Nie czytałam innych książek Sapkowskiego, ale może kiedyś : )
I błąd. Moim skromnym, trylogia husycka zjada Wiedźmina na śniadanie... Zaznaczam, że mówię to jako pasjonat średniowiecza.
Nie czytałam innych książek Sapkowskiego, ale może kiedyś : )

tter282 napisał(a):Moim skromnym, trylogia husycka zjada Wiedźmina na śniadanie... Zaznaczam, że mówię to jako pasjonat średniowiecza.





Adaptacjom filmowym przygód Geralta stanowcze NIE!

Nastasja napisał(a):ale gdyby zajął się tym prawdziwy fan, który nie chciałby przerabiać, skracać itp, który nie robiłby banalnych ujęć rodem ze złotopolskich, tylko przyłożył się do pracy, film mógłby mieć jakość.
Nastazja napisał(a):zresztą można się obyć bez efektów specjalnych, w serialu były tak nędzne, że tylko się położyć i zapłakać, gumowy smok itp, a przecież takie rzeczy rozwiązywało się kiedyś mroczną atmosferą, mgłami, zasugerowaniem tego, co w mroku
Nastazja napisał(a):no i porządny aktor by się przydał, a nie taki mydłek z włosami nażelowanymi pastą do zębów.
Chciałbymqfas napisał(a):Poza tym ,Grom, powiedz szczerze - chciałbyś
pierwszy raz mieć przyjemnośćqfas napisał(a): jeszcze raz cierpieć,
obejrzeć porządną ekranizację z fabułą Sapkowskiegoqfas napisał(a): oglądając poronioną fabułę
kogoś takiego jak Guillermo Del Toro, Tim Burton albo Peter Jackson.qfas napisał(a): scenarzysty typu "ja-wiem-lepiej" Szczerbica?
Niestety, umknęła mi, Widziałem tylko ostatnie sceny ostatniej części.Nastasja napisał(a):a pamiętasz kilkunastogodzinną "Diunę"?
Nastasja napisał(a):jak się wkurzę, sama ten film zrobię!
Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Muzyka duszy, dodał(a) grace
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników