Świat Dysku

Twój pierwszy raz..

O płaskim świecie dyskusje

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez FantasyFan » 18 lip 2009, o 21:03

Jakieś cztery miesiące temu znajoma pożyczyła mi Morta.
Na początku niechętnie się do książki zabierałem, ale po 40 stronach zaczęła mnie wciagać i tak przeczytałem ją w ciągu jednego wieczora. :) :D 8-)
Pierwsza stronica zaczynała sie obiecująco.
Gdzie jest moja krówka?
Czy to moja krówka?
Mówi "Beee!".
To owieczka!
To nie moja krówka!
Potem autor zaczynał mierzyć się z materią opowieści........
Avatar użytkownika
FantasyFan
Student Magii
 
Posty: 18
Lokalizacja: Gliwice i okolice
Reputacja: 0

Reklama

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Sacharissa » 21 wrz 2009, o 15:12

Będąc jeszcze w podstawówce, trafiłam na fragment "Maurycego..." w jakimś czasopiśmie (to był bodajże "Victor Junior") i nawet mi się podobało, ale szybko o tym zapomniałam i w rezultacie nie szukałam w sklepie tej książki. Pratchett "powrócił" do mnie w 2007 roku, kiedy wygrałam "Wiedźmikołaja" w jakimś konkursie fotograficznym ;). Tym razem wciągnęło mnie na dobre.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez pawelekr570 » 27 wrz 2009, o 18:47

ja zacząłem standardowo :
Kolor magii i Blask
(tzn wcześniej czytałem Nomy i Johnnego ale kolorek był moim dyskowym debiutem :lol:
Pióro silniejsze jest od miecza-owszem jeśli miecz jest bardzo mały a pióro bardzo ostre
pawelekr570
Student Magii
 
Posty: 12
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: 0

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Gutex » 13 paź 2009, o 18:35

"Nowa Fantastyka" drukowali Kolor Magii w odcinkach kilka miesięcy przed wydaniem książki.
Gutex
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 10

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez mollu » 14 paź 2009, o 09:11

ja kolor magii dostałem przypadkiem w ręce w wojsku (krótkotrwałe przeszkolenie)- tam się czytało wszystko :)

po przepustce gdy kumpel wrócił z domu z blaskiem fantastycznym to nawet nie dałem mu przeczytać - od razu zabrałem - niesamowicie wkręciłem się już po pierwszej książce .

potem już poleciało - wróciłem do domu, okazało się że znajomy ma ok 15 książek z serii świat dysku - :) niezapomniany okres - przeczytałem jedną za drugą

a teraz zbieram sobie własny zbiór
Avatar użytkownika
mollu
Student Magii
 
Posty: 39
Lokalizacja: Polkowice
Reputacja: 0

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Corvus26 » 14 paź 2009, o 15:14

Mnie do Pratchetta nakłoniła koleżanka gdy po przeczytaniu wszyskiego autorstwa Sapkowskiego stałem w empiku i wahałem się czy sięgnąć po Kinga czy po Pratchetta. Decyzji oczywiście nie żałuje, chociaż po Kinga i tak niedawno sięgnąłem i również polecam ;) .
Pierwszą książką na jaką trafiłem była "Wyprawa czarownic" a drugą "Straż nocna". Później z kolejnością było już tylko gożej ;) Dopiero dzięki tej stronie zorientowałem się gdzie to wszystko ma ręce i nogi. :)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 731
Reputacja: 290

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Krzywy » 19 paź 2009, o 20:56

U mnie Pratchett jest dziedziczny, pierw czytała go babcia i poleciła tacie, tata przeczytał i polecił starszemu bratu, a on polecał mnie, niestety bez skutku. Tak naprawdę zacząłem go czytać dzięki Gaimnanowi, kiedy przeczytałem wszystkie jego książki oprócz "Dobrego Omena" musiałem coś czytać bo Neil już mi się "skończył". Po przeżyciach z "Dobrego Omena" stwierdziłem, że czemu nie Pratchett. Od pięciu lat jestem jego fanem.

P.S. Dzięki ci Neil :D
Krzywy
 

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Arvika » 19 paź 2009, o 21:29

Gutex napisał(a):"Nowa Fantastyka" drukowali Kolor Magii w odcinkach kilka miesięcy przed wydaniem książki.

Tak! Pamiętam! Pojawiło się, rodzina po kolei przeczytała i na jakiś czas sprawa ucichła. Dopiero, kiedy na kolonii karnej konnej, która była totalnym niewypałem, bo ciurkiem lało jak z cebra i nie bardzo dało się jeździć, kupiłam Blask zaczęło się na dobre. Właściwie można powiedzieć, że to ja zaszczepiłam rodzinie Pratchetta :) mam przynajmniej jedno życiowe osiągnięcie ;)
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1334
Reputacja: 1092

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez tter282 » 20 paź 2009, o 08:24

I za to powinnaś otrzymać dozgonną Familii wdzięczność.

Jak widzę, nie tylko ja pierwszy raz spotkałem Rincewinda w NF... Szkoda tylko, że tak sie spsiła. Ale to temat na osobną debatę.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez grace » 29 paź 2009, o 16:11

Kilka lat temu, w pewnym gronie znajomych nazywana byłam czarownicą. Jeden kumpel postanowił więc, że w związku z tym, da mi do przeczytania coś o czarownicach, były to Trzy Wiedźmy, kiedy skończyłam, przyniósł mi jeszcze Wyprawę Czarownic, żebym miała co czytać w samolocie do Anglii. I tak się zakochałam w tych książkach. W Anglii zaczęłam szukać tych tytułów w Antykwariatach, niestety jeszcze wtedy ten język w oryginalne był dla mnie za trudny.
Obecnie czytam w takiej kolejności, jak uda mi się nową książkę kupić, bo staram się zebrać całą kolekcję (Podczas gdy powinnam raczej czytać przeróżne nudne opracowania i badania do pracy dyplomowej).
kliknij tu >Obrazek< i tu >Obrazek
Polecam też magiczny sklepik: Kuglarstwo.pl
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 3503
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 2305

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Sushi » 17 sty 2010, o 00:41

Krępująca sytuacja ten pierwszy raz... Takie to było nieprzemyślane :oops: młoda byłam bardzo (12!) to się czasem zastanawiam czy nie za młoda; spaczyło mi to psychikę...
No ale dobrze: myślę, że jestem gotowa by opowiedzieć o tym światu...
Ech!
Biblioteka miejska Zabrze filia numer szczerze nie pamiętam. Zakłopotana dziewczynka z warkoczykami staje przed regałem podpisanym złotymi literkami "fantastyka" Sięgnęłam po "Ciekawe czasy" gdyż byłam na głodzie literackim po wchłonięciu ostatniej dostępnej w bibliotece książki z cyklu "Szkoła przy cmentarzu". Uzależniona od słowa pisanego wypożyczyłam sir Prattchetta i jednego z Kedrigernów... I wtedy zaczęło się: bezsenne noce, w trakcie których wypłakiwałam oczy ze śmiechu :mrgreen:
Złapałam onego bakcyla ;)
OUT OF ORDER.I blame it on my A.D.D baby
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 411
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 371

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez nimrothel » 22 sty 2010, o 22:26

A ja się długo broniłam przed Pratchettem...no i sie nie obroniłam (matko, zabrzmiało mi to jak obrony projektów z mechaniki budowli... ;p) W końcu mnie dopadł, a było to pewnego zimowego dnia, kiedy szperałam sobie beztrosko w biblioteczce mojej przyjaciółki... i "Wiedźmikołaj" wydał mi sie jakiś taki prześmiewczy na temat świąt. A ponieważ nosiłam wtedy bardzo ciężkie glany, i świąt jako takich nie uznawałam, to mnie przyciągnął.... a przyciągnął mnie tak, że po świętach miałam przeczytane pół "Świata Dysku" (no bo jak nie uznawałam tych rodzinnych obiadków to miałam dużo czasu). I nadal czytam, co da się zdobyć.
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre"
Avatar użytkownika
nimrothel
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 0

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez ratharienn » 23 sty 2010, o 14:33

To było jakoś na początku liceum, kiedy to jeszcze czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce ze szczególnym naciskiem na Starożytny Egipt i historie tegoż tematu dotyczące. Buszowałam między regałami w bibliotece, aż w oczy uderzył mnie tytuł "Piramidy". Bez zastanowienia chwyciłam książkę, żeby nikt mnie nie ubiegł, trzy inne z rozpędu i pognałam do pani bibliotekarki, czując, ze jak zaraz nie zacznę czytać, to umrę (tęsknię za tamtymi czasami, bo teraz nie wiem, w co mam ręce włożyć - sesje, licencjaty, zaliczenia...). Zaczęłam czytać, idąc do domu i skończyłam jakoś bardzo szybko.
Początkowo w ogóle nie miałam pojęcia, o co chodzi - sześćset postaci, dziwny styl, jakiś taki ironiczny humor, wyolbrzymianie... Ale kiedy się wciągnęłam, nic nie było w stanie mnie oderwać. Śmiałam się jak wariatka, cytowałam znajomym (niestety, nie wszyscy rozumieli) i tak to się ciągnie od tamtego czasu. Kocham Świat Dysku i wszystko, co jest z nim związane.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1309
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Klara » 23 sty 2010, o 14:38

Mój brat zacięcie podsuwał mi świat dysku, ale nie miałam ochoty czytać. Rzadko zmieniam przyzwyczajenia. Pewnego dnia przyniósł do domu z biblioteki Muzykę Duszy. Przeczytałam opis, a na okładce bardzo mnie zaciekawił Śmierć na motorze :D Potem już czytałam każdy Świat Dysku, który mi podsunął (oczywiście nie po kolei). Po dwóch latach przeczytałam już ponad 30 książek Prachetta.
Avatar użytkownika
Klara
Mag I stopnia
 
Posty: 133
Lokalizacja: Gdzieś tam
Reputacja: 45

Re: Twój pierwszy raz..

Postprzez Arashi » 11 lut 2010, o 19:50

Absolutny przypadek - byłam pewnego razu w bibliotece i podczas przeczesywania regałów spodobała mi się okładka do "Zadziwiającego Maurycego i jego uczonych szczurów". Pomyślałam sobie: hm, może być ciekawie, choć książka o zwierzakach, no nieee wiem saama...
Zupełnie nie spodziewałam się tylu wybuchów niekontrolowanego śmiechu oraz szczerej miłości, jaką obdarzyłam twórczość Terrego ; )

No i dzisiaj sama jestem szczęśliwą posiadaczką Maurycego ^^ (owszem,też czasem potrafi być zadziwiający:P)
Arashi
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

- Nadrektorze...
- Tak, panie Stibbons?
- Chyba ktoś nadepnął mi na kapelusz. - Co z tego?
- Wciąż mam go na głowie.

Muzyka duszy, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników