masz dużo racji, bo Pratchetta nie znam nawet w ułamku tego co Wy. Na forum trafiłem przypadkiem, szukając czegoś o Wiedźminie, dyskusja nawiązywała do tego, więc napisałem swoje 3 grosze. Nie myślałem że to forum jest tak elitarne, wybaczcie za wtargnięcie

Jeśli mój post został przeniesiony z innego miejsca to masz rację, ale jeśli nie to nie miałem obowiązku nawiązywać do waszego ulubionego autora, pisząc "niekoniecznie o Terrym"

Mimo to na tych dwóch postach zakończę swoją wizytę na tym forum, bo faktycznie niewłaściwa osoba w niewłaściwym miejscu

A co do błędów, to pierwsze podtrzymuję, że to błąd logiczny, wcześniej arcymistrzymi stwierdziła że skoro Yennefer nie chce być znaleziona to nie będzie (Vilgeforz i jego aparatura lokalizująca). Dlatego można być przekonanym że te dwie osoby o ile nie podróżowały incognito, to na pewno w tajemnicy, dlatego wykrzykiwanie swoich imion byłoby co najmniej niewskazane.
W drugim przypadku masz rację, to było porównanie, ale zmyliło mnie może opisanie wiedźmina, jako zabawki włodaży i narzędzie do załatwiania ciemnych spraw, a takiemu właśnie opisowi "nowoczesnego" wiedźmina odpowiadał Codringher.
Pozdrawiam i życzę miłych dyskusji "na temat"
