Corvus26 napisał(a):Nastasja napisał(a):wniosek: co przymusowe, tego nikt kijem nie ruszy. chyba, że konformista albo bardzo mu się nudzi.
Z nonkonformizmem też nie należy przesadzać, bo nawet wśród lektur szkolnych można znaleźć kilka perełek, dla których warto przecierpieć wszystko inne.
te lektury czytałam na kilka lat naprzód, nie wiedząc często, że to lektury. większość lektur licealnych przeczytałam w podstawówce. bo fajne były. ale nikt mi nie kazał. gdyby mi kazali, robiłabym wszystko, żeby ich uniknąć.
Nastasja napisał(a):ludzkość się cofa. mamy mnóstwo wtórnych analfabetów. skąd teoria, że się rozwija?? doskonała higiena i mózg jaskiniowca.
A ja śmiem bezczelnie twierdzić że się rozwijam i znam kilka osób które również się rozwijają. Co prawda od groma jest takich co stoją w miejscu i nawet zdarzy się ktoś kto się cofa, ale globalnie myślę że jesteśmy na plus. Niby ci co stoją w miejscu to się cofają, ale to kolejny dowód na to że świat brnie do przodu
kulturalny człowiek, to ma kulturalnych znajomych. ja też mam takich, ale co z tego. przejdź się po necie, i zobacz ile osób nie robi błędów, ile osób zna podstawy kulturowe, geografię [choćby tylko Europy] itd.
Motopompa napisał(a):Co do drugiego tematu: wydaje mi się, że coraz więcej osób czyta książki(w porównaniu z poprzednimi 2-3 pokoleniami). Nie mam tu na myśli lektur(dawniej nie było opracowań w necie) ale książki jako takie.
Obawiam się że niestety jest inaczej. Słyszałem niedawno że ta statystyka znowu spadła, mimo wzrostu sprzedaży książek. Ludzie coraz częściej kupują zamiast książek do poczytania ozdoby na półkę

. 2-3 pokolenia? Tutaj chyba jednak telewizja i internet ściągnęły niezłe żniwo wśród czytelników, mimo wzrostu poziomu wykształcenia
to tak a propos rozwoju
poza tym namiętne czytanie "Zmierzchów" trudno nazwać postępem czytelniczym.
ps: teraz poziom wykształcenia dostosowuje się do poziomu studentów. kiedyś było na odwrót.
to jest fakt. znajomej profesorce kazano zaniżyć nieco poziom, żeby wszyscy rozumieli wykłady. więcej mamy ludzi z mgr, ale ten mgr jest tyle wart, co kiedyś matura

poczytaj se "Limes inferior"
