Wieża sztuk

Xykoraidskie wahadłowce

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 6 gru 2014, o 10:52

Karol dziękuje, powiedział, że "spróbuje kontynuować", bo w sumie to chyba dobry pomysł ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8708
Reputacja: 5112

Reklama

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Draco Nobilis » 6 gru 2014, o 15:12

smokfantasy3.gif
smokfantasy3.gif (9.89 KiB) Przeglądane 909 razy

Chętnie przeczytam.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 916

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 6 gru 2014, o 17:16

Co do tego ludu to nie musi on chodzić po podłodze, tylko może zasuwać po ścianach, suficie, gdzie bądź. Co do orientacji w kierunkach a także w przestrzeni to ten lud orientuje się korzystając z pola magnetycznego. A jeśli jest taka możliwość to korzystają z nawigacji świetlnej. Ten sposób jest jednak najbardziej zawodny, bo duzi a to zapalą Światło, a to zgaszą, zgłupieć można. A poza tym to czasem zdarza się, że są dwa takie same Światła i nie wiadomo, które wybrać, które jest właściwe. Owszem, zdarzają się czasem niemal niezawodne Światła i na dodatek są one charakterystyczne. Są też i Światła zwodnicze, zwane Bublami.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8708
Reputacja: 5112

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 paź 2015, o 07:12

Karol coraz rzadziej je wspomina...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 8708
Reputacja: 5112

Re: Xykoraidskie wahadłowce

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 11 paź 2015, o 09:42

Widocznie zarobiony jest ;)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1845
Reputacja: 3957

Poprzednia strona

Powrót do Wieża sztuk

Taki kastet nie tyle jest bronią, ile raczej sposobem zagwarantowania sobie dalszego życia. Można było go nazwać narzędziem obronnym, rodzajem tarczy tak naprawdę, zwłaszcza jeśli człowiek musiał podjąć działania obronne, zanim jeszcze został zaatakowany.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron