Niekoniecznie o Terrym...

Tomasz Pacyński

... i niekoniecznie o fantasy...

Tomasz Pacyński

Postprzez Corvvin » 7 lip 2010, o 08:57

Aż dziw, że nie założyłem tu do tej pory tematu o jednym z moich ulubionych polskich pisarzy fantasy - Tomaszu Pacyńskim, świętej pamięci już niestety. Lubię jego styl narracji, był informatykiem z wykształcenia, widzę podobny do mojego styl myślenia.

Ostatnio dorwałem na wyprzedaży jego pierwszą powieść - "Wrzesień", która ma swoje wzloty i upadki, acz suma summarum przyjemnie się ją czyta.

Chciałem się przy okazji podzielić z niej kilkoma cytatami, które może nie są najbardziej dla książki reprezentatywne, ale które mnie rozbawiły:

Schabowe z kapustą podawano tylko za dolary. Świnie, jak każdy zagrożony
wyginięciem gatunek, doczekały się wreszcie należnego uznana.
Za złotówki lub - jak je nazywano - okupacyjne bony, był tylko chleb i kasza. Czasem
jarzyny. Za ruble, zgodnie z jednym z pierwszych zarządzeń, były trzy lata, Minimum trzy.
(...)
Tak doszło do największego w dziejach matuszki Rosji cudu ekonomicznego. Rubel
kosztował na czarnym rynku cztery dolary.
Bo rubel był podstawową walutą w handlu z Rosjanami, wojskowymi i cywilami.

----

- Dobrze - mruknął wreszcie, zirytowany spojrzeniem Kędziora. - Ale nie wcześniej
niż za tydzień. Mówię o blackhawku. O reszcie jeszcze pogadamy.
Przemytnik pokiwał głową. Osiągnął, co zamierzał.
- Z tego? - Wskazał na stojący w kącie plamisty pokrowiec. Wagner zaprzeczył z
ponurym uśmiechem.
- Ten jest na ludzi.
Otworzyły się drzwi, ktoś ruszył w kierunku ich stolika. Przemytnik uśmiechnął się
szeroko.
- Cześć, Frodo - powiedział, - Siadaj.

---

Frodo jeździł rowerem, góralem marki Wheeler, Niegdyś czerwonym, ale teraz piękny
metaliczny lakier pokrywała niedbale położona farba maskująca, którą kupił za kanister
samogonu w rosyjskim parku maszynowym.

---

A pojazd musiał wyglądać obskurnie, inaczej jego żywotność byłaby krótka.
Większość rowerów, nawet markowych, produkowano na Tajwanie. Tajwan zaś stanowił
jedynie wspomnienie, ku uciesze geografów narzekających w dobie satelitów na brak
białych plam na mapach. Teraz mieli masę zabawy z wymyślaniem nazw dla archipelagu
małych wulkanicznych wysepek na Morzu Południowochińskim.
Frodo pomalował ramę, pociął scyzorykiem siodełko i zadał sobie wiele trudu, by
wszystkie części chromowane doprowadzić do stanu kwitnącej korozji. Teraz mógł rower zostawić nawet pod knajpą, przykuwając go jedynie łańcuchem.

---

W spotkaniu z nimi Frodo miał małe szansę. Był nie tylko kurduplem i cyklistą, ale
także Żydem.

---

Osobiście podłączał bazę do armijnej sieci łączności, na co zresztą Rosjanie patrzyli przez palce, Można to tak nazwać, zwłaszcza że dwa kilometry światłowodu położyła rosyjska jednostka inżynieryjna. Dociągnęli do szosy, twierdzili, że dalej to już przesada. Dalej z braku światłowodu szło przez transceiyer i skrętkę czteroparową, co odbijało się na szybkości transferu
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Reklama

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez Kinga » 7 lip 2010, o 10:44

Skrętka czteroparowa przekonała mnie ostatecznie do przeczytania tej książki, mam nadzieję że uda mi się ją gdzieś dorwać...
(...) jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy.A jeśli ktoś nie wie, dokąd zmierza, to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 1750
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 1561

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez madziairm » 23 wrz 2010, o 11:01

Ja Pacyńskiego przeczytałam tylko Smokobójcę(opowiadania o sir Rogerze z Mons Nagroda, Zapłata, Nic osobistego, Diabelska alternatywa oraz związane z cyklem Sherwood Komu wyje pies). Ciekawie się czytało, ale nie próbowałam innych jego opowiadań/książek. Co powiecie na temat tej trylogii Sherwood? Polecacie?
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 211
Reputacja: 37

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez Corvvin » 23 wrz 2010, o 12:02

Czytałem dwa razy - polecam. Ale z tych opowiadań to najbardziej przypomina to z Claymorem Ramirezem (bodaj Diabelska alternatywa), on się i w Sherwood pojawia, czyli nie z tych śmiechowych. Ale.. wciąga.
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez madziairm » 23 wrz 2010, o 12:26

Będę musiała spróbować, póki na studiach jeszcze nie zaczną męczyć czytaniem obowiązkowym ;p
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 211
Reputacja: 37

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez Corvvin » 23 wrz 2010, o 12:50

Idea wydaje się jak komuś opowiadam głupia :P Dalsze losy Robin Hooda, a właściwie Matcha z jego drużyny. Ale fajnie się rozwija ;) I nie jest to taka lukrowana historia. Robin się chowa :P

– Ależ wierzę, wierzę... – obruszył się Match. – Tylko nadal twierdzę, że to się źle dla nich skończy. Nawet Ojczulek nie pomoże...
Nie była to cała prawda. Przyczyna niesmaku, jaki odczuwał Match była inna. Oto kolejny przywódca, który na karkach chłopskich chce zdobyć powodzenie. Który zapewne już gra o coś całkiem innego. I już coś osiągnął. Już zdobył uznanie, już pertraktuje z wielmożami, choćby nawet tak poślednimi, jak ten samozwańczy, niewydarzony hrabia. Jeszcze nie jest mu równy, ale już może go obrazić. Ciekawe, gdzie kończą się jego ambicje? Kiedy chłopi przestaną być potrzebni? Czy wystarczy mu zająć miejsce fałszywego hrabiego?
Jeszcze jeden, pomyślał Match z niesmakiem. Jeszcze jeden...
– A nie krzywcie się tak, panie – kmieć wyseplenił z naciskiem. – Nie wierzycie, że nam się uda, co? No powiedzcie, nie wierzycie? Macie to na gębie wypisane...
Match popatrzył prosto w kaprawe oczka.
– Istotnie, nie wierzę – stwierdził spokojnie. – Wezmą was za dupę, prędzej czy później...
Was, pomyślał, tylko was. Bo co do tego waszego Ojczulka, to nie wiadomo. On może się wywinąć, waszym kosztem, oczywiście...

– Pan hrabia pieklił się, kazał wojsko wysyłać, Ojczulka pojmać. Ino jak trochę pomyślał, to się wystraszył, zbrojnych mało, a nas ćma. Więc ino pod sąd Ojczulka kazał przywieść...
– I przywiódł?
– Gdzie tam, nie dało się! – roześmiał się chłop. – My we wsi gotowi byli, zbrojni nawet wjechać nie próbowali. Od razu wrócili. A Ojczulek... Ojczulek sam na zamek poszedł, pod hrabiowski sąd się stawić. To znaczy, do zamku poszedł sam, tylko ze dwudziestu z nim weszło. Reszta pod bramą stała... I sąd sprawiedliwy pan hrabia odprawił. Skazał Ojczulka na grzywnę. Sześć pensów... Za to, że we wsi kamienie młyńskie bez pozwolenia mieli... A dziesięciny i tak nie płacim, nie ma z czego. My głodem przymieramy...
Kmieć wydobył z zanadrza solidny kawał wędzonki i wgryzł się w nią z trudem nielicznymi zębami.
O, niegodne królestwo i zguby bliskie, pomyślał Jason. Skoro takich masz wielmożów...
Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje. - Mikołaj Gomez Davilla
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Malleus Maleficarum
 
Posty: 1268
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 382

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez madziairm » 23 wrz 2010, o 13:02

Hm, właśnie patrzyłam - w pobliskiej bibliotece mają tylko 1 tom... Jak się przyjmie, to będę szukać dalszych :D
Dzięki za opinie, ostatnio szukam czegoś nowego do czytania, a zawsze to lepiej, jak ktoś poleci coś ciekawego :)
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 211
Reputacja: 37

Re: Tomasz Pacyński

Postprzez wakizaszi » 23 wrz 2010, o 23:04

Pacyńskiego jeszcze nic nie czytałem, ale brzmi zachęcająco ;]
będę musiał wykombinować trochę czasu i przeczytać parę jego książek ;]
Avatar użytkownika
wakizaszi
Student Magii
 
Posty: 73
Lokalizacja: Myszków
Reputacja: 23


Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Podoba mi się idea demokracji - stwierdził Brutha. -Trzeba mieć kogoś, komu nikt nie ufa. Dzięki temu wszyscy są zadowoleni.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron