Niekoniecznie o Terrym...

Zmierzch

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Zmierzch

Postprzez ratharienn » 17 kwi 2011, o 22:32

Arisa napisał(a):Czegoś, co stoi, "sparkląc" się w słońcu (efekt brokatu) z rozgryzioną wiewiórką w zębach wrzeszcząc "Bello! Jestem potworem!" z dramatycznym gestem rozłożonych ramion, jednak mówiąc nieco niewyraźnie - z powodu w/w wiewiórki.

:lol: :lol:
Niedawno w ręce wpadły mi "Pamiętniki wampirów", podobno fundament pod "Zmierzch". Mniejsza z tym, bo rozważania i tak byłyby bez sensu, dokładnie tak samo jak sam pomysł przeczytania tego.
Tu chcę odnieść się do wiewiórki w zębach - w "Pamiętnikach..." w jej roli wystąpiła turkawka, a scena z nią była opisana dokładnie tak, jak przedstawiłaś powyżej, choć bez mienienia się w słońcu, bo takie idiotyzmy to tylko w "Zmierzchu".
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1309
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Reklama

Re: Zmierzch

Postprzez Dżon » 18 kwi 2011, o 11:07

To jest to, co Ania Ryż pisała? Przeczytałem trzy podstawowe i im dalej w las tym nudniej.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Zmierzch

Postprzez ratharienn » 18 kwi 2011, o 12:04

Nie, "Pamiętniki..." napisała jakieś milion lat temu L.J. Smith. Anne Rice też czytałam, całkiem w porządku jak dla mnie, byle nie za dużo naraz.
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1309
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: Zmierzch

Postprzez Dżon » 18 kwi 2011, o 20:08

Wywiad był, owszem, dobry. Ale reszta przegadana.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Zmierzch

Postprzez Klara » 5 maja 2011, o 16:06

Przeczytałam całość. Autorka ma słaby zasób słownictwa, bo epitety określające przecudowność i wspaniałość boskiego Edwarda ciągle się powtarzały. Najciekawsze są tylko pierwszy i czwarty tom (i tylko ze względu na rozwój fabuły). :?
Cała saga wystawia świadectwo inteligencji autorce, która nawet nie wie że w styczniu zazwyczaj temperatura waha się w granicach 0 stopni więc nie je się posiłków na tarasie, a przez chmury przechodzą promienie słońca, więc Edward powinien się błyszczeć nawet w deszczowy poranek, a robiąc długie i wysokie skoki z rozpędu powinien zostawiać 10 metrowe kratery, nie mówiąc już, o tym, że jego kości muszą być z tytanu, albo czegoś wytrzymalszego, żeby nie połamać się przy lądowaniu.
Wszystko to nie przeszkadzałoby mi gdyby Meyer od razu napisała, że to jakaś magia, a nie próbowała mi na przykład wmówić, że to że posiadasz jeden więcej lub mniej chromosomów czyni z ciebie wilkołaka lub wampira. :roll:
Avatar użytkownika
Klara
Mag I stopnia
 
Posty: 133
Lokalizacja: Gdzieś tam
Reputacja: 45

Re: Zmierzch

Postprzez azza » 22 maja 2011, o 21:35

Czytałam całość w ramach zakładładu z koleżanką. Ubytki intelektualne niestety chyba pozostały do dziś :P W ogole jakoś strasznie nekrofilią mi ta cała seria trąci. A co do takich pseudobiologicznych teorii pani Meyer to zastanawiam się co się dzieje z wypitą krwią u wampirow, skoro Meyer sama napisała że nie mają one żadnych procesow metabolicznych (nie wspominając o braku oddechu i krążenia). Jakieś teorie? :D
Avatar użytkownika
azza
Student Magii
 
Posty: 15
Reputacja: 33

Re: Zmierzch

Postprzez reeven » 22 maja 2011, o 22:43

Może jak w filmie o duszku Casprze...wszystko przez nie przelatuje :P.A jedzenie to zwykła czynność ,przyzwyczajenie ;)
"-Jako specjalistka od przerywania funkcji życiowych-odparła Łowczyni-nie mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem.Żadne z was nie jest martwe.Natomiast oboje jesteście bardzo pijani"

Wrocławskie Towarzystwo Badań i Ochrony Dzięciołów Wodnych
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 727
Lokalizacja: Głogów/Wrocław okazyjnie
Reputacja: 407

Re: Zmierzch

Postprzez ratharienn » 23 maja 2011, o 10:38

Klara napisał(a):nie mówiąc już, o tym, że jego kości muszą być z tytanu, albo czegoś wytrzymalszego, żeby nie połamać się przy lądowaniu.

