Luźne dysputy

Śniło ci się...

O wszystkim i o niczym podyskutujmy tu..

Re: Śniło ci się...

Postprzez Morte » 19 maja 2017, o 12:36

W swoim śnie byłem zakochany. W poszukiwaniu pewnego przedmiotu podróżowałem po świecie z pewną dziewczyną, której nie znałem. Pamiętam jak odwiedziłem z nią Turcję. Owe Podróże i wspólne rozmowy sprawiły, że się poznaliśmy. Zacząłem doceniać cały ten czas spędzony w jej towarzystwie. Byłem cały w skowronkach, ale zauważyłem, że ta radość jej się nie udzieliła. W pewnym momencie marzenia sennego przeniosłem się na większą kolację rodzinną. Podczas tego wydarzenia okazało się
że owa dziewczyna była już z kimś związana zanim się poznaliśmy. Zobaczyłem jego i ją razem w objęciach. Poczułem taki smutek, że nie chciałem już więcej podróżować po świecie i będąc nadal na kolacji chodziłem ze spuszczoną głową.
Cóż może zmienić naturę człowieka?
Avatar użytkownika
Morte męska
Student Magii
 
Posty: 80
Reputacja: 251

Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Luźne dysputy

Jednak bywali pomocni, w dość chaotycznym stylu, a ona przyzwyczaiła się, by zostawiać im rzeczy niepotrzebne w domu, ale przydatne dla małych ludków, takie jak malutkie łyżeczki do musztardy, szpiki czy wazę do zupy, która mogła Feeglom posłużyć za wannę, oraz - gdyby nie zrozumiały aluzji - trochę mydła.

Kapelusz pełen nieba, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron