Niekoniecznie o Terrym...

Mordimer Madderdin

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez _MaLiNka_ » 21 lut 2008, o 12:02

no ja to już nie mam takiego zacięcia do czytania, jak miałam te 16 -17 lat to też mi poszło ( nie raz) książke 300 stron w jeden dzień przeczytać - heh im starsza tym bardziej leniwa jestem stwierdzam!
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 164
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 29

Reklama

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 21 lut 2008, o 14:24

Ja mam (prawie) 21 lat ^^
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez tommi » 21 lut 2008, o 15:17

aaa to ja tak miałem tylko że to był harry potter i zakon feniksa to zem go przecztał w jedeń dzieni
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Anima Vilis » 25 maja 2008, o 15:08

Czytałąm sługe bożegi i łowców dusz. Książka genialna i trzymajaca w napięciu da sie ją wchlonac w jedno popołudnie..ps. jestem fanką Kostucha
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 5 cze 2008, o 01:06

Hmmmm. Powiem szczerze, że nie rozumiem zachwytu nad PIekara. Wszystkie te opowiadania są pisane na jedno kopyto. Ktos prosi Mordimera o pomoc, ten w koncu sie zgadza, pros blizniakow kostuche o pomoc, maja klopty, ratuja sie, najduja sprawde/ odkrywaja spisek, zabijaja,, wacają.
Moze ta wizja alternatywnego swiata jest pociagająca, ale w takim wypadku polecam dylogię Łuukanienki - nistety nie przypomne sobie tytulu. Opowiada o ponownym przyjsciu mesjasza ale w swiat. TYlko swiat jest calkowicie innym. Istnieje tylko kilka cesartsw i jest jedna wielka dyktatura. TYle odwolan ze az chce sie czytac.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Wiewiora » 5 cze 2008, o 01:16

Zgadzam się z przedmówcą.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 30 cze 2008, o 22:21

Eee... Wybacz, że to powiem, ale Twój post niewiele wniósł do rozmowy :p Mogłaś jakoś rozwinąć ;) No, ale nervermind :)

Wracając do Mordimera... Też lubię Kostucha ;) Ale o tym pisałam już na samym początku :p
A ponad to po prostu przeczytałam 1 część i chciałam czytać dalej! Wciągnęłam się, spodobało mi się... Kwestia gustu. Ja nie rozumiem zachwytu nad innymi autorami, ale cóż, dla każdego coś miłego-innego.

U Piekary podoba mi się to, że Mordimer w ogóle nie jest opisany, dzięki czemu mam swoją wizję tej postaci. O reszcie bohaterów też w sumie nie wiele wiemy, co bardzo pomaga budować swoją wersję tego i tak już alternatywnego świata. Poza tym, mimo tej wspomnianej przez Szkota schematyczności, uważam, że nie zawsze do końca wiadomo, co się dzieje w opowiadaniach.

Co do innych książek... Próbowałam łyknąć tę z Haldorem w tytule, ale nie przeszło... Coś czuję, że seria z Mordimerem będzie jedynym zbiorem książek tego autora, która przypadła mi do gustu.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 14 lip 2008, o 22:42

Przeczytalem ostatnio kolejne ksiazki Piekary i musze stwierdzic ze dalej mnie nie zachwyca. Czytam to sobie jak Harrego Pottera. Ciekawi mnie jak sie los potoczy ale styl i fabula nie zachwyca. Ale jak sama powiedzialas kazdy lubi cos innego. MNie zachwyca na przyklad Lukanienko a ciebie Piekara, zeby nie zacytowac klasyka - niektorzy lubia jak im Cyganie graja a inni jak im nogi smierdza (taki slaby zart :) )
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 14 lip 2008, o 23:06

Hehe, no ale jakby nie było... Mój tata też jest pratchettowy, a po Mordimera sięgnął, bo na półce u mnie znalazł i też mu się spodobało :p
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 224
Reputacja: 66

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 15 lip 2008, o 10:42

Za to moj znajomy jest jest wielkim fanem Piekary a nie potrafi przekonac sie do Pratchetta. WIec nie ma tu zadnej normy, nieprawdaz?
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Anima Vilis » 17 lip 2008, o 13:46

pozyczylam ostatnio kumplowi (ktory do taj pory przeczytal w zyciu dwie ksiązki) Sługe Bożego i był zachwycony..ma zamiar siegnać nie tylko po kolejne części ale tez po inne ksiązki z fantastyki między innymi pratchetta..
wniosek:kazda ksiązka moze sie przysłuzyc..^ ^
Obrazek
szukam w życiu odrobiny magii-szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii
Dźwięk w ołowianej tubie rozchodzi się lepiej niż w wielorybie. Prawda Motopompa? Motopompa, powiedz im że to prawda..
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
królowa elfów
 
Posty: 2128
Lokalizacja: Obiecana Ziemia, ŁDZ
Reputacja: 792

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez pa5tor » 25 wrz 2011, o 15:42

Jakiś czas temu przeczytałem jedną z książek Piekary o inkwizytorze i jak narazie nie powaliła mnie na kolana. Nie mówię, że była zła, ale czegoś innego się spodziewałem (może przeczytam kolejną książkę o Mordimerze to się przekonam do tej serii...chyba warto spróbować).
Ja sam z kolei chciałbym polecić inną książkę tegoż autora, a zowie się ona "Przenajświętsza Rzeczpospolita" (koniecznie wersja nieocenzurowana). Genialna antyutopia dla dojrzałego czytelnika.
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Student Magii
 
Posty: 93
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 38

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Raven » 5 mar 2012, o 19:40

Dawno nikt o Modrimerze nie napisał, zamierzam to zmienić!
To taka złośliwa menda choć trzeba mu przyznać,że lojalna i starająca sie unikać zbędnego okrucieństwa.
Pięknie załatwił Ritę Złotowłosą, później dzięki niemu znana raczej jako Rita Padłocyca.
Same opowiadania są za krótkie, powtarza się wielokrotnie jakieś informacje, np. o wrażliwym węchu Mordimera.
No i czym tak naprawdę różni się Inkwizycja w świecie gdzie powiedziane było ,,miłujcie swoich nieprzyjaciół'' od tego gdzie ludzie mają nie wybaczać swoim winowajcom?
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 272
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 343

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Brethil » 6 mar 2012, o 03:23

Raven napisał(a):powtarza się wielokrotnie jakieś informacje, np. o wrażliwym węchu Mordimera.


To dlatego, że (przynajmniej wg mojej wiedzy) pierwotnie opowiadania były publikowane pojedynczo w Fantastyce. Choć fakt, mógł Piekara zrobić korektę do zbioru.

Mnie za to cykl wybitnie nie podpasował.
Po pierwsze za nużące i wielokrotne powtórzenia.
Po drugie za styl, który mnie osobiście wydał się mocno średni.
Po trzecie za stosunek autora do kobiet i ich kreacja. Jak nie wiedźma to dziwka, ewentualnie 2w1. I niemalże każda z nich jest prędzej czy później tratowana... instrumentalnie. Zupełnie jakby rola kobiety sprowadzała się do jednego.
I choć to zarzuty nie do bohatera, tylko do autora, to jednak Mordimera lubić nie mogę, bo podskórnie wyczuwam w nim alter ego Piekary.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 650
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 333

Poprzednia strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

(O Bezdennie Głupim Johnsonie) Wszystko, co on zbudował, działało. Po prostu nie robiło tego, co zapowiadał tekst na etykiecie. Kiedy człowiek potrzebował niewielkiego pocisku ziemia-powietrze, prosił Johnsona, by zaprojektował ozdobną fontannę.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników