Pratchettowe dyskusje..

Discworld a Świat Dysku

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Genoa » 22 mar 2017, o 18:25

Stanisław Ssakmorski napisał(a):@ Tiffany Aching

Spostrzeżenia Uuu! i Corvusa bardzo cenne, niemniej nie dowodzą one 'słuszności' tłumaczenia 'Aching' jako 'Obolała' - a jedynie pokazują, że Pratchett w późniejszym okresie (Zimistrz, Pasterska korona) niejako recyklował swoje wcześniejsze twory czy, też wynajdywał w nich nowe źródła humoru - nie wiedział przecież wtedy (gdy pisał pierwszą część cyklu o Tiffany) jeszcze, co napisze w późniejszych częściach.

Ja jestem jednak całkiem pewna, że żart z obolałości Obolałych popjawia się już w Wolnych Ciut Ludziach. A że nazwisko dotyczy całej rodziny, a nie tylko Tiffany, lepiej leży tłumaczenie PeWuCa.

Natomiast "Adamczyk" i inne opcje niepotrzebnie by zaciemniały, pomijając zamierzony żart Pratchetta.
Avatar użytkownika
Genoa
Student Magii
 
Posty: 7
Reputacja: 117

Reklama
Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Powietrze w rozkołysanym powozie zyskiwało wyraźną osobowość. Magrat pociągnęła nosem.
- Przecież całkiem niedawno Esme przewijałam.
Po bezowocnych badaniach dziecka zajrzały pod siedzenie. Spał tam Greebo z wyciągniętymi w górę łapami.
- To do niego podobne- stwierdziła niania. - Nie minie otwartych drzwi, żeby nie zajrzeć do środka. Kochany kotek. I lubi być blisko mamusi.
- Otwórzmy okno - zaproponowała Magrat.
- Deszcz dostanie się do środka.
- Ale zapach się wydostanie.

Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników