Corvvin napisał(a):Dorzucę jeszcze z mojego zdaje się się dobrego liceum spostrzeżenie smutne - na blisko 30 osobową klasę lektury czytało może 5 osób max, reszta opierała się na niedoczytanych opracowaniach.
To całkiem niezły wynik jak na nasze czasy. Niestety

. Nie wiem czy żarty o wrzucaniu streszczenia "Latarnika" do Ivony powinny śmieszyć czy załamywać, jednak z czytaniem u Polaków jest coraz gorzej. Kiedyś siedziałem sobie na dworcu w oczekiwaniu na autobus czytałem chyba nawet Pratchetta i podszedł do mnie jakiś koleś. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
-"Co to lektura? Nie masz streszczenia?"
-"Nie, to nie lektura"
-"To po ch** to czytasz?"
I jak tu wierzyć że ludzkość się rozwija?
Eoren napisał(a):tylko raczej o to, że wielu ludzi ich nie zna bo się po prostu z nimi nie spotkali i nie mają żadnej informacji o tym, że coś takiego istnieje. I sądzę, że dobrze byłoby gdyby w szkole mówiło się o tym, że istnieją różne nurty literatury...
To już zależy od samych zainteresowanych. Nauczyciele czy też rodzice mogą jedynie podsunąć co ciekawszą pozycję. Żaden przymus nie zachęci, moim zdaniem, nie zachęci do czytania, a raczej zniechęci. Informowanie o innych nurtach literackich mogłoby być ustalone odgórnie co sprowadziłoby się do podobnego sytemu jaki mamy teraz, a gdy zależałoby od nauczycieli to nie zawsze dałoby się wpasować pod gust ucznia, chyba że miałoby się dostęp do wielu polonistów o różnych preferencjach, co znów byłoby trudne do wykonania. Innym rozwiązaniem byłyby jakieś zajęcia w bibliotece, ale tu znów dyskusyjne mogą się okazać kompetencje bibliotekarek/ bibliotekarzy...
Ale rozpisałem się jakbym w MENie pracował
4jola napisał(a):Jezus ,Mario,Józefie św!Icała reszto!Nawet nie próbuj o tym śnić.Wiemy wszak,że nieoczekiwane pragnienia/obawy,lubią się spełniać.Już dość nabałaginili reżyserzy-ja-wiem-lepiej(wszyscy tacy są!).A dołozyć do tego "Jedynie słuszną" interpretację ciał pedegogicznych...o matko.Mimo,że nie grożą mi już lektury obowiązkowe,jestem zaniepokojona.
Nie przesadzaj nie może być aż tak źle. Prawda?

Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?
— Albert Einstein