Cześć wszystkim,
jestem Tymo i kończę liceum.
Parę lat temu przeczytałem "Wolnych ciutludzi" i bardzo mi się podobało - bardziej wciągające niż np. Douglas Adams, nietypowo napisane... Potem długi okres stagnacji - i "Straż nocna". Co prawda moim zdaniem jest trochę nietypowa jak na Pratchetta, ale ta nietypowość świadczy tylko o jego pisarskim geniuszu. Ostatnio pochłaniam książki ze Świata Dysku w ilościach dość sporych, a moje dwie ulubione to "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork" i "Ciekawe czasy".