Masz rację we wszystkich opisanych przez siebie aspektach, ale akurat co do wytrzymałości jego ciała wyjaśnienie było podane i to prawie drukowanymi literami, na każdej kolejnej stronie, błogosławiącej opisem marmurowe ciało naszego bohatera. :P
azza napisał(a):zastanawiam się co się dzieje z wypitą krwią u wampirow,

O, to jest ciekawe. Nie przypominam sobie, by w jakiejkolwiek wampirowej historii było coś na ten temat poza tym, że po 24 h w jakiś cudowny sposób opuszcza organizm...
"And you? What's your story, bastard?"
"Ask me nicely and maybe I'll tell you."
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1309
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław (Mroki)
Reputacja: 920

Re: Zmierzch

Postprzez Dżon » 23 maja 2011, o 18:02

To są jakby nie patrzeć demony, istoty mistyczne. Krew po prostu jest wypijana - można na to spojrzeć jako rodzaj krwawej ofiary - w takim razie też staje się chyba eteryczna. Z drugiej strony wampiry "ryżowe" (a to chyba jakieś ich pogrobowce są przecież - jak większość wizerunków wampira w popkulturze obecnie) musiały pić krew, żeby nie wyschnąć - więc ich ciało w jakiś sposób musiało ją chyba wchłaniać omijając system trawienny.

Takie rozważania w sumie są czysto teoretyczne, bo kto by o tym pisał :P, ale tak by chyba wynikało z logicznej anal-izy wyobrażeń wampira.
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Re: Zmierzch

Postprzez ahcinga » 27 maja 2011, o 09:14

Trochę z innej strony
Mój kontakt z tą serią zaczął się od filmu. O ile pierwszy nie pozostawił (wtedy) ani pozytywnych ani negatywnych odczuć, to drugi był koszmarkiem i wg mnie zasługuje na Złotą Malinę. Pewnie w ogóle nie zaczepiłabym książki gdyby nie wpadł mi w ręce audiobook. Idąc do pracy 40-50 min lubię czegoś słuchać, więc spróbowałam.
Dereszowska mnie zachwyciła, sam głos lektorki i sposób interpretacji wyjątkowo przypadł mi do gustu. Mimo że treść książki nie powala na kolana, jest przewidywalna, ale przyjemność słuchania Ani - bezcenna.
Niektóre głosy tak mają… :P
Avatar użytkownika
ahcinga żeńska
Student Magii
 
Posty: 26
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 30

Re: Zmierzch

Postprzez emerencja » 27 maja 2011, o 09:45

( 8-) ;) )
Avatar użytkownika
emerencja żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1249
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 543

Re: Zmierzch

Postprzez Malcadicta » 7 gru 2011, o 20:23

Pierwsza część ma jak dla mnie wybitnie rozwiniętą fabułę. Edzio mówi Belli że nie moze się z nią spotykać. Idzie sobie a Bella rozpacza. W następnym rozadziale znów przychodzi żeby jej to dobitnie powtórzyć. Sytuacja powtarza się aż do połowy gdzie robią małą przerwę na to żeby pojechać na polenę i całować błyśzcząc w słońcu. A potem mniej więcej to samo. Jak już się Bella przyzwyczai to Edzio odchodzi a ona przżywa półroczny rozpad duszy bo jej chłopak ją zostawił ( tak. I niech każda nastolatka przeżywa tak kazde rozstanie).

Jedna dobra wiadomość. Jak maz chromosom mniej czy więcej to już nie cierpisz na nieuleczalną chorobę. Jesteś wilkołakiem/wampirem! No dobra może to trochę podobne...
To, że coś jest niemożliwe,
nie znaczy jeszcze że nie można tego zrobić.
Malcadicta żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Myślenice
Reputacja: 64

Re: Zmierzch

Postprzez qfas » 7 gru 2011, o 22:15

II
(..)
(oo)

To królik. Przekopiuj go do do swojej sygnatury, aby pomóc zdobyć mu władzę nad światem.
Avatar użytkownika
qfas męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 782
Lokalizacja: Hmm... Powiedzmy, że nie powinieneś zaglądać na strych, oki?
Reputacja: 219

Re: Zmierzch

Postprzez Sushi » 11 lut 2012, o 01:31

A co o "Zmierzchu" sądzi Robert Downey Jr?

http://kwejk.pl/obrazek/906138
OUT OF ORDER.I blame it on my A.D.D baby
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 411
Lokalizacja: Zabrze/Kraków/Nibylandia
Reputacja: 371

Re: Zmierzch

Postprzez Dżon » 11 lut 2012, o 15:21

Kto to jest?
Nazywam się Milijon bo za miliony gardzę i ejakuluję frustracją...
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 2970
Lokalizacja: Nieistotne - pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 2441

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Było w Cohenie coś takiego, że ludzie zarażali się jego optymizmem jak grypą.

Ciekawe czasy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników