Dobra może to nie do końca jest odnośnie pratchetta... ale może ktoś z Was rozszyfruje ten fragment z "Trzech wiedźm"

„Mówią, że owoc ten jest niby świat nasz cały
Tak słodki. Aleja powiadam, że jak serce
Tak czerwone z wierzchu, ale w środku bez trudu
Znajdujemy robaka, zgniliznę, zepsucie.
Jakby nie błyszczał owoc, jedno ugryzienie
Wskaże, że niejeden człowiek od wewnątrz gnije.
(…)- To mowa Czerwia z Tyrana - wyszeptał Hwel. Zwykłe opanowanie wymowy nagle go puściło. - Niech to piekło...”