Wieża sztuk

Dumb ways to die - wersja dyskowa

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Dumb ways to die - wersja dyskowa

Postprzez Kinga » 23 kwi 2015, o 19:18

Bardzo intensywnie wspierałaś nas przez sen Agnes :D ja też się jednak bardziej na prowadeniu skupiałam niż wymyślaniu, więc nie wiem czemu jako autor jestem wymieniona pierwsza ;P
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Reklama

Re: Dumb ways to die - wersja dyskowa

Postprzez agnes72 » 23 kwi 2015, o 19:24

Kinga-skoro przemieszczaliśmy się razem z Tobą, to po prostu byłaś "spiritus movens" całej operacji :lol:
Rudy to nie kolor. To charakter.
Avatar użytkownika
agnes72
Student Magii
 
Posty: 27
Reputacja: 238

Re: Dumb ways to die - wersja dyskowa

Postprzez hary0685 » 23 kwi 2015, o 21:19

Kinga napisał(a):Bardzo intensywnie wspierałaś nas przez sen Agnes :D ja też się jednak bardziej na prowadeniu skupiałam niż wymyślaniu, więc nie wiem czemu jako autor jestem wymieniona pierwsza ;P


Właśnie byłaś naszą przewodniczką w trasie i dlatego jesteś wymieniona jako pierwsza :) Prowadziłaś nasz orszak ku oświeceniu :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2592
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4024

Re: Dumb ways to die - wersja dyskowa

Postprzez jaqjacek » 29 kwi 2015, o 16:56

Starczy iż po zlocie niemogłem się tego przez kilka dni z głowy pozbyć !!!!!!
W obu wersjach z rymami bym jeszcze powalczył ale cel zacny.
Death strode away, stopped, and came back. He pointed a skeletal finger at The Duck Man.
WHY, he said, ARE YOU WALKING AROUND WITH THAT DUCK?
"What duck?"
AH. SORRY.
Avatar użytkownika
jaqjacek męska
Mag I stopnia
 
Posty: 108
Reputacja: 439

Poprzednia strona

Powrót do Wieża sztuk

Życzenia wymagały namysłu. Pewnie nigdy nie powiedziałaby głośno "Chciałabym wyjść za pięknego księcia"; jednak świadomość, że gdyby jednak, to zapewne za drzwiami znalazłaby ogłuszonego księcia, związanego kapłana i uśmiechniętego Nac Mac Feegla, gotowego do roli pierwszego drużby, stanowczo skłaniała, by uważać na własne słowa.

Kapelusz pełen nieba, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron