Niekoniecznie o Terrym...

Książki przy których zawsze się wzruszacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez kiniro » 29 kwi 2009, o 20:14

Senthe napisał(a):hmm... nigdy nie lubiłam Sama ^^


Wierność swojemu najlepszemu przyjacielowi do samego końca??
Wyruszył za nim do samego piekła. I jaka nagroda go za to czekała?
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 385
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 104

Reklama

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 3 cze 2009, o 17:59

4jola napisał(a):A książki przy czytaniu których się...boicie?Kto czytał "Piaseczniki"?To co prawda opowiadanie,ale trzasneło mnie w wątpia.Bardzo dawno temu i nie wracałam do nich do tej pory."Wojny Swiatów" nie czytałam do dziś.Uuuuaaaaaa!

Hehe, "Piaseczniki" to opowiadanie dobre, bo: mroczne, obrzydliwe i ze świetną puentą! Przy książkach mało się boję, czy też wzruszam, ale coś się znajdzie... Konopnicka, rzecz jasna, trzeba przyznać, talent miała kobieta... Zofia Kossak mnie też wzrusza, (uwaga SPOILER) "Król Trędowaty" jest dość przykry, Baldwin gnijący w swoim pałacu, Wit, który nie może wrócić do domu, los garbatego brata i kochającej matki, którzy siedzą w tym rozpadającym się kasztelu też jest nie do pozazdroszczenia... Zaś "Krzyżowcy" to już w ogóle koszmar, chyba każda z postaci ma jakąś tragedię... Jeden stracił żonę, drugiego zmusili do władzy, trzeci nie może wrócić do kraju, czwarta popełniła samobójstwo, piąty chory na syfilis...D:
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez bella » 12 cze 2009, o 18:09

Ja pierwszy raz w życiu popłakałam sie przy Małej Księżniczce gdy bohaterce umarł ojciec (chodziłam wtedy może do 2 podstawówki). Dalej książki nie doczytałam xd
Potem, chyba przy ostatniej części HP, jak Snape umarł i jak sobie uświadomiłam że to już koniec (rany, to było ze dwa lata temu, a jaka ja byłam dziecinna, żal mi siebie...) Przepłakałam również cały Księżyc w nowiu od początku do końca (no co? rzucił ją, to było tragiczne ;) ) I jeszcze wiele, wiele innych, głównie romanse.
Co do filmów to na pewno Zakochana Jane, i, o zgrozo, Shrek...
Więcej grzechów nie pamiętam xd
Jeśli pożyczy się pieniądze komuś, kogo więcej się nie zobaczy, znaczy to, że wydatek się opłacał.
bella
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Gutex » 5 sie 2009, o 00:30

Piaseczniki świetne.A książka która zawsze mnie wzruszała (jeszcze jako smarkacza) to "Uczniowie Spartakusa".Zawsze mi humor poprawia koniec "Limes Inferior"Zajdla to naprawdę arcydzieło fantastyki socjologicznej.
Gutex
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Sacharissa » 21 wrz 2009, o 22:43

Z książek przeczytanych ostatnimi czasy, bardzo mnie wzruszyła "Przeprawa" Cormaca McCarthy'ego. Praktycznie przez całą akcję utworu człowiek czuje się bardzo przygnębiony, niemniej książka jest genialna.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Dodisa » 28 wrz 2009, o 15:22

Bardzo mi się podobał Władca Pierścieni. I Sama też lubiłam, najbardziej ze wszystkich! :) Wzruszyłam się, kiedy w filmie Frodo zostawił Sama, bo myślał, że on chce pierścień...
Dobrze mi tam, gdzie rozumiem, co do mnie mówią.
Avatar użytkownika
Dodisa
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: STG
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez pawelekr570 » 28 wrz 2009, o 18:28

co do mnie książki rzadko mnie wzruszają :lol:
raczej filmy np "Imperium słońca" byłem bliski płaczu pod koniec
Pióro silniejsze jest od miecza-owszem jeśli miecz jest bardzo mały a pióro bardzo ostre
pawelekr570
Student Magii
 
Posty: 12
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Eoren » 11 paź 2009, o 16:26

Jedna książka na której autentycznie się popłakałam (tak, tak, mam powalające osiągi) nazywała się bodajże "Siostra Agnieszka". Sama w sobie taka sobie: samotny kowboj i tak dalej, ale w pewnym momencie przybłąkał się do niego pies, którego rzeczony kowboj traktował tak jak na samotnego kowboja przystało... potem atak Indian etc. etc., którzy w końcu znajdują tego psa i krótko mówiąc straszne rzeczy mu robią... zwierzę doczołguje się do kowboja i umiera mu na rękach, a wzruszające w tym wszystkim było to jak opowiadał temu psu o tym, co będą robic w przyszłości... strasznie smutne, chociaż pewnie gdyby to nie było zwierzę to aż tak by nie działało.
A co do LOTR, do którego wielu się tu odwołuje to oczywiście nieodmiennie wzruszająca jest Szara Przystań, i to nie dlatego, że ci odpływają a ci zostają, tylko, że coś się tak nieodwołalnie kończy...
PS. Do Kiniro: Sam musiał zostac bo już żonaty i dzieciaty był, więc obowiązki są. A poza tym nie należy zapominac, że w końcu, po latach, on też odpłynął jako Ostatni Powiernik, więc jeśli wolno mi tak powiedziec: wszystko się dobrze kończy.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Sacharissa » 11 paź 2009, o 19:53

Eoren napisał(a):A co do LOTR, do którego wielu się tu odwołuje to oczywiście nieodmiennie wzruszająca jest Szara Przystań, i to nie dlatego, że ci odpływają a ci zostają, tylko, że coś się tak nieodwołalnie kończy...

Mnie zawsze wzrusza nawet nie moment, gdy Frodo odpływa, a raczej pewien fragment z "Dodatków".
Tego roku opuścił Śródziemie król Elessar. Podobno Meriadok i Peregrin spoczęli na wieczny sen po obu stronach króla w jego grobowcu. Wtedy to Legolas zbudował w Ithilien szary okręt i popłynął z biegiem Anduiny ku Morzu. Z nim, jak wieść głosi, pożeglował krasnolud Gimli. I tak, gdy okręt zniknął z widnokręgu, zamknęła się w dziejach Śródziemia karta Drużyny Pierścienia.

Wtedy dopiero czuję, że opowieść skończyła się ostatecznie :cry:.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Eoren » 12 paź 2009, o 17:55

Wtedy dopiero czuję, że opowieść skończyła się ostatecznie :cry:.

W pełni rozumiem. Dodałabym jeszcze w tym miejscu śmierc Arwen na Cerin Amroth i to, że ludzie na zawsze zapomnieli o Lorien.
A z innych tolkienowskich ciekawostek to przecież Sil wręcz naszpikowany jest takimi depresjogennymi momentami: śmierc Turina i Nienor, Berena i Luthien, Akallabeth i jak dla mnie nade wszystko ten moment, kiedy Turin dowiaduje się o śmierci Finduilas, oraz ostatnie spotkanie Hurina i Morweny... piękne just because.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Nastasja » 17 lis 2009, o 17:35

ja nie umiem płakać przy LOTR.
za to zawsze, po prostu zawsze, za cholerę się nie da inaczej, ryczę jak bóbr przy "Ronji". scena z jeziorkiem i płaczącym Mattisem. nieraz próbowałam czytać i nie płakać. bardzo się starałam. nigdy nie wyszło. :)
czasem udaje mi się nie płakać przy "Braciach Lwie Serce".
Avatar użytkownika
Nastasja
Student Magii
 
Posty: 42
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Elencza » 26 lis 2009, o 12:36

Uroniłam łezkę ( i na pewno nie mato nic wspólnego z moją ostatnio nasilającą się alergią ;) ) nad "Złodziejem Czasu". W momencie, gdy Lobsang podarował Lu-Tze możliwość zebrania dojrzałych wiśni w Dolinie
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 620
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 288

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 26 lis 2009, o 15:22

W momencie, gdy Lobsang podarował Lu-Tze możliwość zebrania dojrzałych wiśni w Dolinie


Do łez może był spory kawałek, ale masz rację - to fragmencik robiący miękko w dołku. Terry i sercościskacze tudzież łzouraniacze? Nonono, któż by się spodziewał!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1312
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 268

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Eoren » 27 lis 2009, o 12:21

Terry i sercościskacze tudzież łzouraniacze? Nonono, któż by się spodziewał!

Co myślałeś? Zakończenie 'Maurycego' też jest troszku wzruszające, i to jak umiera oddając życie (tudzież jedno z życ) za Niebezpiecznego Groszka.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1641
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 332

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kasia M. » 27 lis 2009, o 17:19

mnie to oddanie życia w Maurycu nie wzruszało, bardziej zła byłam na niego ;]
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1217
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 61

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Eric bardzo stanowczo wierzył, że Ziemia Należy do Ludu oraz, że on jest Ludem bardziej niż ktokolwiek inny. Wszędzie chodził z mapą owiniętą w materiał wodoszczelny, noszoną na sznurku na szyi. Takich osób nie wolno lekceważyć.

Łups!, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników