przez Marw » 7 lis 2010, o 10:23
Ja jestem za tym, żeby wrzucili do kanonu lektur Pratchetta. Zmusić młodzież do przeczytania jednej jego książki, a drzwi biblioteki już nigdy nie będą zamknięte. A swoją drogą to ja prawie nigdy nie czytam lektur (sam nie wiem czemu), niby są śmiesznej wielkości, zle mnie jest łatwiej przeczytać książkę która ma 850 stron ale mi się podoba, niż lekturę obowiązkową która wieje nudą i jest "uniwersalna". A przy książkach Terry'ego przynajmniej oceny miałbym lepsze.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."