Ostatnio dorwałem na wyprzedaży jego pierwszą powieść - "Wrzesień", która ma swoje wzloty i upadki, acz suma summarum przyjemnie się ją czyta.
Chciałem się przy okazji podzielić z niej kilkoma cytatami, które może nie są najbardziej dla książki reprezentatywne, ale które mnie rozbawiły:
Schabowe z kapustą podawano tylko za dolary. Świnie, jak każdy zagrożony
wyginięciem gatunek, doczekały się wreszcie należnego uznana.
Za złotówki lub - jak je nazywano - okupacyjne bony, był tylko chleb i kasza. Czasem
jarzyny. Za ruble, zgodnie z jednym z pierwszych zarządzeń, były trzy lata, Minimum trzy.
(...)
Tak doszło do największego w dziejach matuszki Rosji cudu ekonomicznego. Rubel
kosztował na czarnym rynku cztery dolary.
Bo rubel był podstawową walutą w handlu z Rosjanami, wojskowymi i cywilami.
----
- Dobrze - mruknął wreszcie, zirytowany spojrzeniem Kędziora. - Ale nie wcześniej
niż za tydzień. Mówię o blackhawku. O reszcie jeszcze pogadamy.
Przemytnik pokiwał głową. Osiągnął, co zamierzał.
- Z tego? - Wskazał na stojący w kącie plamisty pokrowiec. Wagner zaprzeczył z
ponurym uśmiechem.
- Ten jest na ludzi.
Otworzyły się drzwi, ktoś ruszył w kierunku ich stolika. Przemytnik uśmiechnął się
szeroko.
- Cześć, Frodo - powiedział, - Siadaj.
---
Frodo jeździł rowerem, góralem marki Wheeler, Niegdyś czerwonym, ale teraz piękny
metaliczny lakier pokrywała niedbale położona farba maskująca, którą kupił za kanister
samogonu w rosyjskim parku maszynowym.
---
A pojazd musiał wyglądać obskurnie, inaczej jego żywotność byłaby krótka.
Większość rowerów, nawet markowych, produkowano na Tajwanie. Tajwan zaś stanowił
jedynie wspomnienie, ku uciesze geografów narzekających w dobie satelitów na brak
białych plam na mapach. Teraz mieli masę zabawy z wymyślaniem nazw dla archipelagu
małych wulkanicznych wysepek na Morzu Południowochińskim.
Frodo pomalował ramę, pociął scyzorykiem siodełko i zadał sobie wiele trudu, by
wszystkie części chromowane doprowadzić do stanu kwitnącej korozji. Teraz mógł rower zostawić nawet pod knajpą, przykuwając go jedynie łańcuchem.
---
W spotkaniu z nimi Frodo miał małe szansę. Był nie tylko kurduplem i cyklistą, ale
także Żydem.
---
Osobiście podłączał bazę do armijnej sieci łączności, na co zresztą Rosjanie patrzyli przez palce, Można to tak nazwać, zwłaszcza że dwa kilometry światłowodu położyła rosyjska jednostka inżynieryjna. Dociągnęli do szosy, twierdzili, że dalej to już przesada. Dalej z braku światłowodu szło przez transceiyer i skrętkę czteroparową, co odbijało się na szybkości transferu
