;) gratulacje! Będzie dobrze:)
Urlop w toku. Przestaję liczyć dni postu. Weszły w krew:) Spokój, cisza, relaks. Jazda na rowerze, pływanie łódką, jachtem, ognicho. To, co lubię:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8396
Reputacja: 4986

Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Książki zaginają czasoprzestrzeń. Powodem, dla którego właści­ciele wspomnianych już ciasnych antykwariatów zawsze sprawiają wrażenie ludzi trochę nie z tego świata, jest to, że wielu z nich rzeczywiście stamtąd pochodzi. Zabłąkali się do nas, skręcając nie w tę stronę we własnym antykwariacie w świecie, gdzie na nogach przez cały czas wypada nosić bambosze, a sklep otwierać tylko wtedy, kiedy ma się ochotę.

Straż! Straż!, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot], Yahoo [Bot]