Moim tematem maturalnym jest "Fantastyka- sposób mówienia o rzeczywistości, ucieczka od realnego świata czy wizjonerstwo autorów? Rozważ problem na wybranych przykładach dzieł literackich i filmowych." Do udowodnienia, że fantastyka jest sposobem mówienia o rzeczywistości postanowiłam wybrać jakiś tytuł z cyklu Świata Dysku i ekranizację "Wiedźmikołaja". Bardzo Was proszę, jeśli macie dostęp do jakichkolwiek artykułów, które mogłyby mi posłużyć jako literatura przedmiotu, to podajcie link (jeśli są zamieszczone w internecie) lub prześlijcie mi skany na e-mail z opisem z jakiego czasopisma ten artykuł pochodzi, jaki jest rok wydania i numer oraz autora artykułu. Proszę Was też o pomoc w wyborze książki z tej serii, która najbardziej pasowałaby do mojego tematu (myślałam o "Kolorze magii") i przykładów zastosowanych przez Pratchetta aluzji do świata rzeczywistego (piszcie też w jakich książkach te aluzje się pojawiają
EDIT:
sara_rokitnica napisał(a):Chciałam dodać, że od początku szukałam tematu w którym mogłabym jako przykłady zastosować dzieła T. Pratchett'a, a jego książki czytam już od jakiegoś czasu (w chwili obecnej mogę się pochwalić 11 przeczytanymi tytułami). Mój problem polega na praktycznie zerowych umiejętnościach interpretacji czytanego tekstu. Niby wiem do czego odnosi się Terry Pratchett w niektórych książkach ale nie potrafię ubrać tego w słowa. System w jakim dochodzi się do "wyższej rangi" w Niewidocznym Uniwersytecie staram się interpretować na podstawie książki "Kolor Magii" jako aluzję do sposobów zdobywania władzy i wyższych stanowisk w świecie rzeczywistym- poprzez szeroko pojętą eliminację "stojących wyżej" i tych, którzy mogliby ew. wyprzedzić nas w tym wyścigu do jak najlepszej posady. Znowu w "Wiedźmikołaju" (a przynajmniej jego ekranizacji, bo niestety nie miałam okazji przeczytać książki) widzę aluzję do wiary współczesnych ludzi. Wierzą tylko w to, w co chcą wierzyć i wybierają obiekty swojej wiary w zależności od własnych potrzeb i danej sytuacji. Jeśli poprzednie obiekty kultu odchodzą w zapomnienie znajdują nowe, nieraz bardziej absurdalne od poprzednich. W taki sposób Bóg został zastąpiony przez telewizję, internet, majątek- "bóstwa" mające mniejszą władzę, ale jednak bardziej namacalne i dające się objąć rozumem niż Bóg. Postaciom w ŚD też łatwiej jest uwierzyć w bóstwa, których działanie jest doskonale widoczne, czyli te odpowiedzialne za kaca, kurzajki, znikanie skarpetek, bo są to rzeczy które dotyczą ich codziennie i są dla nich jak najbardziej normalne, bo tak naprawdę nie robią nic niezwykłego. W przeciwieństwie do skutków działania Wróżki Zębuszki czy Wiedźmikołaja których czyny są znacznie większe, lepsze i trudniejsze do zaakceptowania jako normalne, więc w związku z tym łatwiej jest uznać, że postacie te nie istnieją niż w ich istnienie uwierzyć. Proszę powiedzcie czy dobrze kombinuję, a jeśli nie to naprowadźcie na właściwy trop i pomóżcie znaleźć inne podobne aluzje zastosowane przez Pratchett'a.
Edit by Gryfu:
Czy przycisk 'Edytuj' naprawdę tak groźnie wygląda? Może ktoś mi przesłać na PW screena ze szczerzącym kły przyciskiem 'Edytuj' ? Chciałbym wiedzieć jak wygląda, bo przede mną chowa kły, a chciałbym wyglądać od niego groźniej...

